hej dziewczyny
u mnie niestety bardzo smutna wiadomosc; w czwartek zmarla moja ukochana babcia. od razu znlazlam bilety na samolot i przylecialam wiec teraz jestem w polsce. dzis o 11H pogrzeb wiec juz niedlugo wychodzimy.
kamil jeszcze troche chory. jest ze mna w polsce a sinan zostal z tata.
napisze troche wiecej jutro, dzis bedzie bardzo smutny dzien
papa
a moglabys mi dac linka , bo nic nie moge znalezc w necie
hej hej
juz bardzo dawno nie pisalam , praktycznie od kiedy wrocilam do pracy; mam doslownie urwanie glowy;
w dodatku juz od konca lutego kamil mi bez przerwy choruje (od kiedy jest w zlobku); bylam juz chyba u okolo 10 lekarzy , tym 2 laryngologow i 3 pediatrow, raz nawet w szpitalu;
ma juz trzeci raz zapalenie ucha srodkowego;
aguskazwracam sie miedzy innymi do ciebie bo widze ze masz podobny problem; wiec kamil od kiedy jest w zlobku jest bez przerwy przeziebiony i niedokladne wydmuchiwanie noska przeradza sie wlasnie w zapalenie ucha(otite-tak to sie tu nazywa),
u nas to wydmuchiwanie to istny horror, kam jak tylko widzi wode morska czy sol fizio. albo fride to dostaje szalu;
juz ma przepisany 3 antybiotyk, tamte dwa nie zadzialaly; konsultowalam juz to z kilkoma lekarzami, dla nich najlepsze rozwiazanieto wszczepienie takich malutkich rureczek, nie wiem jak to sie nazywa po polsku, tutaj to sie nazywa "diabolos" przez ktore ten plyn bedzie wyciekal i juz nie bedzie sie w uchu gromadzil powodujac zapalenie;
czy ktoras z was o tym slyszala???????
jak sie takie nawracajace zapalenie ucha leczy w polsce????
juz jestem tak zdesperowana ze powaznie zastanawiam sie nad odejsciem z pracy i zabraniem go z tego zlobka;
dzieki z gory za wasze rady,
paputki
hej hej
juz strasznie dawno nie pisalam ale caly czas was czytam;
aktualnie jestem w depresji bo jutro powrot do pracy
kam bedzie w zlobku 2 dni w tyg, dwa dni z moja tesciowa, a w srody na szczescie nie pracuje wiec bedziemy razem;
przez ostatni tydzien zaprowadzalam go na kilka godzin do zlobka codziennie zeby sie oswoil i nie bylo za szczegolnie; panie mowily ze troche sie bawil ale duzo plakal; nie chcial na rece za to caly czas chcial siedziec kolo drzwi i bez przerwy sie na nie patrzyl; najgorszy problem byl ze spaniem; bo go podobno lulaly prawie godzine w czwartek i piatek;
no nic, mam nadzieje ze sie przyzwyczai;zreszta nie ma wyboru;
jutro tez do zlobka
tyle bylo tematow poruszonych ze juz nawet nie wiem na jaki temat pisac, z tego co pamietam:
spanie u nas w nocy ciagle sa 3 pobudki na cyca, ale wydaje mi sie ze mam coraz mniej mleka, wiec to chyba dlugo nie potrwa; usypia tylko na rekach ale juz nie chce mi sie nawet walczyc o samodzielne usypianie aniolku chyle czola; moze w zlobku go przyzwyczaja; coraz czesciej kapitluje i juz nie chce nawet mi sie walczyc;moj maz z reguly caly tydzien w wyjazdach,amama w polsce
roznica wieku moj starszy ma 6 lat wiecej, ale na razie jest wszystko super; zadnej zazdrosci i jak tylko potrzeba to go pilnuje; czyba tylko dzieki niemu moge sie wykapac albo pojsc do kibelka bo kamil od razu drepcze za mna i jak zamykam drzwi to tak drapie ze juz sa slady na drzwiach;
dieta ja codziennie postanawiem ze koniec ze slodyczami , ale jestem strasznie miekka; a tak bym chetnie zgubila to brzyszysko; nie jest tak zle ale te 2kg conajmniej
ah, ide bo juz slysze brzeczenie;
a jutro do pracy (nie bylam od 6 czerwca) ciekawe czy jest jeszcze moje biurko
buziale , milej niedzieli i wszystkiego naj dla solenizantow i jubilatow 
adela moze chodzi o Rachide dati- minister sprawiedliwosci we Francji- ma ponad czterdziestke; ona niedawno urodzila (4 stycznia) i wrocila do pracy po 3 dniach;