Witam.
Iwona ale Natalka miała zderzenie. Mój Oskar już dwa razy tak uderzył buzią że polała sie krew, rozciął sobie wargę. A wczoraj dwa razy przygrzmocił brodą w stół, stoi przy nim i tak się cieszy że skacze z radości, no i już dwa razy zaliczył blat.
Ja już po imprezie urodzinowej dla rodzinki. Było super. Wszystko dopisało. Mały dostał extra zabawki. Ode mnie dostał z playscool tą fontannę z kulek, taką jak Mili od Danity, od jednej babci ten namiot, od drugiej kaskę, od taty ogromną wywrotkę i klocki z Wadera, od moim rodziców psa na biegunach a od drugich dziadków krzesełko uczydełko z Fishera. Ale najlepszy ubaw miał z tortem. Wyglądał świetnie, żółty garbus, a na dachu świczka z numerem jeden. Oskar wkładał paluszek i zlizywał go, tak mu się to spodobało że później chciał jeść całą rączką
Zrobiłam kolację, strogonowa, zimna płyta, sałatki. Wszystkim się bardzo podobało. Jutro też mamy gości, przyjedzie Kawa z Dominisiem i będą sie chłopaki bawić razem. Szkoda że Danita nie da rady, ale napewno znajdziemy w końcu czas
Wklejam Wam fotki i spadam spać, oczy mi się kleją. Prawie cały dzień dzisiaj przed kompem.
[url=http://imageshack.us:qd6x3560] [/url:qd6x3560]
[url=http://imageshack.us:qd6x3560] [/url:qd6x3560]
[url=http://imageshack.us:qd6x3560] [/url:qd6x3560]
[url=http://imageshack.us:qd6x3560] [/url:qd6x3560]
[url=http://imageshack.us:qd6x3560] [/url:qd6x3560]
[url=http://imageshack.us:qd6x3560] [/url:qd6x3560]
Hej hej
Kurcze u mnie dalej brak czasu na maxa
Danita przygotowania do roczku u mnie skromne. Zamówiłam tort w Jagódce w Wodzisławiu w kształcie Volkswagena garbusa z napisem "mam już roczek". Będą tylko dziadkowie jedni i drudzy, dwie prababcie i ja i Maciek. Chrzestnych nie będzie bo oboje w Anglii. Urodzinki robie w sobotę 15-go w domu u rodziców. Kawa, ciasto i wieczorkiem kolacja. I to wszystko. Oskar dostał już pierwszy prezeny, namiot z kulkami takimi jak w figloraju. Nie wychodzi z niego prawie cały dzień.
Ostatnio byłam z nim dwa rany w figloraju, bawił się super, w kulkach, na zleźdzalni.
I zaczyna już robić podchody do samodzielnego chodzenia. Ładnie już chodzi za jedną rączkę. Myslę że jeszcze kilka dni i pewnie sie zdecyduje sam gdzieś pospacerować
U mnie idzie pomału do przodu. Właśnie jestem w trakcie przeipsywania auta na Maćka, za tydzień jestem umówiona do adwokata w sprawie pozwu o rozwód. Mam już wstępnie napisany, ale chciała bym żeby to sprawdził, żeby sprawa skończyła sie na jednej rozprawie. Mieszkanie sprzedane, ale transkacja będzie dokończona w styczniu jak przylecą nowi właściciele. No i później czekać na wezwanie z sądu i będę "panną z odzysku"
Na koniec fotka mojego szkrabka
Mama nie chciała mi dac aparatu i tak się złoszczę
[url=http://imageshack.us:326oj6a6] [/url:326oj6a6]
[url=http://imageshack.us:326oj6a6] [/url:326oj6a6]
[url=http://imageshack.us:326oj6a6] [/url:326oj6a6]
[url=http://imageshack.us:326oj6a6] [/url:326oj6a6]
Witam mamusie
Wiem, wiem nie było mnie wieki i bardzo Was za to przepraszam. Remont, przeprowadzka, te wszystkie podziały, sprzedaż mieszkania pochlonęły mnie całkowicie. Doby mi brakuje żeby zrobić wszystko co bym chciała. Ale pomału idzie do przodu. Skończyłam remont w kawalerce i przeprowadziłam się już z gratami. Mam juz tam meble i poukładane część rzeczy. Jeszcze kilka kartonów czeka na rozładowanie ale nie mam narazie czasu. Ale najważniejsze to że sprzedałam w końcu mieszkanie. Kupiła go moja kuzynka, ta która mieszka w Anglii. W maju planują powrót do kraju i już nie będą musieli szukać gniazdka. Wszystkie formalności załatwimy w grudniu jak przylecą na święta. Tak po krótce co się zmieniło.
Oskarek rewelacja. Dalej choroby omijają go szerokim łukiem
Tfu, tfu, żebym nie przechwaliła. Oststnio miał trzydnówkę, ale na gorączce i katarku się skończyło. Miał przepisany antybiotyk ale nie było potrzeby go podawać. Wystarczył panadol i przeszło. Rośnie jak na droźdzach, ma już 8 ząbków, przez miesiąc wyszło mu 6 zębów
Były ciężkie chwile jak się przebijały, kilka nieprzespanych nocy, kilka dni marudzenia ale już jest ok. Je wszystko co my i w mega dużych ilościach. Nie można przy nim ruszać buzią bo zaraz przylatuję mały sęp i trzeba sie z nim dzielić. Obojętnie jak był najedzony zawsze musi spróbować co jedzą inni
Za chwilę roczek, ale ja nie robię imprezy w knajpie. Obiad w domu dla najbliższych. Dziadkowie, babcie, chrzestny i rodzice. Ostatnio tata kupił mu superancki kombinezon z Coccodrillo, ja pokupowałam czapki, szaliki, rękawiczki, sweterki, rajstopki i mój maluszek na zimę jest już obkupiony. Jedynie jakieś kozaczki muszę mu jeszcze kupić, ale to jak już będzie zimno. Narazie ma butki jesienne. Zaczął już chodzić, za rączki, wokół stołu i zaczyna się już puszczać. Ale jeden, dwa kroki i siada na pupę. Na czterech zasuwa że za nim nie nadążamy. Oczywiście najlepsza zabawa to kuchnia, szafki, garnki itp. Musze mieć gumki na wszystkich szafkach
Narazie to tyle. Postaram się zaglądać częściej i wklejam jakieś nowe foteczki.
Pokazuję Wam języczek
[url=http://imageshack.us:28wi7vsq] [/url:28wi7vsq]
Jadą konie po betonie
[url=http://imageshack.us:28wi7vsq] [/url:28wi7vsq]
Kąpie się
[url=http://imageshack.us:28wi7vsq] [/url:28wi7vsq]
Już się wykąpałem
[url=http://imageshack.us:28wi7vsq] [/url:28wi7vsq]
Zaatakowały mnie klamerki
[url=http://imageshack.us:28wi7vsq] [/url:28wi7vsq]
Nowa jesienna kolekcja okryć głowy
[url=http://imageshack.us:28wi7vsq] [/url:28wi7vsq]
Pakujemy wózio dla nowego dzidziusia
[url=http://imageshack.us:28wi7vsq] [/url:28wi7vsq]
I na koniec, idę do przedszkola
[url=http://imageshack.us:28wi7vsq] [/url:28wi7vsq]
Kochany Miłoszku dużo uśmiechu na Twojej ślicznej buźce od cioci Kasi i kolegi Oskarka
[url=http://www.glitter-graphics.com:33iknbth] [/url:33iknbth]