lęki i rytuały

22/04/10 12:45:22

czytałam, ze to normalne w tym wieku, ze dziecko walczy o zachowanie rytuałów i ze pojawiaja sie ierwsze duze leki ale jak sobie z tym radzic nigdzie nie napisali. Lena ma dwa lata i trzy miesiace i od niedawna nasze dni pelne są łez, krzyku. mała ciagle staje okoniem. ostatnio jak sie uprze to nie pojdzie spac dopoki nie poloze swinek skarbonek na boczku (bo śpią), lalek w wozkach, klocków do kartonu, kredek w pudelku.....jesli zobaczy ze cokolwiek lezy na podlodze, choc prawie juz spi, podrywa sie z wrzaskiem, zeby szybko podniesc, odniesc itp. Wszystkie rzeczy musza byc na swoim miejscu albo czasami jak jej sie zachce w zupelnie innym miejscu, ale takim, jakie ona wskarze. Np. szklanka z piciem ma stac na podlodze kolo lozka (a mam raczkującego szkraba jeszcze, wiec oponuje i zaraz jest wrzask). Mała jest niejadkiem i nie raz ustepowałam w kwestii np. jedzenie przed tv, ale teraz to juz z krzeselkiem latam po calym domu. jak postawie centyment za daleko to juz z posilku nici. rozbeczy sie i nie tknie. Lena ma mlodsza o poltora roku siostre i nie raz kiedy mala spi wykonywalam wszystkie polecenia córki, zeby tylko nie rozplakala sie (to jej metoda) i przynosilam, odnosiłam, przesuwałam wszystko, czego chciala. ostatnio to juz przybiera rozmiary jakichs natręctw. z boku to nie wygląda normalnie. mąż nie rozumie dlaczego spelniam te jej zachcianki jak mowi. jak napisałam w temacie pojawily sie u nas tez leki, a w zasadzie jeden duzy. od niedawna mala boi sie pralki. poczatkowo bała sie wirowania, teraz nawet widok wylaczonej pralki ją przeraza. kaze gasic swiatlo w lazience, zamykac drzwi, wszystko z pralki zdejmuje. gdy piore ciagle pyta czy juz koniec, zeby wylączyc itp. gdy wlacam pranie (przy dwojce dzieci prawie codziennie) ucieka i kladzie sie pod koldre po czym zwykle szybko zasypia. Martwie sie tymi zmianami u mojeje corki. Wszystko jejej bardzo nasilone i wiekszosc czasu tylko krzyczy i płacze. Staram sie ją zrozumiec, ale chwilami trace cierpliwosc. Macie takie doswiadczenia? a moze miałyscie?

OSTRÓDA - łączmy się :-)

22/04/10 12:03:32

o, ciekawe jakie lato bedzie, bo troche gorąco z brzuszkiem. a duzy juz masz? czy szczuplutko wygladasz w ciazy? dziewczyny czy wasze dzieci mają jakies lęki? Lenka od jakiegoś czasu strasznie boi sie pralki. jak tylko wlaczam pranie biegnie pod koldre i placze, po czym zasypia. boi sie w ogole widoku pralki, nawet wylaczonej. kaze gasic swialko w lazience zamykac (mamy taka zaslone, na razie nie mamy drzwi). tak strasznie placze i krzyczy, ze nie wiem co robic. no i ma swoje rytuały, ktore juz widze sa wrecz jak natrectwa. jak sie uprze na cos nie ma siły, np. przed snem musza byc wszystkie zabawki w kartonie, ksiazki na polce, talerzyki, lyzki, szklanki w zlewie, jak jakas pileczka albo klocek gdzies lezy to placz. albo wazon stoi nie tam gdzie zwykle. czytalam, ze w tym wieku dzieci maja takie przyzwyczajenia i rytualy ale az tak. czasem zanim zasnie to sto razy musze cos podniesc, przestawic.

OSTRÓDA - łączmy się :-)

22/04/10 11:51:51

hej :-) piekny dziś tu ruch :-) Fifolku od kilku dni pisze maile do AMA i nic. dostałam w odpowiedzi ink, z ktorego nic nie wynika i cisza na kolejne maile. wkurza mnie to bo zaczynac pisac od nowa nie jest fajnie. wiele osob mnie pewnie nie poznaje, nie kojarzy a tlumaczyc ciagle... jaatra tez polecam owe hurtownie. głównie maluszka (tańsza). na kiedy termin masz? gochacicha tak tez pamietam jak rok temu z brzuchem na placach zabaw w ostródzie ganiałam. za ostrodą tesknie okropnie, plakac mi sie chce za kazdym razem gdy tam jestem. oczy wypatruje na ten park, jiezioro, ludzi, ruch. tutaj wioska, co tu kryc. pusto, nudno. nie ma gdzie sie z dziecmi przejsc. ale sa też plusy np. to, ze nie musialam kupowac podwojnego wozka. ruch tu tak znikomy, ze lena od poczatku drepcze przy wozku i sie nie boje, ze pod samochód wpadnie. nie meczy sie, bo zanim zdazy to koniec miasta i spowrotem do domu. widze, ze tobie dzien sie nie dluzy. jeszcze z mezem na spacery chodzicie. chyba wczesnie wraca, bo moj najwczesniej o 18:00 i wtedy na nic juz czasu nie ma. u nas dzis snieg walił okropny. ze spaceru nici. a ja odliczam do 12:00 czas, bo od dzis kopenhaska dieta i o 12:00 moge zjesc obiad :lol2:

* * * * * STYCZNIÓWKI 2008 - zaczynamy nowy rok * * * * (2)

21/04/10 13:05:07

Lena zdjec nie daje sobie zrobic. tutaj zaabsorbowana ur tortem wiec sie udało [url=http://img255.imageshack.us/i/styczen2010022.jpg/:3gpctwz8] [/url:3gpctwz8] i Maja [url=http://img13.imageshack.us/i/kwiecien20102010009.jpg/:3gpctwz8] [/url:3gpctwz8] [url=http://img232.imageshack.us/i/kwiecien20102010001.jpg/:3gpctwz8] [/url:3gpctwz8]

OSTRÓDA - łączmy się :-)

21/04/10 12:19:26

gochacicha niestety nie widziałam, ale dziekuję bardzo. ja teraz w miłomłynie. dziewczynki ok. rosna jak na drożdżach. twoj synus tez juz ponad roczek ma a pamietam jak w ciazy byłas.