OLSZTYN - mamusie i przyszłe mamusie

07/10/10 19:47:51

Kasiulec, Bartek chyba ok - przynajmniej nic mi nie mówił, ze płakał :wink: Pani nie mam jak zapytać, bo rano zaprowadzam go do innej grupy, a po południu zabieram z podwórka, jak już Pani nie ma :wink:

OLSZTYN - mamusie i przyszłe mamusie

17/09/10 19:20:11

Kasiulec, cieszę się, że Bartek już zdrowy :) Podzielam Twoje zdanie odnośnie Zinnat-u - ohyda :evil: Mój Bartek po nim wymiotuje - jest dzielny, chce połykać to paskudztwo ale po przełknięciu od razu zwraca. My w przychodni w karcie mamy adnotację - nie toleruje Zinnat-u. Na podwórko nie wychodzą, bo nadal nie ma drugiego opiekuna :twisted: Mój Bartek po południu załapuje się na spacer z inną grupą. Kasiulec, ale ja tak bardzo chciałabym, żeby Bartek był tak samo odważny, jak jest dzielny :wink:

OLSZTYN - mamusie i przyszłe mamusie

16/09/10 19:30:21

Hej! Michasia, Kasiulec, dzieciaki w tym tygodniu oglądały w przedszkolu Teatrzyk i były robione zdjęcia: grupowe i pojedyńcze. Poza tym w przedszkolu jest bardzo gorąco i nie wiem jak mam ubierać Bartka :roll: Na razie zakładam mu bluzkę na krótki rękaw a pod spód podkoszulek ale nie wiem, czy tak jest dobrze ... :roll: Michasia, mój Bartek ostatnio mi tłumaczył, ze w przedszkolu nie można płakać - ja mu na to, ze jeżeli komuś jest smutno, tęskni za mamą albo coś mu boli, to można płakać - on na to, że tylko maluchy płaczą ... :roll: Osobiście wolałabym chyba, żeby był gadułą a nie dzielnym milczkiem :wink: Izajka, zdrówka dla Kacpra, niestety takie są uroki przedszkola :evil: Mogłabyś podzielić się tymi grzybami, jak masz ich w nadmiarze 8)

OLSZTYN - mamusie i przyszłe mamusie

08/09/10 09:29:24

Me, witaj w gronie zapracowanych mam z dwójką dzieciaków :lol: Mam nadzieję, że potwierdzisz, że na nic nie ma czasu, wszystko w biegu ... a jak już się znajdzie ta wolna chwilka, to się nic nie chce robić :oops: Bartek chodzi do 3-latków ale do innego przedszkola. W ubiegłym roku chodził do przedszkola prywatnego Urwis i gdyby nie finanse, to na pewno bym go zostawiła, ale cóż, 650zł a 300zł to niestety odczuwalna dla budżetu domowego różnica :roll: Jest w grupie z Bartkiem - Kasiulca, Jasiem - Michasi i Wiktorem - Pscoleczki. Póki co, przez te choróbska, to chyba przez te trzy dni nawet poznać się nie zdążyli :? Z Gabrysi rzeczywiście zaczyna robić się samodzielna pannica. Nawet na dwutygodniowy obóz w góry pojechała bez nikogo znajomego :) Fajnie, ze Maja z Maksiem w tak dobrej komitywie żyją, oby im tak zostało jak najdłużej :wink: Ta choroba Bartka to jest jakaś dziwna, przynajmniej nigdy czegoś podobnego nie przerabiałam, dzisiaj kolejny dzień stanu podgorączkowego 37.3 :roll: Może ma trochę katarku ale naprawdę niewiele, nie kaszle, apetyt dopisuje, humor też. Mam nadzieję, ze w końcu gorączka ustąpi i nic gorszego już się nie wykluje. Natomiast Gabi chyba zaraziła się od Bartka i z nosa zaczyna jej lecieć katar, jak woda :twisted: . Puściłam ją do szkoły a teraz pluję się w brodę, ze po co? Chyba też ją przetrzymam do poniedziałku w domu, bo u niej to z byle kataru robi się zapalenie ucha :cry: A jak przyjdzie mi brać zwolnienie na następny tydzień, to w robocie będę przegrana :? Echchch ... dopiero początek roku szkolno-przedszkolnego a tu od razu choroby :evil: Kasiulec, kombinuję jak tu być na tym zebraniu w przedszkolu, już namawiam męża aby do Gabrysi poszedł wcześniej ale nie wiem, czy się uda złapać Panią. Zdrówka wszystkim chorym dzieciaczkom :!: :!: :!:

OLSZTYN - mamusie i przyszłe mamusie

06/09/10 17:32:57

Cześć, Bartek dołączył do grona "chorowitków" :( Od wczoraj wieczorem gorączkuje, niby nie wysoko (jak na niego), tylko 37,3 - 37,5 ale do przedszkola przecież go nie puszczę. Tylko, że nie widzę żadnych objawów choroby ... ani kataru, ani kaszlu, gardło chyba też nie, bo mam bardzo dobry apetyt, poza tym jest wesoły, energiczny, bawi się ... więc nie bardzo wiem co to może być :roll: Jutro idziemy do lekarza, niech osłucha, żeby czegoś nie przegapić. Kasiulec, ja na dzisiaj wzięłam opiekę ale jak jutro będzie dalej gorączka to biorę zwolnienie i do poniedziałku siedzimy w domku - nie ma innej rady :evil: Przedszkolaki nam się pochorowały, więc można uważać rok przedszkolny 2010/2011 za otwarty :!: Anabela, fajnie masz, że możesz rzucić pracę :wink: ale nie fajnie, że znowu trzeba zakuwać :wink: Kuruj się szybko :!: