Kwietniowe dzieciaczki:)

12/11/07 15:26:19

Witajcie dziewczyny!!! ja wiem...kope lat.. ale nic nie poradzę..czasu brak... ale czytam :lol: tymczasem zostawiam dla odświeżenia pamięci krótki "wykład" Huberta :) pozdrawiam wszystkie Obity!! http://pl.youtube.com/watch?v=3rOKgrlbjWA

Kwietniowe dzieciaczki:)

04/11/07 13:14:49

Kochane!! Łezka mi się w oku zakręciła jak zobaczyłam te słodkie zyczonka dla mojego Bertusia :lol: Jesteście cudowne i cudownie, że jesteście!! Pozdrawiam wszystkie :D [url=http://img239.imageshack.us/my.php?image=hubifotelbn0.jpg:3ec8l8ys] [/url:3ec8l8ys] [url=http://img225.imageshack.us/my.php?image=hubizbrunemmt3.jpg:3ec8l8ys] [/url:3ec8l8ys] [url=http://img230.imageshack.us/my.php?image=monikamarzy1ur3.jpg:3ec8l8ys] [/url:3ec8l8ys] PS. skorzystałam z waszysch podpowiedzi i po naprawie kompa ściągnęłam ten fantastyczny programik do obrabiania fotek - efektem jest buaziaczek panny Moniki :D no i na rocznicę 9-tą ślubu doczekałam sie aparatu cyfrowego!! :roll:

Kwietniowe dzieciaczki:)

24/09/07 09:23:08

Witajcie!! Jak u nas dziś pięknie!!!Piękna bieszczadzka jesień...miód malina- po zupce zabieram młodego na dłuuuugi spacer az do podwieczorka w przedszkolu :D Tez mam zamiar w końcu zbi nadmiar fałdek!! Od przyszłego tyg aerobik trzeba uruchomić i zabieram ze sobą moją Moniśkę- niech się wprawia :lol: No właśnie a'propo zupki - wprawdzie mam zapasy słoikowe ale kurcze musiałam dorabiać do takiego słoika jeszcze 60mleka z kaszką kukurydzianą!! Wczoraj się zbuntowałam i sama mu wreszcie ugotowałam z piersią z indyka. Wyszło mi po zmiksowaniu ponad 200ml - prezes wcinał az furczało :lol: Natomiast deserek popołudniowy dostaje juz nieniksowany tylko widelcem rozgniatam ugotowaną marchewkę i starte jabłko - do tego mleko z kleikiem kukurydzianym.. Kurcze jak on lubi jeśc hihih Katar skutecznie wyganiamy - nawilżam mu jeszcze nosek sterimarem i wywalam nadmiary gruchą z noska jak coś przeszkadza, ale jesteśmy na prostej :roll: Przymierzam się jak większośc z was do kupna kombinezonku, ale nijak nie wiem jak przygotować się z rozmiarem - młody od miesiąca chodzi w 80. Na razie jest ok - dopasowane :D ...więc kombinezon kupić już 86??nie będzie za wielkie?? łoj kurcze gubię się... a może zima ominie bieszczady szerokim łukiem :wink: Wybaczacie (po raz kolejny :oops: ) że nie przesiaduję pisząc.. czytam..tyle mi zostaje bo na pisanie po takiej waszej twórczości to już czasu zwykle nie mam...a szkoda...Widzę, ze przyjaźnie się na forum już nawiązały....ja to jestem albo nie i nie pamięta się mnie... :cry:

Kwietniowe dzieciaczki:)

17/09/07 16:06:30

Ja tak tylko przelotem :? Nacieszyłam się a tu...doopa za przeproszeniem - młody dostał solidnego kataru i kicha od wczoraj na potęgę. Dziś śpi często ale krótko... zobaczymy co z tego będzie grrrrr uciekam dalej... Najlepszego dla wszystkich maleńkich solenizantów obecnych i spóźnionych :oops: ...z wrażenia zapomniałam...

Kwietniowe dzieciaczki:)

15/09/07 12:51:05

czołem dziewczyny :) Widzę rozważamy problem "być albo nie być " jedynakiem :wink: Cóż..swoje też dołożę - jestem jedynaczką i przedkładam straty nad zyski tej sytuacji. Przykro być samym.. a na stare lata rodziców tylko ja zostanę im jako podpora.. a ja tej podpory w rodzeństwie nie znajdę :cry: Jednak nie powiem że się użalam etc.. pogodzona jestem z losem, tylko postanowiłam sobie że moja córka na pewno będzie mieć rodzeństwo (słowa dotrzymałam 8) Nie wiem czy podołałabym trójce ale dwójka już jest :) Mój młody też na pampersach active baby 4 lub 4+ (choć wielkiej znaczącej różnicy nie widać). Nasz dzienny system jedzeniowy uległ pewnej zmianie bo od 3 dni Hubert robi sobie 2 drzemki zamiast 3-ech. pobudka o 6 i wtedy butla - ok 100ml potem po 8 (jak odprowadzę Monikę do przedszkola) kleik ryżowy na mleku 120/150ml , drzemka 9-10, o 11 słoiczek cały zupki, potem dłuższe spanko 12-15 ...ok 14-15 domaga się butli -to 120ml wypije. Ok 16 słoiczek deserku lub robię mleko z kaszką kukurydzianą i do tego pół słoiczka deserku. O 18-tej kolacja- "kaszka na noc" 120/150ml i spanko ok 19tej. Juz na spaniu do 24 obudzi się jeszcze ze dwa razy w sumie wypijając 210 ml i tyle- od pólnocy uparłam się i nic mu nie daję od 3 dni. Dziś już budził sie tylko z przyzwyczajenia, bo jak dałam smoka to wystarczyło. Nie wiem czy to dużo tego karmienia czy też mało - z doświadczenia z młoda wiem ż każdy żołądeczek inny i inną ilość na raz pochłonie i na siłę rozciągać nie ma co :lol: . Wazy chyba dobrze bo ponad 8,5kg No właśnie ...miałam od razu oduczać też od smoczka,ale po przemyśleniach doszłam do wniosku że jeszcze to maleństwo i ma czas, niech coś nyna - w końcu cyca już dawno nie ciągnie . Tyle że jak tylko zaśnie to mu wyciągam z buźki :lol: Udało się pokonać katar Moniki bez przerzutów na małego uffff :D Dwudniowa izolatka pomogła :) Ja też chyba już się uporałam z przeziębieniem, ale ciągle odczuwam kłucia w uszach - oby to nie jakieś powikłanie brrrr boli to diabelstwo :cry: Trzeba się do fachowca wybrać... Kama75- ja też bym chciała żeby się ktoś tak nade mną popastwił :lol: leaga - szybkiego zdrówka Marcelkowi mama - już to chodzona noc za tobą :? a teraz mój prezesik tuż przed obiadkiem łapczywie czeka na łyżeczkę [url=http://imageshack.us:3rnrs0jd] [/url:3rnrs0jd]