zoka gratulacjeee super ze udalo sie z cv
kati trzymam kciuki za dzis daj znać co i jak
My juz od soboty w domu wczoraj bylam zalamana maly od 7 do 14 prawie non stop byl przy cycu przejadl sie brzuch go bolal. Dzis zaczęliśmy lepiej. Ja czuje sie ok prawie w ogóle nie krwawię chodzę normalnie tylko szwy ciągną ale jutro maja mi je ściągać wiec może będzie lepiej.
kati wydaje mi się że szybko zebrałam sie po cv ale leki przeciwbólowe działają cuda ogólnie jestem jeszcze pokraka i czasem musze sie trzymać za brzuch jak idę ale nie jest zle szwy po prawej stronie mnie strasznie pieka ale przy obchodzie lekarka powiedziała ze tak może być. No i ta macica ależ to boli jak sie obkurcza. A i jeszcze najlepsze jest to ze nie mam prysznica w domu wiec nie wiem jak sie będę myc
Co do samej cc no to nie byla taka zla atmosfera byla bardzo na luzie. Miałam znieczulenie podpajeczynkowe czy jakos tak wiec nogi miałam jak by w gipsie po 2h od cc zaczelo mi wracać czucie
paulina jak narazie karmię piersią byle tak ze 4 miesiące pociągnąć
zoka życzę ci bezstresowego rozwiązania niech będzie lekkie
zonaadama super ze jesteście w domu tez chce juz wyjść ze szpitala Amelka u nas ponoć nie może się doczekać brata
Ogólnie czuje sie dobrze szwy ciągną i ciężko sie kicha
Pisze ze szpitalnego lóżka. W dniu 16 września o 1:57 przyszedł na świat Maciek z waga 3350g i 55cm wzrostu poprzez cv. Nie czekal do rana bo wody odeszły mi o 23:30 dnia poprzedniego. Ogólnie czujemy się dobrze. Małym jak narazie się malo zajmowałam zobaczymy jak będzie dalej