Grupa Wsparcia ;) (2)

02/03/11 23:08:48

Widzę że zostałam wywołana do tablicy :P U nas w miarę ok, nie mam weny do pisania... Artek zdrowy, ja zakatarzona, byłam ostatnio u gina i w sobotę mam mieć wyniki cytologii i z Artkiem na pobieranie krwi po niedzieli pędzimy... Chyba tyle :) Nie karmię piersią od 4 tygodni gdzieś, Artek mnie odstawił bez bólu, niestety do zasypiania dostał w związku z tym smoczek ale nie ma tragedii, nie przywiązuje się do niego, ale ssać coś musi więc wole jak ma smoka niż kocyk, który ssał przed smoczkiem. No ale za to mamy spokojne nocki, wcześniej chodził spać o 20-21 i o 22-23 krzyk i nie spanie do 1 nad ranem... Inka przytulam... Chamom którzy nie szanują swoich kobiet i damskim bokserom mówimy zdecydowane nie... Także sama wiesz najlepiej, ale chyba pora pożegnać się z tym panem, po co sobie i dziecku życie marnować...

Grupa Wsparcia ;) (2)

14/12/10 22:42:25

Dusiula dziękuję, dobrze :) Rośnie i rozrabia :) Póki co odpukać nie choruje, a dzisiaj stanął na nóżki sam :) Więc oczy dookoła głowy :)

Grupa Wsparcia ;) (2)

14/12/10 20:58:40

Piegusku gdybym była wredna skopiowałabym Twoje posty z zamkniętego tutaj i wszyscy by poczytali jak to kulturalnie do nas piszesz i znosisz krytykę :twisted: ale wredna nie będę. Nie wiem po co robisz z siebie tutaj cierpiętnicę, siadłaś najpierw na MADII że nie zna historii choroby Twojego dziecka od maja, potem na Olcię że śmiała się odezwać, a na sam koniec w bardzo kulturalny sposób oberwało się mnie. Ale nie, wszystkie siadłyśmy na Ciebie...

Grupa Wsparcia ;) (2)

23/11/10 17:25:14

Wieści od Pieguska: masakra :? Bartusia strasznie czyści, na szczęście nie wymiotuje. Dwa razy dziennie ma kroplówkę, jest słabiutki i ciągle śpi :( Lekarze podejrzewają rotawirusa, wyniki mają być wieczorem...

Grupa Wsparcia ;) (2)

23/11/10 12:36:01

Artek nie doi smoka, nigdy nie chciał i dzisiaj dorwał na podłodze maskotkę w czapie mikołaja z pomponem na końcu, zaczął ją sobie gryźć, potem ssać, przy okazji walnął kupsko więc położyłam go na łóżku żeby zmienić pampersa. Odwróciłam się dosłownie na moment po chusteczki i spowrotem do dziecka, patrzę, a ten śpi :D Hehe śmiać mi się chciało jak nie wiem, bo on wcale nie był śpiący, normalnie się bawił :lol: I tak się chłopak miśkiem załatwił :P Neti ja bym wszystko za odrobinę słońca oddała :roll: A u mnie szaro, buro i mokro :( Nie ma jak dziecka na huśtawkę zabrać...