BRZUSZKI NA LATO 2008

16/02/09 18:59:16

Dominisia trzymam za was kciuki aby Nikoś szybko wrócił do zdrowia i za ciebie żebyś jakoś to zniosła. Biedna ta twoja kruszyna :( A lekarz do du.....

BRZUSZKI NA LATO 2008

30/01/09 10:07:29

Agusia wczoraj byłam u lekarza na kontroli i pytałam się o ten gluten. Powiedziała mi że po 5 miesiącu można zacząć wprowadzać jedną płaską łyżeczkę na dzień kaszki pszennej. Tylko że bobovita wycofała kaszkę pszenną bez mleka i teraz są już tylko mleczno-pszenne. Więc ja będę dawać łyżeczkę manny na wodzie i potem dodam do zupki.

BRZUSZKI NA LATO 2008

27/01/09 17:58:11

Jest tu ktoś??? Ale cisza :( Ali zaczął jeść znów mleko :aa: I w nocy trzeba wstać do niego już tylko raz :D Dla nas to wielki postęp i jestem z tego dumna. Jeszcze tylko oduczymy tego jednego jedzonka i będziemy spać caaaaałą noc. A co u was?? Wklejcie zdjęcia dzieciaczków, na pewno dużo urosły od ostatniego razu.

BRZUSZKI NA LATO 2008

18/01/09 15:06:27

Ja myślę że Ali po prostu się na Nutramigen obraził. Po co jeść takie świństwo jak mama da inne dobre rzeczy hehe A jak wyglądają rozpulchnione dziąsła? Czy jak by miał to bym poznała? Skoro nie widzę nic nadzwyczajnego to chyba nie ma, co nie? Sama już nie wiem. Ale jak mu oglądam dziąsełka to nic nie widać. W dodatku postanowił wstawać najpóźniej o 6 rano. A było tak pięknie jak spał do 8. Squirrel a co z Lilą?? Chora?

BRZUSZKI NA LATO 2008

16/01/09 19:33:55

A ja już nie wiem co się dzieje z moim dzieciątkiem. Gdzieś tak od tygodnia jest strasznie marudny i nie chce jeść Nutramigenu. Pluje na wszystkie strony i jak tylko poczuje że mu chcemy dać to zaczyna się cyrk. Po za tym prawie przestał w dzień spać i stał się bardzo marudny bo jest zmęczony. I potrafi usnąć tylko przy butli (w dzień, wieczorem i w nocy nie ma problemu) jak jest już porządnie zmęczony. Po prostu odpada. A ja przez to nie mam już na nic innego siły. Muszę cały czas się z nim bawić, sam nie umie, i jak na chwilę odejdę to oczywiście ryk :cry: A wczoraj to po prostu poszłam spać wcześniej. Mąż wziął na siebie wieczorną kąpiel i usypianie:) Kochany jest. A wy jak po imprezowaniu?? Poszłyście?? Jak było? Przynajmniej waszych opowiadań posłucham to tak jakoś fajniej się robi. No i oczywiście żeby życie nie było za łatwe to mi się jeszcze zator zrobił i od rana się męczę i się go pozbyć nie mogę :( Przydały by mi się wakacje hehe