co u rozpakowanych LUTÓWEK 2007 -:)

06/09/07 09:24:07

Dzięki dziewczyny za rady - wczoraj wysmarowałam Mikołaja też Apthinem. Mam nadzieję, że nie przedobrzyłam :D Dzisiaj niestety zaliczymy też lekarza, bo przeziębił się gdzieś ten mój mały diabełek - katar ma okropny i jakiś taki niewyraźny jest. Na katar kupiłam mu parę dni temu Nasivin i było ok ale tam na ulotce jest napisane żeby używać nie dłużej niż 3 dni no i teraz nie wiem, nie chciałabym mu zaszkodzić :( Po kroplach było fajnie ale po tych trzech dniach katar dalej jest :( Pryskam mu jeszcze wodą morską i odciągam gruszką- na chwilkę pomaga - ale tylko na chwilkę.... Może macie jakieś swoje sposoby na ten paskusny katar ? No nic, zobaczymy co tam lekarz powie. Ale przez to musiałam szczepienie przesunąć :( qrcza-k, no cóż u mnie podobnie :? :-{: Dzisiaj w nocy nie wytrzymałam i powiedziałam do wrzeszczącego Mikołaja :Ty mała wszo! Nie wiem, czy zrozumiał, ale zaczął wtedy tak potwornie wrzeszczeć, że teraz wyrzuty sumienia mam ... :( shulah to już musiałaś być bardzo zdesperowana, jak szukasz spokoju w samochodzie :D Ale kto wie, może kiedyś i ja skorzystam z tego sposobu :D

mamusie z Kotliny Kłodzkiej?

06/09/07 09:06:27

Niunia111 no proszę jaki ten świat mały :D Miejscowość, w której mieszkam nazywa się Suszka :lol: nie wiem czy kojarzysz, bo to bardzo mała miejscowość :D (trasa Kamieniec - Bardo)

mamusie z Kotliny Kłodzkiej?

05/09/07 14:43:53

:brv: Dokładnie :D

co u rozpakowanych LUTÓWEK 2007 -:)

05/09/07 14:35:31

Dawno nie pisałam....ale podczytywałam trochę :D Wróciłam do pracy i z niczym sobie nie mogę dać rady :evil: W pracy się odzwyczaiłam od wszystkiego i w ogóle wszystkiego się muszę uczyć na nowo :? Mikołaj jakiś niedobry się porobił odkąd pracuję - budzi się w nocy, w dzień taki przylepny się zrobił, że większość czasu (a niewiele go mam odkąd pracuję) spędza na moich rękach i nie pozwala mi odejść od siebie na krok. W domu sajgon, bo jak już mam chwilkę wieczorem to jestem tak padnięta, że idę spać :? Mój Ł dalej w Niemczech, ale za tydzień wraca więc trochę odsapnę - mam nadzieję :D Acha, przedwczoraj wystukałam łyżeczką małemu pierwszego zęba a wczoraj już wyszła taka kłujka (nawet udało mu się ugryźć mnie w palca :mrgreen: Cieszę się bardzo, bo już myślałam, że bezzębny zostanie :D No i Mikołaj, mój mały leń dalej nie siedzi, hmm, nawet nie zabiera się sam do siadania. Tzn. jak go podciągam to owszem, łaskawie się podnosi, ale żeby sam to nie :evil: No cóż, chyba jeszcze nie czas na niego :wink: Zmień Acha, i zapomniałam dopisać, że mały dostał pleśniawek (a ja myślałam, że taki mądry jest i nauczył się język wystawiać :oops: hihi, a on pleśniawek dostał, bolało go to i jęzor wywalał :oops: ) - zresztą wzale się nie dziwię, że dostał, jak jego ulubionym zajęciem jest lizanie wszystkiego co się da :? Smaruję go gencjaną i wszystko upaćkane na fioletowo :?

mamusie z Kotliny Kłodzkiej?

05/09/07 14:11:27

cześć. A ja jestem z okolic Ząbkowic Śl. - a właściwie to blisko Kamieńca Ząbk. mieszkam (jeśli ktoś wie gdzie to jest :D )