co jest grane?chce dzidzie!

07/12/08 20:42:07

pomozcie, bo ja juz nie wiem... dzisiaj jest 47 dzien cyklu... co do regularnosci moich cykli - nie mam pojecia, bo we wrzesniu odstawilam tabletki. pozniej byl cykl 35 dni. a teraz nic. tylko testy robie. w zeszlym tygodniu mialam od rana do poludnia nudnosci, ale ustapily. poza tym boli mnie brzuch. a testy.... 5 dni temu bledziutka kreseczka (ta druga), wczoraj znowu. i dzisiaj znowu. kreseczka jest tak blada, ze moj m twierdzi ze jej nie ma. to cien kreski. aha - i wczorajsza pojawila sie po 40 minutach - wtedy nawet m ja widzial. do gina mam termin na 20 grudnia, a na bete nie zdaze sie wybrac, bo mam w pracy ciezkie 2 tygodnie. no i ze wzgledu na cukrzyce musze wiedziec!!!! poratujcie mnie, bo nic tylko czytam posty o tym jak to testy klamia itd.. zrobcie cos z moja paranoja, bo ja juz nie mam sily...

Jeśli wydaje Ci się, że jesteś w ciąży, napisz TUTAJ!

08/10/08 18:10:12

witam to ja tez sie dopisze:) wydaje mi sie ze jestem w ciazy. dzis powinien byc 7 dzien po zaplodnieniu:) sytuacja jest troche skomplikowana, bo o tym ze bede w ciazy wlasnie teraz powiedziala mi wrozka 2 lata temu:) tylko sie nie smiejcie! powiedziala ze wyjade z moim mezem za granice na konferencje i tam zajde w ciaze, na poczatku yslalam ze to bzdury, bo moj maz w ogole nie interesuje sie sprawami zwiazanymi z moja praca wiec jak to mozliwe... ale tu naglre wyjazd i pojechalismy razem, zrobilismy sobie male wakacje. od tygodnia (przytulanko bylo wasnie tydzien temu w czwartek) dziwnie sie czuje. maz ciagle chodzi i pyta co ze mna nie tak:) ciagle sie zamyslam, piersi mam wieksze o rozmiar i ciagly bol w podbrzuszu. do tego po wszystkim co zjem ciagle mi sie odbija. i wiecie co - tak bardzo chcialam byc w ciazy a teraz mam stracha:) pozdrawiam!

czego nie chcecie słyszeć, czyli żale staraczek...

04/07/08 21:10:57

mirando! witaj w klubie:) ja myslalam ze wszyscy oprocz mnie maja dzieci:) bo prawda jest taka, ze wszyscy znajomi maja:) jakos tak naturalnie, bez zastanawiania sie czy to juz... i tez mam ochote pozabijac te szczesliwe ciezarne wokolo! zwlaszcza latem, jak wszedzie widac odsloniete brzuchy i szczesliwa parke, ktora czeka juz na malucha... pozdrawiam. i licze ze my niedlugo jednak dolaczymy do tej czesci, ktora teraz chcialybysmy wystrzelac:) i z drugiej strony brzucha swiat bedzie wygladal inaczej:)

czego nie chcecie słyszeć, czyli żale staraczek...

04/07/08 20:50:41

kochane jestescie:) az sie poryczalam jak zobaczylam ten watek. myslalam juz ze to ja zwariowalam. dobrze wiedziec, ze sa kobiety, ktore tez tak czuja...myslalam do tej pory ze tylko mnie boli ciaza kolezanek i ze tylko ja placze po wizycie u znajomych, ktorzy maja dzieci. najgorsze jednak jest to, ze juz nawet nie chce z moim m o tym rozmawiac. a dzis niestety zaczal temat... i ryczec mi sie chce. bo teoretycznie to my sie nawet nie staramy. tzn staralismy sie najpierw rok, potem musialam wrocic do tabletek anty. pozniej odstawilam i probowalismy przez 4 miseiace. potem ze wzgledow zdrowotnych (cukrzyca +choroba Hashimoto) odpuscilam starania i zaczelam brac tabletki. teraz odstawilam tabletki, ale nie mam odwagi zaczac sie starac...kaze mojemu m gumke zakladac-zawsze jakas wymowka - antybiotyk biore, cukry ostatnio wysokie itd.. bylo juz tak dobrze - zalozylam ze jak bedzie dobry moment to sie dziecko pojawi...a on dzis zapytal czy przypadkiem nie odkladamy juz za dlugo i co bedzie jak nie bedziemy miec dziecka w ogole...i ...ze jemu to nie przeszkadza, ale chcialby zebym ja byla szczesliwa. ... to tez boli. on nie czuje takiej potrzeby, dzieciak szwagra go denerwuje, jemu lepiej bez dziecka.. ja udaje ze mi rowniez bo kocham mojego m... i nie chce zeby wiedzial ze 8 lat odkladam decyzje ze wzgledu na niego... 2 razy bylam pewna, ze jak nie bede miec dziecka natychmiast to zwariuje..ale teraz odkladam.... i wszyscy pytaja kiedy... mama, tesciowa, najgorsze ze pytaja: - to dzieci na razie nie planujecie? a najgorsze juz chyba ze wszystkiego jest to, ze nie chce juz o tym rozmawiac z moim m.... nie chce mu tlumaczyc, ze to jest dla mnie wazne i dlaczego.. nie chce nawet myslec ze to jest dla mnie wazne... juz czulam sie tak "neutralnie" myslac ze bedzie kiedy ma byc i tyle. a teraz znowu zaczynam myslec o mojej 30-stce i o cukrzycy ... jak przestac myslec? macie jakies rady? pozdrawiam i dziekuje ze jest na swiecie ktos, kto rozumie jak to boli...

nieregularne cykle po odstwieniu tabletek

12/04/08 09:39:54

witajcie! mam ogronma prosbe - podzielcie sie swoja wiedza na temat cykli- otoz odstawilam tabletki 2 miesiace( 2 cykle ) temu. i nie mam bladego pojecia kiedy sie spodziewac miesiaczki. ostatnia nadeszla w 43dc, teraz jestem w 41 dc i bylam wczoraj u ginka - powiedzial ze endometrium ma grubosc 7 mm i nie wyglada na ciaze ani na miesiaczke:( testy ciazowe ujemne. niecierpliwa jestem, bo musze wiedziec na pewno - tzn zachorowalam na chorobe Hashimoto i musze odlozyc staranka az przeciwciala spadna. wiec wracam do tabsow z pierwszym dniem miesiaczki. tylko czy aby nie jestem w ciazy??? (moglby to byc wg obliczen 12 dzien - wiec za wczesnie zeby wykryc w usg) dziekuje i pozdrawiam