***** CERAZETTE dylemat *****

01/03/08 19:37:38

Dzięki dziewczyny za odpowiedzi. Chyba zaczekam na miesiączkę, aby wziąć pierwszą tabletkę, tak aby być pewną, że nic się nam nie przytrafi :) Zastanawia mnie tylko, czy będę miała tak beznadziejne samopoczucie po tych tabletkach jak większość dziewczyn je biorących :/ Pozdr

***** CERAZETTE dylemat *****

25/02/08 19:35:12

Dziewczyny pomóżcie! Lekarka zapisała mi Carezette i powiedziała, iz mogę je brać od jutra, jednak mam pewne wątpliwości, a mianowicie.. W ulotce jest napisane, że po porodzie, bądź poronieniu pierwszą tabletkę należy zażyć przed powrotem miesiączki w każdy dzień ale ja już miałam miesiączkę po porodzie!! i nie wiem czy teraz mam czekać do następnej miesiączki, czy wziąć jak lekarka powiedziała!! Dylemat mam.. w końcu to nie pani z kiosku mi dała te tabletki, a lekarka.. już sama nie wiem.. jak dla mnie, z uwagi, iż po porodzie wystąpił już okres musiałabym poczekać do następnego, i dopiero wziąć.. Nie mogę pozwolić sobie na zajście w kolejną ciążę, ponieważ miałam cesarkę i bardzo źle ją zniosłam, o kolejne dziecko zdecydowaliśmy się starać od końca tego roku, z resztą to dopiero 2 miesiące po porodzie.. poradźcie! Dzięki!

Przyszłe mamy z po za granicami kraju

05/02/08 17:10:50

[quote="ivette":1a42nlhd] po pierwsze - nie musisz na mnie tak od razu najezdzac :!: :!: :!:
Nie odbieraj tego posta jako tzw. najeżdżania, ale wiesz, co? Krew mnie zalewa, jak czytam wypowiedzi, osób, które mają naprawdę małą wiedzę na temat, na który się wypowiadają.. Wiesz.. ja z natury się dużo "unoszę" i generalnie, ignoruje większość postów, w które zawierają średnio prawdziwe info, jednak koło tego obojętnie przejść nie mogłam.. Mam zasadę, że gdy nie mam pojęcia o temacie, czy tez mam je bardzo mgliste, nie wprowadzam w błąd innych osób wypisując swoje domysły... :evil: [quote="ivette":1a42nlhd]po drugie - ten znajomy, ktory dla synka ma brytyjski paszport, jak sie okazalo, ma angielskie obywatelstwo <jest turkiem> bo od ponad 5 lat mieszka w anglii... ale ja o tym nie wiedzialam :evil:
Kolejny przykład, pisania " bo znajomy, mojego znajomego to..." Zakładam, że gdyby większość ludzi opisywało swoje doświadczenia, a nie czyjeś, forum byłoby fajnym miejscem do znajdowania potrzebnych informacji... [quote="ivette":1a42nlhd]...teraz wiem, ze na bank na wielkanoc do polski nie pojade bo samo oczekiwanie na pesel trwa miesiac...chyba ze masz znajomosci :D to mniej ;)
:g^^: do paszportu rocznego nie potrzebujesz nr pesel.... Z www Konsulatu: " Pierwszy paszport dla dziecka wydawany jest na podstawie odpisu skróconego lub zupełnego aktu urodzenia wystawionego przez polski Urzad Stanu Cywilnego (dzieci urodzone na terenie Wielkiej Brytanii nalezy zarejestrowac w urzedzie stanu cywilnego w Polsce wedlug ostatniego miejsca zamieszkania jednego z rodzicow). W uzasadnionych przypadkach konsul moze wystawic paszport na podstawie brytyjskiego aktu urodzenia w wypisie zupelnym (copy). Do drugiego paszpotu niezbedny jest polski akt urodzenia oraz numer PESEL.. ... Okres oczekiwania na paszport tymczasowy wynosi do 4 tygodni, a na paszport 5-letni do 4 miesiecy." :idea: :idea: :idea: Zadzwoń do swojego USC i zapytaj się czy będą tak mili i czy zarejestrują Ci dziecko, gdy akt urodzenia zostanie dostarczony przez twoją mamę, ciocię.. czy kogoś zaufanego. Gdy będzie taka możliwość wyślij ang. akt urodzenia, niech zostanie on przetłumaczony, zarejestrowany i wypisany polski akt, który natsępnie zostanie przesłany TOBIE. Ty kobito biegnij do Konsulatu (zapisy już nie obowiązują, ale trzeba iść wcześnie rano, bo potem sa kolejki) i wyrabiaj dziecku paszport.. Zawsze sa szansę, że zdążysz.... [quote="ivette":1a42nlhd]i...nie nerwuj sie tak dziewczyno :lol:
Ivette, JW krew mnie czasami zalewa.. pewnie dlatego miałam w ciąży nadciśnienie heh

dylemat ?!

31/01/08 21:27:16

[quote="basia sz":8gxuohsk]Etienne dzięki za taką wypowiedź :) , wiem ze mam schizy , ale chyba każdy ma :( , muszę się kopnąc w tyłek i wziąść w garsć ;)
Ojj musisz, musisz.. :lol: [quote="basia sz":8gxuohsk]a dzisiaj bylam u lekarza , bo mialam robioną glukoze(50g) i na czczo mam 98 a po godzinie 183, dostałam skierowanie do szpitala nie wiem czy sie tym martwić :roll: hmm
Nie panikuj :D niektóre kobiety dostają cukrzycę ciążową, tak samo jak nadciśnienie ujawniające się podczas ciąży, zazwyczaj zanika ona po porodzie, także spoczko :) Do szpitala idziesz na obserwację, cukier masz za wysoki, pewnie zrobią Ci więcej badań i ew. dadzą tabletki.. rzadko kiedy kobitki ciężarne dostają insulinę. 3maj się

co robicie, że nie boicie się porodu ??????????????

31/01/08 16:16:05

onslow wiesz co?? Ja nie bałam się porodu, wręcz byłam podekscytowana, i nie mogłam się doczekać, wiedziałam od samego początku, że to nie piknik i boleć będzie.. głęboko w poważaniu miałam opowieści życzliwych o porodach horrorach.. Wydaje m się, że najważniejsze jest zdrowe podejście.. Przeczytałam duużo o porodach, o fazach i w ogóle... Byłam psychicznie przygotowana na wysiłek, jak i to, że może to potrwać dość długo W sumie to miło się zaskoczyłam, gdy niecałą godz. po odejściu wód dostałam pierwszych skurczy, a parte już po 2... Natomiast przerażała mnie wizja cc, bo tak nie chciałam rodzić! pozdawiam