ja tez byłam w takiej sytuacji, robiłam zakupy w Tesco no i poszłam odrazu do kasy dla kobiet w ciąży ( początek 5 miesiąca). stało przede mną kilka osób z pełnymi wózkami, obok kasa w której tez ze 3 osoby stały no i kasy samoobsługowe. Zapytałam kasjerki czy tak kasa obowiązuje a ona totalny ignor, wogóle jakby nie słyszała a słyszała bo obok kasjerka zapytała jej co chciałam no i powtórzyła jej moje pytanie. Wieć myśle sobie poczekam doszłam do kasy i mówie do niej ze chce rozmawiac z kierownikiem wiec ona zapytała ową koleżankę czy ze mna porozmawia no i sie zaczęło ze ona ja powinnam zapytac ludzi przede mna no i nie wytrzymałam mówie to po jaką cholere wisi ta kartka tutaj niech ja zdejma i nikt nie bedzie sie burzył no i oczywiscie mowie do niej ze nie pamięta wół jak cieleciem był rozmowa chwile trwała ludzie patrzyli na mnie jak na wariatke a co mi tam dopominam sie o swoje prawa i pytam jej co by zrobiła jakbym na koncu tej kolejki zemdlała a one z głupim usmmieszkiem ze by pogotowie wezwały no i nie wytrzymałam patrze na jej wizytówkę na bluzce a tam ze ona jest liderem wiec niewiele mysląc mówie ze chce z kierwnikiem a nie z liderem no i zawołały pania kierownik i sprawa znowu od początku, ale to juz duzo pisania, kończąc Pani kierwonik mnie przeprosiła i niby miala z nią rozmawiać, ciekawe czy cos to dało od teg oczasu nie byłam juz w tej kasie jak jade to do samoobsługowej bo juz jest póżno...

Społeczność
Polecane strony: 