***LIPCÓWECZKI 2014***

30/04/14 20:18:35

Pozdrawiam lipcowe Mamy :) Jeszcze niedawno zarzekałam się, że to moja ostatnia ciąża...a teraz zaglądam do Was i "zazdroszczę" brzuszka! Lipcówka 2013

* LIPCÓWECZKI 2013! *

14/08/13 19:40:51

Czesc, dawno mnie nie bylo, ale walcze z problemami zdrowotnymi, poza tym Pawelek potrzebuje duzo mojej uwagi odkad jest Kubus. Teraz meczy mnie zapalenie piersi, juz dwa dni mam ponad 39 stopni, w nocy mialam 40... Widze, ze sie przenosicie, jak mozecie, to podeslijcie link. Kubus rosnie, wyrosl mi wlasnie z rozka :) Jest na piersi, ale czasami musze dokarmiac, bo straszny z niego zarlok, a ja dopiero od niedzieli karmie, wiec nie mam jeszcze tyle pokarmu. Dziewczyny macie jakis dobry sposob na kolki? Delicol przestal dzialac, a Kubus codziennie wieczorem od 20-22 prezy sie i strasznie placze... Nie nadrobie juz forum. Mam nadzieje, ze u Was wszystko dobrze, ze maluszki zdrowo rosna. Zdrowka wszystkim Mamusiom i Maluszkom zycze :)

* LIPCÓWECZKI 2013! *

03/08/13 07:26:48

czesc Dziewczyny Podczytuje Was, ale niestety nie mam kiedy pisac. Doszlam torche do siebie, ale zrobienie czegokolwiek zajmuje mi po tej operacji znacznie wiecej czasu, niz normalnie, wiec sie po prostu z niczym nie wyrabiam. Kubus dalej na mm, od srody zaczynam karmic - juz sie nie moge doczekac :) Pawelek w ogole nie jest zazdrosny o brata, wrecz przeciwnie, jak gdzies idziemy, to pyta, czy tata nie zapomnial zabrac braciszka z nami. Poki co probujemy sie ogarnac, pewnie latwiej byloby, gdyby nie moje zdrowie, ale i tak mysle, ze nie jest najgorzej :) Spokojnego weekendu i duzo zdrowka dla wszytskich :) Jak znajde wiecej czasu, to znowu sie uaktywnie. A na kolki polecam Delicol, Kubusiowi pomaga, moze komuś przyda sie ta informacja.

* LIPCÓWECZKI 2013! *

25/07/13 20:02:29

Czesc Dziewczyny, wpadlam sie tylko przywitac po dlugiej nieobecnosci. Forum nadrobie, jak wroce do domu, dzis mam na chwilke komputer, bo maz mi przywiozl do szpitala. Jak wiecie, zaczelam rodzic w nocy z czw na pt w zeszlym tygodniu. Pojechalam do szpitala o 4:00, jak mialam skurcze co 3-5 minut. na porodowce mialam juz skurcze co 2 min. Uparlam sie jednak na cesarke i zrobili mi ja 7;40. Wszystko bylo ok, Kubulek duzy, silny, dostal 10pkt. W miare juz dochodzilam do siebie, bylam nawet po sniadaniu w niedziele. Kolo poludnia zaczal mnie bardzo bolec brzuch, bolal coraz bardziej, wiec dostalam cos przeciwbolowego. Ale bol sie nasilil do tego stopnia, ze nie bylam w stanie oddychac, musieli mnie podlaczyc pod tlen, zrobili usg, dawali p/bolowe, a ja krzyczalam z bolu. W koncu zadecydowali, ze musza mnie przetransportowac do szpitala na chirurgie, bo to prawdopodobnie komplkacje po cesarce (podejrzewali skrecenie jelit albo zapalenie otrzewnej). Od 14:00 probowali mi pomoc lekami, lewatywami i innymi sposobami, ale ja wciaz krzyczalam z bolu. O 23:00 wzieli mnie na operacje. Otworzyli cesarke na nowo i okazalo sie, ze wszystko ok. Na szczescie operowal mnie bardzo dobry lekarz i sam wpadl na to, ze to cos innego. Okazalo sie, ze pekl mi na zoladku wrzod, o ktorego istnieniu nawet nie wiedzialam. Zoperowal mnie, wiec jestem pocieta okropnie :( jedna blizna pozioma po cesarce, druga od mostka do cesarki i jeszcze dwie dziury po drenach brrr. Ale najwazniejsze, ze juz po wszystkim, ze sie wykaraskalam, bo moglam nawet umrzec. Terz wracam do zdrowia, mam wielka nadzieje, ze jutro wroce do domu, do moich maluchow i meza. Trzymajcie kciuki, zeby mnie wypisali, bo nie daje juz tutaj rady, ale musze walczyc dla moich synkow. Jak nadrobie forum, to napisze wiecej. Chcialam tylko, zebyscie sobie nie pomyslaly, ze jak juz urodzilam, to mam w powazaniu forum. Napisalabym wczesniej, ale w moim telefonie niestety dziala tylko fb, nie mam jak wejsc na forum. Gratuluje wszystkim nowym Mamusiom. Duzo zdrowka i usmiechu wszystkim zycze. mamapawelka

* LIPCÓWECZKI 2013! *

18/07/13 07:19:49

Witam sie 2w1 :) Stokrotka wszystkiego najjjj dla Poli. Ja tez pamietam, jak wszytskie przezywalysmy pierwszego forumowego maluszka...a to juz miesiac zlecial... Co do prezentow, to fajnie, ze mama tak dba o dwojke, a nie np tylko o Igorka - nie wszystkie babcie to potrafia :) Marcia wiem, staram sie "nacieszyc" kazda chwila w trzyosobowej rodzinie. Najgorsze jest dla mnie to, ze Pawelek albo wszedl w etap "mam codziennie dzien mamy", albo cos przeczuwa. Non stop chodzi i powtarza, ze mnie kocha, przytula sie, wieczorem jest afera, jak go maz zabiera do kąpania- muszę być tez w zasięgu wzroku, bo inaczej bardzo płacze :( Strasznie boje sie wiec tego rozstania, jak pojde do szpitala. Misia Ty tez juz byc moze w poniedzialek bedziesz tulila Antosia, a moze i wczesniej. Nie boj sie tak tej oksytocyny, bo ona wielu moim kolezankom bardzo przyspieszyla porod i dzieki temu sie nie meczyly. Nawet wczoraj rozmawialam ze znajoma, ktora jest drugi raz w ciazy i opowiadala, jak lezala tydzien na patologii, bo nasz lekarz chodzimy do tego samego) mial urlop i nikt sie nia nie przejmowal, bo byla tydzien po terminie. Wrocil nasz lekarz, rano mial akurat dyzur, od razu podal oksytocyne i o 13:00 malutka byla juz na swiecie :) Agatka Ekateryna dalej 2w1? :)