Bernadetta no właśnie, a jak u Ciebie????
co do wróbelka to powiem, że wygląda zjawiskowo, w dodatku ma własny 'domek' w tle 
Gdarecka ojojojojoj aż mnie ciarki przeszły jak przeczytałam Bartoszkowe przygody. Kiedyś pisałam, jak moja mama podnosiła Juliuszka z podłogi i jego główką zawadziła o kant telewizora
taką traumę przeżyłam, że kilka dni nie mogłam dojść do siebie na wspomnienie jego płaczu... nie, to nie był płacz, to było rozdzierające kwilenie
Trzymaj się dzielnie mamuśka - to był niestety kolejny odcień macierzyństwa
Z tego, co pamiętam, to Sandrunia urocza plażowiczka w romantycznym kapeluszu z piękną mamusią... miodzio
a Zuzanka z absztyfikantem już się prowadza
nie wspomnę Juliuszowi, bo się zestresuje, że ktoś go uprzedził
Julian pozdrowienia od jego 'imiennika'
a kosi-kosi to my tylko z pomocą mamusi robimy, wiec gratulacje samodzileności
Nicola fajna dziewuszka i jakim pojazdem pomyka
Tymuś ślicznooki długorzęsy również nas odwiedził i jak elegancko się w restauracji prezentowal
nie wspomnę, że na widok jedzenia na stole pociekła mi ślinka
Dziękuję dziewczynki za kciuki za mój egzamin... mam nadzieję, że pomogły, ale wyniki będę znała dopiero za 2 miesiące, niestety.
uffff jak się cieszę, że ta harówa się skończyła, bo już myślałam, że niewydolę - byłam wyłączona z normalnego życia, nie wspomnę o wyglądzie mieszkania...
Ptysiowa a jak tam Twoja rozmowa
w nawiązaniu do wypowiedzi Marti to dodam jedno - ja wiem skąd Ptysiowa wie tyle o małych dzieciach - po prostu ma pod bokiem dwójke szkrabów swojej siostry
Dzięki temu odważniej wprowadza normalne jedzenie u Ptysia, bo my to strachajły i powolutku, powolutku...
Dlatego lubię czytać wszelkie wskazówki
a antypatie i sympatie to normalna rzecz, przynajmniej widać, że forum jest żywe 
Bernadetta powiem jedno - ludzka zawiść i tyle
To super wiadomość, że jesteś znowu w ciąży i nieważne, czy planowana, czy nie. Ważne, że sytuacja finansowa i zdrowotna Wam na to pozwala.
Gdyby nie sprawy finansowe, to tutaj niejedna śmigałaby z Tobą z brzuszkiem
ze mną włącznie
a tych współczujących olej...
Po prostu udzie są tacy zawistni i nie potrafią cieszyć się cudzym szczęściem
temat przewijania hmmmm
My przewijamy na pleckach i już. Czasami Juliusz popiszczy, ale znowu go sprowadzamy do poziomu, tubka z kremem w łapki i zakładamy pampka.
Przypomniało mi się, że kiedyś w Stanach zajmowałam się 2 letnim chłopcem, którego nauczono, że podczas przewijania robi co chce... Zawsze latałam jak głupia za golasem po domu i jak go gdzieś w kącie zdybałam, to na stojąco zakładałam pampka
Zawsze miałam stresa jak strzelił kupcola, bo mieli piękne włochate dywany
Babysek wpędzacie nas w kompleksy, bo u nas dziąsła łyse
a no właśnie, szukasz niani, czy żłobek?
Edit pięknie prezentujecie się ze Stachem
Miki ja też na widok Zuzkowych sukienusiek mam ochotę
dziewczyny, jutro rano wyjeżdżamy na Podlasie na weselicho, więc do poniedziałku odcięta będę od neta
więc...
WSZYSTKIM SOLENIZANTOM dzisiejszym, jutrzejszym i weekendowym
Miłości, Bezpiecznego odkrywania świata i Zdrowych nosków życzą Katalonki