Laurana znów to zarzucanie nieszczerości, znów powierzchowne podchodzenie do sprawy.Teraz zarzucasz (tak się składa, że m.in. mnie) bycie chorągiewką, zmienność postawy, wypowiadanie się 'jak dyktuje wątek'.
Bo trochę tak to wygląda...i z tego co wyczytałam nie było to tylko moje spostrzeżenie...nastrój może się zmieniać u każdego i jest to oczywiste,ale nie chodziło mi o zmianę swojego nastawienia do żałoby,a zmianę oceny społeczeństwa...ale ok koniec tematu.
Oceniany na tym forum jest prawie każdy...ja również zostałam oceniona kilka stron wcześniej i ok...
Lilith to możesz dziwić się dalej...na jaką płaszczyznę jeszcze wejdziesz? ciesz się,że Ty masz zdrowe dziecko i możesz przesiadywać na forum...oby czasem sytuacja Ci się nie odmieniła. Myślę,że nie jest Twoją sprawą co ja robię i czy mam czas przy dziecku siedzieć na forum...Wszystko ma swoje granice...
[quote="_Lilith_":3svm66ws].... rozumiesz juz? trzeba myslec wielopoziomowo.... to ze wkurza mnie przedluzanie zaloby nie oznacza ze nie szanuje zmarlych czy zywych... 
dla mnie to nie kwestia wielopoziomowego myślenia ..."co autor miał na myśli"....należałoby od początku wyrażać się jasno,a nie jak "zwieje" i zależnie od tego jaki akurat nastrój na wątku panuje...
Ok...mam chorego niemowlaka w domu i nie bardzo mam ochotę na dalsze wywody:)
Xezbeth z moich poprzednich wypowiedzi wynika,że nie przeżywałam w szczególny sposób tragedii...nie obrażam się na nikogo...ale chyba zgodzisz się ze mną,że szacunek należy się zmarłemu?
Denerwuje mnie po prostu fakt,że mamy takie a nie inne społeczeństwo...że każdy patrzy na swój tyłek...."jak to nie śmierć mojej rodziny to "olać" sprawę...nie muszę wyrażać się z szacunkiem". Po co wypisywać,że kogoś wqr...pogrzeb w telewizji...zeby zaistniec? Moze gdyby taka osoba obejrzala dzisiaj wnuszke,corke, brata kroczacych za trumnami to moze zrozumialaby dlaczego zmarlym nalezy sie szacunek.
Xezbeth po prostu zaciekawiło mnie to,że zdanie pewnych osób jest w stanie tak radykalnie zmienić się w ciągu kilku dni...
Co do dystansu...uważam,że każdy ma prawo do swojego zdania,ale w dniu dzisiejszym niektóre wypowiedzi były po prostu nie na miejscu...pewne zachowania wynikają z kultury osobistej...
Żałobę można przedawkować? Może i był "przesyt" tego wszystkiego w telewizji...ale chodzi o postawę...najpierw krytyka osób, które niekoniecznie popierają zbiorowy płacz...a po kilku dniach krytyka właśnie tych osób, które płaczą i przeżywają żałobę...