Inseminacja

07/01/08 12:53:36

Witam Was w nowym roku. Właśnie wróciłam do pracy po tych kilku miesiącach i nie wiem w co recę włożyć. Cale szczęście ,ze mam tę prace bo wylądowałabym w wariatkowie. Przezywam koszmar-dostałam pierwszą @ po poronieniu i ryczałam ze dwa dni.Chyba jestem szalona bo wydawało mi się ,ze moze jest jeszcze szansa, że to wszystko to sen...niestety to jawa jak cholera( sorki-ostatnio coś wiecej klnę )Jutro ide na pierwszą wizyte po... spróbujemy jeszcze raz. chce sie dowiedzieć co powie lekarz. Złości mnie to ,ze przez głupotę pielęgniarek materiał po poronieniu nie został przekazany do badań genetycznych bo "one nie wiedziały"jak go przygotować ...kurde no..przecież to były najwazniejsze badania!!! Wszystko by było jasne! W sumie to jestem na poczatku drogi mając za soba 4 poronienia. Lekarze rozkładają rece zrzucając wszystko na nature.Nie wiem co dalej robić...pozdrawiam Jupcia

Inseminacja

11/12/07 12:00:46

Anick,ja też nie mam siły o tym mówić,tymbardziej ,ze znajomi nie wiedza jak się w takiej sytuacji zachować i czasami gadają głupoty,które robią wielką przykrość. Ja powiedziałam tylko tym , którzy wiedzieli ,ze jestem w ciąży. Niestety w mojej pracy wiedzą wszyscy i napewno po powrocie będe miała z tym problem.W dodatku mój szef zaczał szukać kogoś na zastepstwo za mnie, bo w sumie nie miało mnie byc około roku. Teraz nie wie jak z tego wybrnąc,bo osoba juz jest a ja wracam. Pokiełbasiło się wszystko.Nawet to ,ze mój mąż zaplanował cały urlop na czas porodu i teraz nie wie co będzie robił przez tyle czasu, bo nie może juz się z tego wycofać.Niby błahe sprawy a tak mnie stresują ,ze ledwo zyje. Nie wspomnę o nadchodzących świętach i prezencie dla męża ,który lezy w szyfladzie-książka jak byc najlepszym ojcem na świecie :(

Inseminacja

10/12/07 22:35:32

Witajcie! karolcia tak mi przykro,że Ciebie równiez to spotkało. Ja nie mogę się otrzasnąc. Wróciłam w piątek ze szpitala po zabiegu.10 tydzień a maleństwo miało tylko 7 tygodni. Najgorsze w tyn wszystkim było to ,ze ja nic nie czułam. ż adnego pobolewania brzucha, ani krwawień. Piersi az piekły takie były nabrzmiałe. Nie moge tego zrozumieć. Wzięłam zwolnienie do końca roku. Muszę ochłonąc. Pozdrawiam.Jupcia

Inseminacja

28/11/07 17:44:05

Witajcie... własnie umarło moje dzieciątko........ :cry:

Inseminacja

18/11/07 17:20:45

Witajcie Dziewuszki! Wpadłam tylko na chwilkę. U mnie wszystko dobrze,fasolka rośnie. Już widziałam nawet maleńkie serduszko :):):):):) Narazie myszę leżę plackiem,ale czego sie nie robi.... Serdecznie pozdrawiam i trzymam za wszystie kciuki .Buziaczki