co u rozpakowanych LUTÓWEK 2007 -:)

31/08/07 20:04:01

Witam mam nadzieję, że dziś uda mi się trochę posiedzieć z Wami. Zmora śpi - tylko ciekawe jak długo... Co do KUP - kupy mogą być brzydkie przy iściu ząbów. Przy górnych zębach może być nawet katar. Tak słyszałam, a jak było przy moim starszym - nie pamiętam Co do ZMYRARKI - wg mnie jak jest miejsce - lepiej 60. Ja mam 60 i wcale nie zbieram tak długo... I tak jak Mruga pisala najlepiej BOSH (albo Siemens - bo to podobno to samo). Jak myśmy kupowali to facet w Media polecił nam taką bez wyświetlaczy i bajerów bo powiedział, że i tak w zasadzie używa się jednego programu. I u mnie tak jest. mam nastawione , zapełniam wpycham pigułę i wio!!! dziecko zaryczało - idę może wrócę

co u rozpakowanych LUTÓWEK 2007 -:)

26/08/07 21:41:28

a'propos gubienia dzieci, kiedyś byliśmy w hipermarkecie calą gromadą - ja, mąż i teść i zgubiliśmy Kacpra. I to ja ganialam po sklepie zaryczana w tę i z powrotem. Mąż go znalazl na dziale warzywnym jak sobie stal... Tak to jest jak za duzo osób pilnuje jednego dziecka - bo każdy patrzy na drugiego i myśli ze to wystarczy. Aż mi wstyd że do tego dopuścilam. zmiana idę spać Laseczki, bo laptok :D zagrzal mi kolana... W następnym odcinku mojej wizyty na forum opowiem Wam o mojej przygodzie z zupką ze sloiczka i o tym jak dorobiono mi aureolę oczywiście jak nie zapomnę dobranoc ps. dzieci fajowe a Szymek wygląda jakby mial z póltora roku... Qrczak wg mnie chyba lepsze będą ladne spodnie - do tej góry.

co u rozpakowanych LUTÓWEK 2007 -:)

26/08/07 21:22:58

dzieńdobrywieczór... od czasu do czasu trzeba sie objawić :wink: więc dziś póki Zmora śpi (już z 5 razy miaczal) postanowilam tu zajrzec. Chyba wylazi drugi ząb i to mu nie daje normalnie żyć. W dzień prawie nie śpi a w nocy tylko przy mnie wtulony bardzo mocno, caly spocony. W lózeczku się kula i nie może zasnąc. Magiczna książka nie zdala egzaminu. A może ja nie mialam sumienia Bartka męczyć... Poza tym mielismy maly remoncik i wszystkie urzadzenia internetowe byly porozlączane. I tak powracam do sprawy mieszkań- w Gdańsku teraz jest masakra jeśli chodzi o ceny mieszkań. Ja zdążyam jeszcze przed bumem - używane 4 pokoje (73,4m2) 2 i pól roku temu kupiam za 152tys :shock: teraz takie mieszkanie w mojej dzielnicy kosztuje ok 400tys.

co u rozpakowanych LUTÓWEK 2007 -:)

05/08/07 20:25:41

dzięki!!!

co u rozpakowanych LUTÓWEK 2007 -:)

05/08/07 20:22:50

Witam Was Kochane Lutóweczki!!! Jak zwykle na chwilkę. Chciałam tylko się pochwalić, że właśnie dziś mamy podwójne "święto". Pół roczku Bartusia i 7 rocznicę ślubu. :roll: . Bardzo Was wszystkie pozdrawiam. Zaraz pewnie mała maruda zacznie kwękać i będę musiała spadać z forum. Ostatnio prawie nic nie mogę zrobić. Dobrze że dziadkowie zabierają co jakiś czas Kacpra, bo dla niego to już wcale nie mam czasu. Bartek jest okropnie marudny - czasem mam ochotę wyjść z domu i już tu nie wracać. Spi tylko po pół godzibny w dzień, w nocy biorę go do siebie bo inaczej to wyje... Najchętniej chciałby być na rączkach. Musi wszystko widzieć ... Teraz skrzypi dziąsłami po książeczce :shock: