Dzieciaczki z grudnia 2006 i ich mamusie

05/09/08 11:42:53

Najlepszego dla Osciego- Mojego Księcia z zamku :D Dalej nie nadrobiłam wszystkiego. Ale w skrócie- Dorotki Stasiowe i Przemaskowe fotki boskieee. Cieszę sie że wsio ok. Dla Maxi i Juleńki Bjork i Żaneci zdrówka. Maxi wiem co to znaczy ból kręgosłupa- ja mam zryta część lędźwiową i ostatnio przez to na L4 była. Teraz czekam na wizyte u ortopedy. Dbaj o siebie! Dadusia i Senga, proszę pogłaskać brzuszki. Jak się czujecie Dziewczyny? To już tuż tuż... A ja wiem że Dadula będzie miała dziewczynkę!!! Tak ja obstawiałam- he i nie tylko.. Co do reszty- wybaczcie ale nie dam rady odpisać. Forum nowe i owszem jest, ale Aniu nie widać nowego tematu- czyżby tajny nawet dla zarejestrowanych użytkowniczek? Nie kumam... Do Aureli-klikasz http://antycenzor.pl/, przesuwasz strone w dół, kasujesz adres strony wpisany w niebieskim polu; wpisujesz nasz link, obliczasz działanie; dajesz ok i omijasz zabezpieczenie administratora :D u nas w urzędzie działa świetnie- też blokady mamy. Jakby coś niejasne to wytłumaczę. Buziak dla Ciebi i Miss Verbi powodzenia w pracy!!! Trzymam kciuki!

Dzieciaczki z grudnia 2006 i ich mamusie

05/09/08 08:15:32

Hej! O rety! Kilka dni nie zaglądałam i takie jaja! Dobrze że powiadomienia przychodzą mi o privie na pocztę! Dziękuję Aniu żeś pamietała i mnie też linka wysłałaś- choc nie wiem czy zasługuje przez moją nieobecność. Więc mamy wątek prywatny i chwała Wam- nikt nie podglądnie naszych postów i zdjęć :twisted: Już się zarejstrowałam :twisted: :lol: Narazie tylko przesyłam buziaki i uściski i będę nadrabiać w przerwach w pracy. Kochane jesteście, wiecie, nie? Papa

Dzieciaczki z grudnia 2006 i ich mamusie

18/08/08 11:19:26

Cześć Dziewczęta! Jejku tak strasznie mi głupio, że za rzadko do Was piszę... Boję się, że pomyślicie o mnie coś nie teges... Bo przecież jak ja potrzebowałam pomocy to okazałyście mi jej tyle, więcej niż niektórzy z mojej rodziny a ja tak się opuściłam w forumowaniu. Nie będę się tłumaczyć bo i po co. Czytam- staram się raczej na bieżąco w pracy ale odpisywanie wygląda jak wygląda :( Szczerze tak jak wracam z pracy to gotuję obiad na następny dzień i zajmuję się Małgonią (staram się dać jej max z siebie kiedy jestem) i wolę to od kolejnych godzin przy kompie. Czasem tylko przed snem wlezę na nk, foty obejrzę- kto ma włączoną opcję podglądania ten wie że byłam bo komentów nie zostawiam. Tylko proszę, nie bijta i nie bądźcie złe ale tak to niestety wygląda. Wiem, że to tez może wyglądać niefajnie, ale nie mam w pracy tabelek i już nie pamiętam dokładnie, kto i kiedy więc zbiorcze STO LAT dla wszystkich jubilatów. Pamiętam, że były urodzinki Bjork , Daduni , Magdzi , szczerze dalej już nie wiem ile jeszcze w lipcu. Rocznice ślubu także były- z głębi serca najgorętsze życzenia miłości, abyście dalej razem szli przez życie trzymając się za ręce. Spóźnione także życzonka dla Michasia, Motylka, Julci i Przemusia. Dziękuje również za życzenia dla Małgoni- tak mi miło, że pamiętacie mimo mojej nieobecności. Dzisiejsze także uściski dla Oskarka Magdy!!!! U nas tak jak zwykle, czasem wiatr w oczy, czasem pod górkę.... Praca, mijanie się momentami, szukanie mieszkania- ciągła nerwówka, bo dalej nie wiemy czy na pewno dostaniemy kredyt i nie wiadomo, na czym stoimy.. Tak mnie wykańcza ta sytuacja... Mieliśmy tak krótko mieszkać z moimi rodzicami a przez to p@#$% wojsko przeciągło się do już dwóch lat. Czasem mam po prostu dość. W zeszłym tyg. Byłam na L4, bo padł mi kręgosłup i ledwo łaziłam, w dodatku Małgonia złapała jakąś wirusówkę z wysoką gorączką i biegunką więc obie byłyśmy zdechłe. Ostra jazda była. Teraz już lepiej, tzn. Małgoni bo mnie dalej rypie i jadę na pigułach. Jutro idę na rtg- prywatnie bo państwowo termin za miesiąc. Szkoda słów. Małgonia chroniczne zapalenie oskrzeli już pożegnała, od kiedy bierze wziewy od alergologa, tfu tfu. W serduszku dalej szmery, więc chyba dziurka się nie zarosła- 26tego idziemy do tego kardiologa, co z Wroca przyjeżdża i prywatnie przyjmuje. No bo u nas przecie nie ma dziecięcego... Kochana służba zdrowia... Zobaczymy jak ta pikawka po roku od wizyty wygląda. Mam nadzieję, że będzie ok. Boję się trochę, ale to kompetentny specjalista więc trza mu ufać.. No i ok. 150zł wyfrunie z portfela- jakie to szczęście że teraz pracujemy oboje bo walka o zdrowie to studnia bez dna, same wiecie. Nie wiem co jeszcze napisać. Foty oczywiście cudowne, super spotkanko Mart i ich rodzinek, oraz ostatnie Martuni Miłoszkowej z Bjork. Wszystkie pozostałe także, żeby nie było. Daduniu, kochana trzymaj się w dwupaczku zdrowo. Martwią mnie te Twoje bóle brzuszka. A co do płci, to nie mówiłyśmy Ci z Asią że może być dziewusia? Ale by było! Śliczności po mamusi, laska jakich mało by się porodziła.... Ale co tam płeć- zdrówko najważniejsze i zaciskam mocno kciukasy za Ciebie i Agnieszkę by wsio dobrze było. A tak w ogóle to ani widu ani słychu Sengusiowej foty z brzuszkiem. Ja bym chciała zobaczyć drugą piękną kobietę w ciąży- bo fotki jednej mam na dysku :wink: . Ciekawam także czy Dooronia wyszła ze Stasiem ze szpitala. Myślę, że wszystko dobrze już i życzę by dalej już nie było takich atrakcji w postaci pobytów w szpitalu. Martusia Miłoszkowa- powodzenia w pracy. Dużo siły i wytrwałości- wiem co przechodzisz też w kwietniu przez to przechodziłam. Dacie z Miłkiem radę. My tez dałyśmy. I obie jesteśmy szczęśliwe- pracująca mama to nie koniec świata. Teraz maksymalnie każdą wolna chwile jej poświęcam z radością, nie jesteśmy sobą zmęczone, doceniamy bardziej siebie. Będziesz spełniona nie tylko jako mama ale też zawodowo, z Twoich opowieści wynika że kochałaś swoja pracę, swój zawód. A szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko i koło się zamyka. Pewnie Ty przeżyjesz to bardziej niż Miłek- to też normalka. Grunt to uśmiech na twarz i do przodu- wkrótce wyjście do pracy będzie normą. A powroty do domu i weekendy będą pełne radochy. Trzymam kciuki! Wybaczcie że tak przez chwilę, i tylko wybiórczo. Jest mi serio wstyd za zaniedbywanie mnie. Boję się że całkiem o mnie zapomnicie. Już kilka spraw mnie ominęło- Miłosia taaaakie foty na maila wysyłała a ja nie dostałamL. Ale cóż, kara musi być. Buziaki. Ściskam Was wszystkie bez wyjątku. Maluszki także!!!!! Papa

Dzieciaczki z grudnia 2006 i ich mamusie

22/06/08 20:29:57

Hej Dziewczyny!!!! Jestem z fotkami i relacją. Spotkanie udało się pysznie! Był niewielki poślizg- bo hasło brzmiało spotkamy się w Książu (zmieniłyśmy dzis miejsce z powodu upału), a że teren ogromny to Dorotka czekała koło stadniny a ja pod zamkiem i musiałyśmy się odnaleźć. Ja byłam z G i oczywiście Małgosią a Dorotka z Oscarkiem przyprowadzili ze sobą Dadusiową siostrę Asię. Dzieciaczki się zaznajomiły, Małgolinka nawet za szyję Osciego obejmowała :lol: Generalnie nie chciały pozować do zdjęć bo mnóstwo ciekawych rzeczy było dookoła :wink: . My nagadałyśmy się trochę, pośmiałyśmy się- było super. Odniosłam wrażenie że Dorotkę znam od lat- tak nam się fajnie rozmawiało bez żadnego skrępowania, chwil ciszy. Asia też miła i fajna w tzw "obejściu". Powie Wam że dokładnie tak wyobrażałam sobie Dorotę- sympatyczna, wesoła i elegancka dziewczyna. Piszę 'dziewczyna' bo każda która rozmawiała z Dorotką wie że ma taki dziewczęcy, miły dla ucha głos. A Oscarek- miodzio dziecko, samodzielne, grzeczne. Przystojniacha że hej- oczyska wielkie, brązowiutkie. Myślałam że będzie dużo większy od Małgosi- sądziłam tak po zdjęciach z forum- ale nie to było takie tylko wrażenie, nie ma między nimi jakiejś dużej różnicy. Ogólnie cudnie nam się udało- tylko upał doskwierał. A i zpomniałabym- Dorota wygląda kwitnąco- brzuszek śliczny już widoczny, ciąża widocznie jej służy. Nie powiem że nie poczułam się zakompleksiona- ja przy niej to taki trochę chochoł :wink: A oto fotki. Bawimy się autkami:D [url=http://www.fotosik.pl:2zslm4yh] [/url:2zslm4yh] Tu my mamuśki, dzieci nam zwiały ;) [url=http://www.fotosik.pl:2zslm4yh] [/url:2zslm4yh] Zabawy z żywopłotem [url=http://www.fotosik.pl:2zslm4yh] [/url:2zslm4yh] Tu wszyscy przy armacie- podejśc do zdjęcia kilka ;) [url=http://www.fotosik.pl:2zslm4yh] [/url:2zslm4yh] "Znalezione niekradzione! Podzielimy się?" [url=http://www.fotosik.pl:2zslm4yh] [/url:2zslm4yh] To na razie tyle. przepraszam że nie odpisuję ale Gosia śpi w tym samym pokoju i nie chcę jej zbudzić a i tak długo klikam. Odezwę się jutro z pracy bo nawet dokładnie Was nie poczytałam. Buziaki, papa

Dzieciaczki z grudnia 2006 i ich mamusie

16/06/08 12:17:42

Witajcie Kochane!!!! Nie bijta za nieobecność, proszę. To też trudno nazwać nieobecnością- zwyczajnie Was czytam codziennie ale na odpisywanie brak czasu po prostu. Mam nadzieję że o mnie nie zapomniałyście. Przede wszystkim składam wszystkim zaległym solenizantom życzenia oraz dla Motylka naszego- zdrówka i uśmiechu. Gratuluję magistra Monie i trzymam kciuki za Bjork. Miłosi powodzenia w efektywnym szukaniu pracy i własnego m w miejscu docelowym. Ciężaróweczkom zdrowych fasolinek i dobrego samopoczucia, zwłaszcza Dooroni na końcówce :D (z niecierpliwością czekam na rozwiązanie i pierwszą fotkę Stasia). A kto zniemógł to ma ode mnie życzenia powrotu do zdrówka. To w pigułce słów kilka do Was. O fotkach mówić nie będę- bo wiadomo dzieci piękniaste, maminki też, bez dwóch zdań. Troche o nas. Żyjemy w miarę ok. Praca, dom, praca. Ostatnio dwa tyg byłam na chorobowym- tak zaniemogłam że szok. Dobrze że Gosieńka nie złapała. Czułam sie fatalnie. Małgonia rośnie, wygłupia się, troszkę mówi, tańczy- jest cudna. Czasem ma swoje humorki i histerie ale to norma u każdego. G pracuje nadal- kolejna umowę znów dostanie ponoć na czas określony :evil: Traktują go jak nowego pracownika- bo nawet stażowego mu nie liczą. Ale będziemy sie umawiać z doradcą kredytowym bo teraz ponoć nie wszystkie banki żądaja umowy na czas nieokreślony- w końcu zabezpieczenie mają w postaci hipoteki na mieszkaniu. Trochę się moje nadzieje na wlasne m rozbudziły. No zobaczymy. Ja też mam dziś rozmowę o prace w castoramie- chciałabym sie dostać bo tam zarobki sa fajne poza tym blisko bym miała- przelecieć przez ulicę i już. No i umowa na 3/4 etatu z reguły- a zarobki lepsze niz na niejednym całym etacie. Tu w starostwie nie mam szans na etat- bo studiów brak (choć planuję coś podjąć :D) ale poza tym występuje tu zjawisko 'powtarzalności nazwisk' jak w każdym urzędzie, chyba wiecie co mam na myśli. Zobaczymy co z tego będzie... Już sama nie wiem co jeszcze napisać... Tyle nadrukowałyście że niemozliwością byłoby wszystkim odpisać. Mam nadzieję że nie wyklniecie mnie :wink: za tak rzadkie odpisywanie ale wiedzcie że czytam codziennie i jestem z Wami myślami i opowiadam o Was rodzinie (mama i G często się pytają :' co tam u dziewczyn z forum'). Pozdrawiam i przesyłam całusy i uściski. Papa