Siberia kiedyś wąchałam Jill Sanders (nie wiem czy dobrze napisałam) - Pure. Był też cudny, taki delikatny, świeży. Nie wiem czy jeszcze to jest w sprzedaży, bo to dawno dość było, chyba na studiach.
Siberia kiedyś wąchałam Jill Sanders (nie wiem czy dobrze napisałam) - Pure. Był też cudny, taki delikatny, świeży. Nie wiem czy jeszcze to jest w sprzedaży, bo to dawno dość było, chyba na studiach.
helow Siberia ja ostatnio odświeżam sobie zapachy Avonu, kupiłam kilka bo akurat jakieś promocje były i jestem bardzo zadowolona. Kiedyś tylko tego używałam, a potem zapomniałam. Poza tym, z mocniejszych zapachów lubię Hypnose z Lancome, Emporio Armani Diamonds z Giorgio Armani i jeszcze Hugo Boss chyba to był Boss Woman. A i jeszcze kiedyś głupiałam na kcie Chloe, ale nie pamiętam jaki to był perfum
Aiwa tulam Cię mocno i życzę dużo siły i szybkiej decyzji, która pozwoli Ci znów odnaleźć siebie! Proszę przeczytaj o syndromie Otella, jeśli do tej pory się z tym nie spotkałaś.
nie wiem czy jeszcze ktoś tu zagląda. ucieszyłam się jak zobaczyłam wątek. Też mam w domu zakręconą dziewuszkę. Niby wiem, że nie rozczesuje się suchych loków, ale jakoś nie umiem z tym przejść do porządku dziennego, jak tu nie czesać dziecka dziennie. My nie myjemy włosków częściej niż co kilka dni. Choć w najbliższym czasie czeka nas walka z ciemieniuchą, po raz kolejny, także codziennie znów będzie mycie
Qqrq doczytałam dopiero dziś. Mocno, mocno tulam i życzę dużo siły, wytrwałości!!!