W sumie według mnie to jesteś w ciąży! Przede wszystkim brak okresu, biust się robi, że hohoho i nietykalny dla wszystkich
a poza tym test jest pozytywny a testy nie kłamia.
Ja jak sobie robiłam test ciążowy to zanim ta druga kreseczka sie bardziej ukazala to utopilam go w wannie bo sie jej wystraszylam... a potem test suszarka suszylam...
No ale radze Ci isc do porzadnego prywatnego lekarza, niech Cie wybada wzdłuż i wszerz i prawde powie.
Ja na mojej pierwszej pierwszej wizycie jak sie okazalo bylam w 8 tygodniu ale tez lekarz kazal mi sie nie podniecac, bo plod jest za maly w stosunku do ciazy i wszystko sie moze zdarzyc itd...."i prosze przyjsc za 3 tygodnie a w razie potrzeby dzwonic". Myslalam, ze go trzasne. Potem poszlam do innego i doktorka i okazalo sie, ze wszystko jest ok.
Takze uszy do gory!
No bo tak, ja jestem na początku 6 miesiąca i poprostu troche ćwiczę ale robię to przede wszystkim dla lepszego samopoczucia....bo przecież nie wyrzeźbię sobie ciała modelki
No ale tak torche na nogi i pupę coś nie coś fikam. Tylko nie jestem pewna czy moja niunia to dobrze znosi. A jakos lekarza zawsze zapominam zapytać.
Mam nowego lekarza prowadzącego, a nawet dwóch 
W sumie to jestem w 6 miesiącu ciąży i cały czas jestem niepewna wszystkiego ale to moja pierwsza ciąża. Na dodatek moja lekarka, powiedziała mi ostatnio, że jak sie źle czuje to w ciążę mogłam nie zachodzić pracując....bez komentarza.
Na dodatek ostatnio nic konkretnie mi nie powiedziała na temat wyników z toksoplazmowy i kazała powtórzyć. Wyniki oczywiście powtórze ale z panią doktor raz na zawsze się pożegnam.
Na razie mam takie wyniki: >250, IU/ml do 6.5 (IgG)
a 0,59 IgM i jest to wynik określony jako "watpliwy"
bo ujemny to <0,55 a pozytywny >0,64
Byłabym wdzięczna gdyby ktoś mi pomógł, bo na razie jestem w kropce