Krakowskie "Ciężarówki" łączcie się :)

18/11/12 18:27:28

Natarka gtatulacje ja rodziłam w Rydygierze (drugi raz) i polecam, opieka bardzo dobra[/b]

Krakowskie "Ciężarówki" łączcie się :)

11/11/12 22:13:45

witam! przepraszam, że tak długo się nie odzywałam, ale jakoś nie mogłam się zebrać. Młody zdecydował się wyjść 28-10 (niedzielny chłopak), po tym jak noc z soboty na niedzielę spędziłam w toalecie z wymiotami i biegunką i nie był to objaw porodu, bo Ola miała to samo i razem siedziałyśmy Po 9tej rano zebrałam się do szpitala, bo sama juz nie wiedziałam co za skurcze mnie dopadły, czy to jeszcze te związane z nocnymi ekscesami, czy to już porodowe, okazało się, że to te drugie :). Do szpitala dotarłam koło 10tej i na KTG były wyraźne skurcze, które się rozkręcały, rozwarcie małe, bo 2 cm, o 13tej były 3 cm, o 15tej dalej to samo, a skurcze coraz mocniejsze i częściej, przebili mi pęcherz i sie rozkręciło o 15:30 było już 8 cm, masakryczne bółe krzyżowe a Młody się tak pchał, że myślałam, że mi się rozpadnę, o 15:55 zaczęły się bóle parte a o 16:05 było po wszystkim, uff. Niestety w szpitalu spędziliśmy ponad tydzień, dopiero w poniedziałek 5-11 wróciliśmy do domu, bo Mały dostawał antybiotyk, ze względu na nieprawidłowy wynik CRP, na który mógło mieć wpływ kilka czynników: dodatni GBS, który mi wyszedł, infekcja (ta łazienkowa) tuż przed porodem, zielonkawe wody. Najważnejsze, że juz jesteśmy w domku i wszysko jest ok, teraz tylko musimy się tuczyć, bo w czwartek byliśmy w szpitalu na kontroli i Dzieć mój mało przybiera, nastepna kontrola w piątek, mam nadzieję, że przybierze i nie będą sie już czewpiać. A co u Was ? Natarka czy Ty też już po :?:

Krakowskie "Ciężarówki" łączcie się :)

26/10/12 12:46:57

a ja po KTG, jakieś skurcze się pojawiły, szyjka skrócona, rozwarcie marne, ale jest postęp od środy i lekarka, która mnie badała powiedziała, że możliwe, że nawet jeszcze dziś wrócę do szpitala, oby bo już nie mam sił, a tymczasem dokończyłam sprzątanie mieszkania w ramach przyspieszania, bo chyba to jakies marne, bo marne, ale daje efekty :)

Krakowskie "Ciężarówki" łączcie się :)

25/10/12 09:51:47

Niecha współczuję przejść i perspwktywy pobytu w szpitalu, ja spędziłam w szpitalu cztery dni i miałam dość Natarka ja też trzymam kciuki, a swoją drogą masz jakiś pomysł na przyspiesznie naszych leniwców, bo ja już nie mam siły i chciałabym mieć malucha na zewnątrz, ale jakoś się nie zanosi Aniarudziutka Ewa dała czadu :)[/b]

Krakowskie "Ciężarówki" łączcie się :)

10/10/12 09:28:38

Niecha ja miałam USG w 32 tygodniu i młody ważył 1600, więc nie wiele wiecej od Twojej dzidzi, teraz w sumie nie mam pojęcia ile waży, ale mam wrażenie że sporo urusł Uszy do góry będzie dobrze.