Pruszcz Gdański - Mamusie i Brzuchatki

02/03/09 22:49:47

cudna straszna wiadomość o tym Maluszku! :cry: Dobrze, że leki działają, jutro będzie dobrze, trzymamy kciuki:) Bardzo chętnie poszłabym na jakiś spacerek, ale nie wiem, jak to rozwiązać logistycznie- z dwoma Maluchami!? Na razie odważyłam się tylko na małą rundkę wkoło bloku:) Podobno są jakieś nadstawki do wózka dla starszych Maluchów, zaraz popatrzę na allegro. Amstafka strasznie mi Was żal, mam nadzieję, że szybko się wygrzebiecie z choróbska. A dr Sz. nie jestem zdziwiona, to BARDZO w jej stylu. Ja, zanim zaaplikuję niektóre z zapisywanych przez nią lekarstw, to dzwonię do mojej przyjaciółki farmaceutki:) Chyba nawet wiem, jaki syrop zapisała Łukaszkowi- też go nie dawałam Paulinie. madzioor co do imprezek, to mam podobne odczucia co Ty. Uwielbiam siedzieć w domu, a jak już impreza- to tylko domówka:) anneve oj kusisz mnie tymi zajęciami, kusisz:) Po drugiej ciąży nie da się tak łatwo zrzucić tłuszczyku, co za pierwszym razem;) Co do butków, to jutro zmierzę stopkę Paulince. Aha- dziewczyny, Safir zaklepany na chrzciny, dzięki za radę:))))

Pruszcz Gdański - Mamusie i Brzuchatki

25/02/09 20:59:38

Amstafka może i masz rację z tą przychodnią, ja w sumie i tak, jak coś poważniejszego dziewczynom jest, to idę prywatnie. Oby Łukaszek szybko wyzdrowiał! Dzięki za info. Hmmm, już druga osoba poleca mi ten lokal, co ty. Chyba wyślę tam P., żeby 'obczaił sytuację' :wink:

Pruszcz Gdański - Mamusie i Brzuchatki

25/02/09 19:38:42

AMstafka czemu się jeszcze męczysz z tą przychodnią od siedmiu boleści???? Zmieniaj na Familię. Współczuję choróbska, oby Łukaszek szybko wyzdrowiał! Dziewczyny, pomóżcie- gdzie w Pruszczu wyprawić kameralne chrzciny??? Tak na około 30 osób? Paulinki chrzciny były w Casablance, ale tej knajpy już nie ma.

Pruszcz Gdański - Mamusie i Brzuchatki

19/02/09 21:40:34

Hej dziewczyny, ale tu ruch;)! cudna trzymamy kciuki za Was!!!!!! Na pewno wszystko będzie ok. Gratuluję zakupów:) Przeprowadzka, widzę, coraz bliżej. madzioor super, że Jaśminka już chodzi. Dla mnie to był szok, jak Paula zaczęła śmigać. pewnego dnia puściła się kanapy i po prostu zaczęła samodzielnie chodzić, zupełnie niespodziewanie dla nas. nie pisałam Wam, co nam się przydarzyło ze 3 tygodnie temu. Siedziałam na kanapie i karmiłam Natalkę, Paula wspięła się i usiadła obok mnie, po czym przechyliła się do tyłu tak nieszczęśliwie, że spadła. Trochę popłakała, ale potem było wszystko ok. Minęły cztery godziny, w międzyczasie bawiłyśmy się, wszystko było 'normalnie', a tu nagle zaczęła wymiotować i dostała gorączki. No to P. z Paulą na pogotowie, a stamtąd wysłali ich od razu do szpitala. P. został z Pauliną w szpitalu na obserwacji, zrobili jej rentgen czaszki, na szczęście nie było złamania. W sumie szybko jej te objawy minęły i wrócili do domu. Możecie sobie wyobrazić, co ja tu w domu przeżywałam! A nigdy bym nie podejrzewała, że z takiego 'niewinnego' upadku wyjdzie coś takiego. Dowiedziałam się też, że nie można absolutnie pozwolić dziecku spać po upadku. A co do książek, ostatnio mam czas tylko na książki, z których muszę się uczyć. Ale jak miałam trochę wolnego, to spodobał mi się 'cień wiatru' Zafona. Wiem, wiem, wszyscy się tą książką zachwycają;) Zawsze jestem sceptyczna wobec takich 'hitów', ale ta książka mnie naprawdę wciągnęła.

Przychodnie i lekarze w Pruszczu Gdańskim

14/02/09 18:41:59

80 zł