czy jest jakaś mama mieszkająca w Irlandii lub Wielkiej Bryt

19/07/08 15:03:12

just ja na samym poczatku zaczynalam na tik-taku,a potem sie do Was wkrecilam hi hi a teraz nie mam czasu za bradzo ,bo moj roczniak ma energii za dziesieciu,a ja jeszcze do pracy chodze ,wiec padam normalnie i nie mam juz na forum sil :? ale jak widac ciekawska jestem i raz na kilka miechow zajrze 8)

czy jest jakaś mama mieszkająca w Irlandii lub Wielkiej Bryt

18/07/08 17:51:39

dziewczyny widze,ze i felicity tu dotarla....znamy sie z forum tik-tak :) tak forum ,,wymiera,, i widze,ze cala smietanka jest tutaj hi hi lacznie z moja ulubiona madziorka :D pozdrawiam ps.felicity gratuluje synusia,bo nie mialam okazji :D jest sliczny

czy jest jakaś mama mieszkająca w Irlandii lub Wielkiej Bryt

18/07/08 14:41:41

czesc dziewczyny nie wiem czy mnie jeszcze pamietacie ;) mam do Was pytanie mialam jechac do polski,ale niestety plany sie pokrzyzowaly i musimy zostac w uk :( a buuuuuuuuuuuuuu musze jednak podpisac umowe do banku polskiego,bo skladalam przez internet i musze ja podpisac i odeslac,problem w tym ,ze ktos musi moja tozsamosc potwierdzic pieczecia apostilla...nie mam pojecia skad taka wziac...w bristolu nie ma konsula,wiec czy musze jechac z ta umowa do londynu? jesli tak ,to gdzie dokladnie? i czy musze sie wczesniej umawiac? a moze jakis radca prawny moze dac ta pieczec? miala ktoras podobna sytuacje? z gory wielkie dzieki

Przyszle i obecne mamusie z Australii odezwijcie sie

13/07/08 20:26:06

dziewczyny jak ten czas leci !!!!!!!!!!!1szok....Glow Ty juz niedlugo rodzisz ,a moj Oli ma juz skonczony rok :shock: pozdrawiam i buziaczki .....

Przyszle i obecne mamusie z Australii odezwijcie sie

12/05/08 14:36:05

Glow gratuluje coreczki ....super Czesc Marta ...my sie jeszcze nie znamy.ja wpadam czasami ,bo marzy mi sie Australia,a mieszkamy obecnie w UK.ostatnio u nas pogoda piekna,ale u Was to zadna nowina ,co ?;) Glow ja wrocilam do pracy ,ale na part time.musze przyznac,ze troszke odpoczywam od malucha i mam czas za nim zatesknic....choc jestem tylko 6 h w pracy to wracam steskniona i szczesliwa do domu ....Oli jest przeslodki...teraz wiecej rozumie ,jest taki smieszny i kochany,nie mozemy sie nim nacieszyc...strasznie wesoly z niego brzdac ...ale mnie przerazilo info o tej lipcoweczce...to o wiele za wczesnie ...a Ty sie zaaklimatyzowalas ? wiesz,ja mialam mdlosci do 9 miesiaca ,choc nie tak straszne jak na poczatku...wiem co przezywalas,bo to byl jakis koszmar....rano to nawet po wodzie wymiotowalam...a to niby na dziewczynke he he