Witam
Piszę z pracy, bo w domu ostatnio wieczorami siedzę w książkach, a jak już do Was zajrzę, to utonę
Lula- dzieci masz tak cudowne, jak z bajki. Gucio rzeczywiście stworzony do obściskiwania, a jakość zdjęć mnie powaliła. A podczas urlopu - słońca życzę
Miki – na szczęście żyganko się skończyło. My mieliśmy ze dwa razy taką akcję, że Juliusz udławił się kawałkiem Flipsa i poooszło.
Telepało mną ze strachu jeszcze długo po, a najgorsze było rozpinanie wymiotującego dziecka z fotelika, żeby przechylić do dołu. Ręce mi latały jak na niezłym haju.
Babysek – u nas katar też utrzymywał się przez kilka tygodni, nawet radziłam się Was na forum co robić… już nawet myślałam, że ma jakąś alergię, ale przeszło. Na noc zakraplałam Marimar’em, oczyszczałam patyczkiem higienicznym i włączałam nawilżacz na noc… dzięki temu spał spokojnie, no i któregoś dnia przeszło, czego Wam również życzę.
Co tam się dzieje u Ciebie? Pokazuj nam swojego akrobatę
Spadam pracować, ale zaglądać będę
Aara NAJLEPSZE ŻYCZENIA WSZYSTKIM SOLENIZANTOM

Społeczność
Polecane strony: 