ja jak zwykle z doskoku.... właśnie się pakuję do domku
Także wreszcie wychodzimy
Wszystkim mamusiom gratuluję i oby szybko dochodziły do siebie i szybkich powrotów do domku ![]()
ja jak zwykle z doskoku.... właśnie się pakuję do domku
Także wreszcie wychodzimy
Wszystkim mamusiom gratuluję i oby szybko dochodziły do siebie i szybkich powrotów do domku ![]()
ja tylko na chwilkę.
My nadal w szpitalu, jeśli będzie ok to jutro do domku:)
Mały je pięknie cyca ale całe mam obolałe - przez pierwszą dobę nie chciał zejść z piersi.
Ogólnie ok tylko dupa po zszyciu boli, no ale to taki już mój urok
Z córką też tak miałam :/
hejka ja tylko na chwilkę... normalnie zaczęło się
skurcze jak narazie co 4-6 min, choć zdarzają się częstsze i trwają 30s....
resztę podam pewnie już po... napiszę smsa
Trzymajcie kciuki
PS. pumbula GARTULACJE... synek spory ![]()
mysza ależ miałaś przeżycia, nikomu takich nie życzę.
Dzielna kobieta z ciebie
Mam nadzieję tylko że pęknięcia nie są straszne i nie rozległe.
Kuruj się.
femme fajnie że dziś lepiej. 60 ml to nie tak mało. Ale pamiętaj jak zamierzasz dokarmić to nie po cycku tylko zamiast i najlepiej jakby to R robił.
Ponoć dzieci wtedy nie przyzwyczajają się aż tak do smoczka
lorka powiem ci że na nawet nie czuję że dziś już 40 tydzień się zaczął. Ogólnie czuję się spoko, najgorzej tylko się schylać bo brzuch niewielki i mały ma mało miejsca więc go ściskam a on mnie
rumianek w pierwszej ciąży naturalne metody nie pomogły, więc w tej sobie odpuściłam
kalimba oby wszystko poszło po twojej myśli. Nie wiem czy wolisz zostać w szpitalu czy raczej nie.
Ja wywoływania też bym chętnie sobie oszczędziła ![]()
Hejka witam nadal w dwupaku
Widzę że coraz mniej nas. Ja mówiłam ja pewnie ostatnia urodzę, cho jutro jak pójdę do ginki to mam nadzieję że powie coś że się zaczyna ruszać. Nie chcę leżeć na patologii, nie chcę wywoływania, ogólnie ja nie chcę żadnych igieł w ciele. Jak córkę rodziłam to nawet mi wenflonu nie założyli - chyba wiedzieli ze przeraża mnie to
Także mam nadzieję że tydzień wystarczy i będzie po
femme nie załamuj się, mleka na pewno masz wystarczająco, to się samo normuje, ale czasem są kryzysy i trzeba je przetrwać. Ważne jeśli byś chciała ją dokarmić to nie po cycku tylko zastąp jedno karmienie - położna mi tak poleciła.
Nie załamuj się bo będzie dobrze, u takich niemowlaczków są różne skoki i czasem jest tak że po prostu dają nam w kość a my czujemy się bezradne. Przystawiaj ją często i będzie dobrze.