WRZESIEN 2007

13/06/08 21:56:31

Witam wieczorowo Bernadetta no miałam pisac po egzaminach, ale siły i cała energia, którą byłam naładowana jakoś ze mnie uszła :? siedzę kolejny wieczór, czytam co piszecie i w myślach odpowiadam każdej z Was i rozmawiam z Wami :roll: serio, serio Co do jedzenia, to powiem Wam, że fajnie, że dajecie nowe smaki do degustacji dzieciom. Gdybym była w domu, to na pewno Julinek też degustował dorosłego jedzenia, a że my jemy bardzo zdrowo (dzisiaj co prawda były żeberka, ale to raz na pół roku :oops: ) to na pewno nie zaszkodziłoby mu. A tak, to tatuś ma przygotowane słoiczki na cały dzień i karmi tym synusia :lol: Ptysiowa tą jajecznicą na parze, to zrobilaś mi takiego smaka, że ho ho - od jakiegoś czasu już chodzi za mną, a Ty znowu przypominasz Jak zapodasz Ptysiowi, to zdaj relację, jak robiłaś i jak smakowało Marti u nas golas też szaleje, a najśmieszniejsze jest to, że siedząc na materacu podskakuje na dupce jak kangurek. No i oczywiście przewroty, padania, skoki w przód... czyli po prostu nasz cowieczorny repertuar przed kąpielą - z pół godziny tak się bawimy, tylko w pampku, a kwadrans na golasa - tylko 2 razy zasikał nam kołdrę 8) Madzia świetny ten kangurek, my mamy też podobne ustrojstwo, tylko jeszcze go nie montowaliśmy, więc chyba czas :lol: kurcze, to chyba przez nadmiar pracy w pracy czuję się jak przekłuty balon :( W ten weekend muszę naładować akumulatory aaaa jeszcze przypomniałam... Kasia niesamowitą masz córę :!: Wyobrażam sobie jakie to wspaniałe uczucie :lol:

WRZESIEN 2007

11/06/08 22:45:22

fajnie się czyta miłe słowa o tatusiach chociaż według mnie gdybysmy były takie, jak najlepszy tatuś, nie nie mogłybysmy o sobie powiedzieć, że jesteśmy dobrymi matkami - od nas wymaga się o wiele, wiele więcej, podobnie jak my same od siebie ze swojej strony dodam, że tatuś Juliusza sprawdził się w 100%, bo obecnie jest na wychowawczym i widze, jak się dobrze bawią Prawda, że pielucha czasami nie zmieniona cały dzień, bo.... kupy nie zrobił, więc po co :evil: ale najważniejsze, że potrafi się nim zająć :lol: Inna sprawa, że jako mąż potrafi mnie wkur...ć sakramentalnie :evil: :evil: :evil:

WRZESIEN 2007

11/06/08 21:35:18

Patyska - GRATULACJE :lol: To wspaniała wiadomość, aż ciepło się robi na sercu, że kolejne upragnione dzieciątko przyjdzie na ten świat :lol: Zdrowia Wam życzymy i trzymamy kciuki - MUSI BYĆ DOBRZE !!! za Gdarecka wykrzyczę - JA TEŻ CHCEEEEEEEEEE :oops: ale podobnie, jak u innych chcących to nie jest dobry moment Klaudusia, Zuzanka, Dawidek, Kubuś BOSKIE DZIECIACZKI :lol: my podobnie, jak Oluś jestesmy do tyłu z degustacją gryzionych pokarmów, a to dlatego, że Julinek nasz napędził nam takiego stracha jak parę razy się udławił, że dałam na przeczekanie. Nie wiem tylko, czy robię dobrze, bo może później będzie jeszcze gorzej :roll: Ptysiowa w moim przypadku macierzyństwo było świadome, ale i tak nie spodziewałam się tyyyylu emocji i odcieni uczuć... czasami siedząc w pracy potrafię sobie wyobrazić zapach mojego chłopca i tak słodko mi wtedy 8) Madzia powiem krótko - popełniliście błąd wpuszczając teściową do własnego mieszkania :evil: ale to moja prywatna opinia oczywiście - teraz możecie się już nigdy od niej nie uwolnić Uanka życzę siły i trzymam kciuki, żeby rodzice szybko doszli do siebie po takiej stracie, ale tak jak powiedziałaś - dobrze, że wszyscy są zdrowi. Dodam podobnie, jak dziewczyny - jak masz problem, to pisz Ty Wrażliwcu :lol: a emocje - nawet w wirtualnym świecie istnieją [/b]

WRZESIEN 2007

10/06/08 22:27:57

Uanka my też nie mamy doświadczenia z alergią jeśli która z dziewczyn miałaby z tym przejścia, doradziłaby coś... kurcze, daj jakiś znak co tam się u Ciebie dzieje :? :?: :?: :?: normalnie przeraziłaś nie tylko chyba mnie Bernadetta trzymam kciuki za Twojego Fasolinka :lol:

WRZESIEN 2007

10/06/08 21:48:26

nie mam dzisiaj głowy do niczego, to chyba przez tę pogodę :roll: mój łobuz mnie dodatkowo wykończył, bo pałera to miał dzisiaj jak odrzutowiec :lol: Ptysiowa w kwestii klapsów powiem tak: ja dostałam w dzieciństwie lanie nie raz, ale kilka razy i efektów pozytywnych takiego traktowania na pewno nie ma, a tylko wyzwala się agresję, złość i poczucie poniżenia w dziecku, ale są jeszcze inne rodzaje klapsów 8) nieraz klapnę mojego bąbelka w pampkową dupkę z czułością :lol: Powinno się podejść do tego tematu w ten sposób - zakaz zadawania bólu fizycznego (o psychicznym nie mówię, bo tutaj trudno ustanowić będzie jakiekolwiek prawo), czyli oprócz klapsów również stawianie dzieci w kącie na woreczkach z grochem (w moim przedszkolu było to kiedyś praktykowane)... to tyle w skrócie z tą klimatyzacją to mnie trochę zmartwiłyście, bo u nas ostatnio włączona non-stop :?