A moze sa jakies mamy z Francji???

21/05/07 20:38:47

no coz, tak naprawde to wlasnie zaczelismy. ale jakos tak sie dziwnie poczulam, ze to juz, a potem bardzo zapalilam do idei - no i teraz bylam nieco rozczarowana.

A moze sa jakies mamy z Francji???

21/05/07 19:02:32

@ Maranellka u mnie to samo, ale licze od wczoraj. powiedzcie jak to jest, ze tym, ktorzy nie chca zazwyczaj sie udaje od razu? wracam do pracy pozdrawiam

A moze sa jakies mamy z Francji???

17/05/07 20:01:29

alez Mika, jak dyskusja, to dyskusja - zadnych urazow - zreszta to bardzo pouczajace co piszesz. niestety z jednym pozwole sie z toba nie zgodzic. obawiam sie ze nie opisujesz diety dr Haya, albo nie jego zalozenia nieco zliberalizowane, ktore ja znam. otoz ja jem absolutnie wszystko! - mieso czerwone, blade, ryby, kasze, maslo, bulki - wszystko. wiec nie sadze zebym nie dostaczala wszystkich skladnikow organizmowi. jedynie czego pilnuje to to zeby codziennie jesc kazdy z produktow (sniadanie najczesciej weglowodany - bagietka, ale nie z szynka tylko pomidorem, salata, dzemem etc. lub jakies platki z jogurtem) na obiad mieso z salata/warzywami, ktore nie sa skrobiowe, na kolacje (zalezy od nastroju - mieso, albo jakas skrobie: kasze, ziemniaki -uwielbiam takie z patelni), makaron z sosami niemiesnymi. do tego desery owocowe, lodowe. nie wiem, czy rozmawiamy o roznych dietach? osobiscie wole byc nieco pusta, niz przejedzona. howk. ja rowniez przepraszam za pisanie na ten temat, w sumie to nie wiem dlaczego zaczelam, bo mnie odchudzanie i diety jakosc szczegolnie nie interesuja. moze dlatego, ze ostatnio przegryzam kielbase z ogorkiem kiszonym lodami i mam nadzieje, ze to wiadome oznaki. pozdrawiam karolina

A moze sa jakies mamy z Francji???

17/05/07 12:57:23

dzien dobry mika: alez oczywiscie, ze nie nalezy sie wstydzic polskich korzeni - ja zdecydowanie sie nimi chwale i nigdy jeszcze nie spotkalam sie ze zlym przyjeciem. mam wielu znajomych, ktoym coraz bardziej podoba sie polska kultura (przekazywana przez kulinaria i muzyke). co do uzywania akcenty amerykanskiego - uwierz ze nie ma wiekszego koszmaru niz znalezienie przyzwoitego mieszkania w Paryzu w przyzwoitej cenie - koszmar chodzilismy przez 5 tygodni i dopiero w piatym znalezclismy! amerykanski akcent otworzyl nam mozliwosc obejrzenia kilku mieszkan dodatkowo. co do diety dla dziecka - oczywiscie, ze racjonalnie. i tu wlasnie chodzi o racjonalnosc. bo jesli zgodzimy sie co do 2 faktow, primo rozne produkty sa rozkladane przez rozne enzymy (ktore dla lepszego dzialania nie powinny sie ze soba laczyc), secundo rozne produkty rozkladaja sie w roznym czasie (np.ziemniaki/mieso) - to logicznym wydaje sie dla lepszego trawienia, a przez to zdrowia, ze nie nalezaloby mieszac produktow o roznych czasach i sposobach rozkladu. nic wiecej. to nie jest dieta, ale sposob zywienia. ja go otkrylam kilka lat temu i bardzo mi odpowiada i mojemu trawiennemu przewodowi tez. chude francuski - ja mieszkam w starej dzielnicy Paryza i tu jest mnostwo starszych bardzo zadbanych pan. stad moj obraz francuzek - byc moze bardzo bledny. co do osob o wiekszej tuszy - wydaje mi sie, ze jest ich nieporownywalni wiecej w Anglii i Stanach. pozdrawiam

A moze sa jakies mamy z Francji???

16/05/07 19:49:26

pamietaj, ze trzeba mowic z amerykanskim akcentem. gdy chcemy cos zalatwic, to otwiera to serca wielu francuzow. w tamtym roku szukalismy mieszkania - caly miesiac. w bardzo wielu miejscach nic nie bylo/albo tak mowili, wiec zaczal moj maz mowic z amerykanskim akcentem (wtedy mowil srednio po francusku) - i jakos cudownie znajdywaly sie propozycje. pozdrawiam Karolina