-<-@ Październikowe ciężarówki! @->-

01/03/08 13:04:39

U mnie z newami w pracy nie jest tak źle i wszyscy generalnie są dla siebie mili. Dlatego sama czułabym się źle odchodząc od razu :D Jednak gdyby cokolniek się zmieniło i w jakiś sposób miało to wpłynąć na mojego dzidziusia to uciekałabym gdzie pieprz rośnie. kasandra81 - masz rację - jeśli to taka firma to uciekaj stamtąd szybciutko!!! I trzymaj się kochana! Ale zimno...u nas (ok. Warszawy) tak nie wieje ale jak oglądam co się dzije w Polsce to koszmar jakiś brrrrrrrrr

-<-@ Październikowe ciężarówki! @->-

01/03/08 10:32:31

kasandra81 - to bardzo dobrze, że sobie wypoczniesz... ja też myślę pracować góra do 4miesiąca.:D No właśnie - tylko czy lekarze tak od ręki dają zwolnienia już tak wcześnie?

-<-@ Październikowe ciężarówki! @->-

01/03/08 10:22:13

Ja też nie wrócę już do pracy ale chcę być jakoś fair i pracować tak długo aż nie będę się czuła źle na tyle by zostać w domu. Poza tym chyba zanudziłąbym się na śmierć. Chociaż zobaczymy jak to będzie. Wczoraj od wieczora mam jakiś napuchnięty brzuszek - taki wieli jakby go ktoś napompował... Przed ciążą wzięłabym ESPUMISAN ale teraz... buuuuuuuuu... nic nam nie można. Z resztą - jak ten brzuch ma być normalny jak wczoraj na kolację zjadłam 2naleśniki z bitą śmietaną i poprawiłam kanapkami z wędliną i grzybkami z octu??? buahaha ale jestem żarłok :P

-<-@ Październikowe ciężarówki! @->-

01/03/08 09:47:03

Właśnie dziewczynki, jak długo zamierzacie pracować, tzn. do którego miesiąca? Ja w pracy ledwie mogę usiedzieć bo ciągle spać mi się chce. Średnio jestem wydajna :D kasandra81 - mam nadzieję, że szef zareaguje ok. Chociaż sama się zastanawiam co powie mój jak się dowie. W dziele 5 osobowym, gdzie koleżanka jest w 5 misiącu, a dwie wychodzą godzinę wcześniej bo karmiące - jeszcze ja :D Cyrk na kółkach. Ja myślę powiedzieć po USG jak już będę wiedziała, że wszystko ok z maluszkiem. USG mam 17marca więc może 18.... kasandra81 - trzymam kciuki!!!

-<-@ Październikowe ciężarówki! @->-

01/03/08 07:29:25

Całą noc nie spałam, wstałam wściekła na cały świat... Bo wstaję a tu cały zlew naczyń do mycia... pranie wstawiłam a tu pralka nagle zaczęła lekko przeciekać (cego nidy wcześniej nie robiłą) a mój mąż mi oświadcza, że jedzie do rodziców bo garaż na naszej działce musi skończyć. I znów cały dzień sama :( Smutno mi jakoś - czy Wy też takie jesteście ciągle rozdrażnione??? Miłego dnia mamuśki!