Przyszłe mamusie, ich brzuchy i maluchy

17/10/09 20:18:39

Lusi@ to czekamy na wieści powodzenia kochana.... dziewczyny dziękuję za życzenia zdrówka dla Kini

Wiesci spoza brzuszka- Nasze Maluszki

16/10/09 17:34:05

cześć Aguś... widzę że się notorycznie mijamy... mam nadzieje że u Was wszystko w porządku... my walczymy z zapaleniem ucha Kingi... teraz już wiem co było powodem jej straszliwego płaczu w nocy... na razie dostaje kropelki do ucha + bactrim ( nie wiem czy tak sie to pisze) i po pierwszym podaniu nocka wyglądała już zdecydowanie lepiej... Kinga świetnie się rozwija... ma już 16 ząbków rozrabia wszędzie biega i na wszystko wchodzi aż strach dosłownie spuścić ją choć na sekundę z oka... nadal nie uznaję wózka więc na spacery chodzimy pieszko... choć na razie to wygląda w ten sposób że noszę ją na rękach z przerwami na samodzielne chodzenie... na szczęście polubiła jazdę autem i to dla mnie duże pocieszenie... mam pytanie ile już mówią Wasze pociechy??? bo moja tak średnio: wiadomo Mama Tata Baba Dziadzia daj chce tak i nie i takie tam pojedynczo jej się uda coś powiedzieć śpiewa sobie na na na na na co jest super w jej wykonaniu... uwielbia oglądać taniec z gwiazdami i też tańczy jest przy tym rozkoszna... co tam jeszcze??? :hm: :hm: jest bardzo kontaktowa - w sumie nie boi się nikogo... do wszystkich lgnie i się odzywa i najważniejsze... gdy jej nic nie dolega to uśmiech nie znika jej z twarzy... czy już kupiłyście buciki dla swoich dzieci na zimę??? bo ja na razie nie i nie umiem się na żadne zdecydować... dobra tyle ode mnie mam nadzieję że jednak któraś tutaj zajrzy... pozdrawiam

Przyszłe mamusie, ich brzuchy i maluchy

16/10/09 17:24:24

dzień dobry Magdziunia wszystkiego najlepszego z okazji PIERWSZYCH URODZINEK Synka... zdrówka szczęścia i miłości... a przede wszystkim radości... :hbd: :hbd: :hbd: :ur: :ur: :ur: :ur: :mis: :mis: :mis: :mis: :bal: :bal: :bal: :bal: :gift: :gift: :gift: :gift: :puk: :puk: :puk: :puk: Kasiu w tej nowej fryzurce wyglądasz zjawiskowo... cudnie teraz coś o nas... my walczymy z zapaleniem ucha Kingi... teraz już wiem co było powodem jej straszliwego płaczu w nocy... na razie dostaje kropelki do ucha + bactrim ( nie wiem czy tak sie to pisze) i po pierwszym podaniu nocka wyglądała już zdecydowanie lepiej... Kinga świetnie się rozwija... ma już 16 ząbków rozrabia wszędzie biega i na wszystko wchodzi aż strach dosłownie spuścić ją choć na sekundę z oka... nadal nie uznaję wózka więc na spacery chodzimy pieszko... choć na razie to wygląda w ten sposób że noszę ją na rękach z przerwami na samodzielne chodzenie... na szczęście polubiła jazdę autem i to dla mnie duże pocieszenie... mam pytanie ile już mówią Wasze pociechy??? bo moja tak średnio: wiadomo Mama Tata Baba Dziadzia daj chce tak i nie i takie tam pojedynczo jej się uda coś powiedzieć śpiewa sobie na na na na na co jest super w jej wykonaniu... uwielbia oglądać taniec z gwiazdami i też tańczy jest przy tym rozkoszna... co tam jeszcze??? :hm: :hm: jest bardzo kontaktowa - w sumie nie boi się nikogo... do wszystkich lgnie i się odzywa i najważniejsze... gdy jej nic nie dolega to uśmiech nie znika jej z twarzy... czy już kupiłyście buciki dla swoich dzieci na zimę??? bo ja na razie nie i nie umiem się na żadne zdecydować... pozdrawiam Mąż w pracy Kinga śpi a ja troszkę mogę odsapnąć po pracy... buziaki

w ciąży czy nie?? czyli czekając na zafasolkowanie...

15/10/09 22:05:58

witaj... pomału dochodzę do siebie choć przede mną jeszcze sporo pracy... poza tym Kinia ma zapalenie ucha... ciężkie nocki mamy... jestem wykończona... jednak praca zawodowa dziecko i wszystko co sie z tym wiąże to ciężki kawałek chleba żeby wszystko ze sobą pogodzić... ale takie już jest życie kobiety... a co tam u Was?>?? pozdrawiam serdecznie

w ciąży czy nie?? czyli czekając na zafasolkowanie...

15/10/09 21:51:07

[quote="johambina":3eg26vd3][quote="IzabelaUS":3eg26vd3]dzień dobry nie wiem co się tutaj porobiło ale jakoś dziwnie pusto... chyba dziewczyny zrobiły mały sabotaż i sobie stąd poszły w siną dal... niestety nie wszystkie ze sobą chyba zabrały... :(:(:(:(:(:(:(
pusto bo dziewczyny czasu nie mają.... ja z resztą tez.... poza tym, żeby twierdzić że sabotaż zrobił ktokolwiek to trzeba miec pewność a nie gadać głupoty a po drugie, NAWET JEŚLI ktoś sobie stąd poszedł i kogoś nie zabrał to chyba był jakiś powód, nie? jeśli ktoś nie jest uczciwy w stosunku do reszty to cóż się dziwić że reszta nie będzie miła w stosunku do tego kogoś.... pozdrawiam....
dokładnie nie wiem o co Tobie chodzi ale widzę że wiesz lepiej z jakich powodów się nie odzywałam i co się w tym czasie ze mną działo... gratuluję przykre