Hej Babeczki
Nie było mnie od pt a tu już tyle do pisania... U mnie w czw wieczorem był mały koszmarek, bo na wizycie u znajomych w toalecie zobaczyłam krew - ciśnienie od razu skoczyło mi do góry. Szybko do szpitala, a tam na szczęście trafiłam na bardzo fajnego lekarza. Badania kompleksowe, usg na brzuszek i z dołu, badanie moczu, ktg - wszystko co możliwe i... okazało się, że najprawdopodobniej nabawiłam się hemoroidów i jeden pękł i szybciutko się sam oczyścił. Całe szczęście, że lekarz nie pozwolił mi siać paniki i w sumie wyszłam ze szpitala z uśmiechem, bo dowiedziałam się, że Synek waży ponad 1100g, jest zdrowiutki, łożysko jest ok, szyjka też a na ktg żadnych skurczy macicy - ufff ale naprawdę nikomu nie życzę podobnych stresów. Za to w pt miałam wizytę w poradni diabetologicznej i wyszło,że mam cukrzycę... Cukrzyca zaczyna się od wart 140, po 2 godz od wypicia 75g glukozy - a ja miałam oczywiście 140
i pani dr stwierdziła, że niestety musi to uznać, więc od pt mam 4 razy dziennie kłucie i badanie poziomu cukru no i dietkę, ehhhh.... ciekawe co dalej 
Edi Witaj - też jestem z Bolesławca, choć teraz z Mężem mieszkamy we Wrocławiu i tam kupujemy mieszkanko
Aha, co do płynów i prania to nam położna w szkole rodzenia powiedziała, że na pierwszy miesiąc, czyli wtedy gdy jest to noworodek najlepszy jest proszek jelp - nie powoduje uczuleń - można go kupić wraz z płynem, natomiast jak nasza pociecha jest już niemowlęciem - po skończeniu 1 miesiąca, można używać proszków i płynów dla dzieci - ale najlepiej tych typowych dla dzieci, a nie wersji delikatnych dla dorosłych, bo skóra maleństwa jest bardziej delikatna. Część firm i tak się zabezpieczyła i na opakowaniach możemy przeczytać, że proszek nadaje się do prania rzeczy dla niemowląt !! a nie noworodków!! I kolejna rzecz to dobrze sprawdza się włączenie dodatkowego płukania - to tylko dodatkowe kilka min, a mamy pewność, że proszek jest dobrze wypłukany. Pozdrawiam Was serdecznie 
Hej Kobitki
Ja też się troszkę obawiałam, jak to będzie po takich "widoczkach" z moim M, ale pani w szkole rodzenia nas uspokoiła, że Mąż będzie tylko od strony głowy pacjentki i nie ma możliwości oglądania dokładnie całego porodu - ma być przy swojej Żonie i jej pomagać. Zresztą i tak będzie tak przejęty, więc się już nie martwię. Hihihi a potem się okazało, że mój M sam znalazł jakieś filmy z porodów i stwierdził, że spodziewał się czegoś gorszego
Na pewno wiem, że bardzo chcę, żeby był ze mną - jak się tylko da.
lileczka24 Moja Ginka przepisala mi fenoterol i isoptin i to właśnie fenoterol może powodować fałszowanie wyników.
A właśnie może wiecie jaka jest norma przy 50g glukozy po godzinie , bo mi w lab napisali, że min 74 max 106 tak samo jak na czczo...
i już sama zgłupiałam, bo myślałam, że jest do 140 mg/ ! napiszcie jak coś wiecie 
Hej Babeczki. Wlaśnie wróciłam od swojej ginki i dostałam skierowanie do poradni diabetologicznej, co mnie troszkę zdziwiło, bo okazało się, że biorę leki które mogą zafałszować wynik krzywej cukrowej - byłam nastawiona na kolejne badanie z glukozą 75g a tu.... poradnia. Zobaczymy... No i mam jeszcze raz zrobić badanie moczu, bo nie wiedziałam
, że nie wystarczy tylko zrobić co nieco do sterylnego pojemniczka, żeby wynik był wiarygodny.... Ehhh... W każdym razie na usg nadal facet, już główką w dół i jak się dowiedziałam, to u pierworódek jest mała szansa, że się przekręci - teraz już wiem, że Groszek sobie trenuje na moich żebrach
Serduszko pika głośno i wyraźnie i jest wszystko ok 