Problem z zajściem w drugą ciążę z innym partnerem

06/10/13 00:29:44

Powracam - wciąż nie jestem w ciąży :o Do wcześniej wymienionych suplementów dołączyłam wiesiołek, który ponoć działa cuda, głównie ze śluzem. Otóż, dziwna rzecz - ja nie śluzuję :| Zawsze, mimo szczerej chęci na seks, podniecenia, jestem sucha jak wiór :shock: Nie wiem o co chodzi, wyczytałam, że brak śluzu oznacza jakieś problemy z hormonami? Kobietki, przybliżycie mi te zawiłe kwestie? Będę wdzięczna.

Problem z zajściem w drugą ciążę z innym partnerem

13/07/13 01:01:40

Witajcie, czy są tu mamy w podobnej sytuacji? W tym roku dojrzałam do decyzji o drugiej ciąży. Córkę urodziłam w wieku 22 lat, tzw. "wpadka". jej ojciec biologiczny to inna bajka - nie istnieje, brak. Mój mąż jest jej tatą na pełny etat, odkąd skończyła 9 miesięcy. Obecnie oboje mamy po 28 lat (maż jeszcze 27, w październiku kończy 28) 2 cykle bardzo intensywnych starań przed, w trakcie owulacji - i nic... Łykamy witaminy (ja selen, kwas foliowy, witaminy z grupy B, cynk, mąż - selen, cynk, kwas f.) Nie mieści mi się w głowie, że stosunki bez zabezpieczenia, pełne i totalne, potem nogi w górze, już 2 cykle skończyły się fiaskiem :| Podczas, gdy jeden jedyny raz, niechciany, 6 lat temu zaowocował Olką :| Faktem jest, że mam problemy z tarczycą - leczę się euthyroxem, ale kontroluję TSH, jestem w stałym kontakcie z ginekologiem, który dopinguje mnie jak może - i dupa zbita, że się tak wyrażę... 6 lat temu tarczyce miałam też w beznadziejnym stanie, do tego nie brałam leków, nie byłam pod kontrolą, i piękne zdrowe dziecię powiłam. Co jest nie halo? Ciężko mi uwierzyć, że to z chłopem coś nie tak, skłaniam się ku opinii, że mam stare, przegniłe jaja... HELP!

KIEDYS SAMOTNE TERAZ SZCZESLIWE U BOKU INNEGO MEZCZYZNY

19/08/12 02:17:35

Kurcze, dziewczyny, tak Was czytam...Jak tu trafiłam, miałam 22 lata byłam sama, w ciąży, na 2 roku licencjatu, mieszkająca u rodziców, bez nadziei na cokolwiek...Obecnie mam męża, który kocha NASZE dziecko (nienawidzi jakichkolwiek gadek o biologicznym, bo to on jest prawdziwym tatą Oli), zrobiłam licencjat, potem mgr, wyszłam za mąż...To nie jest tak jak 30 lat temu, że panna z dzieckiem to jakieś zło najgorsze...Sama mam masę koleżanek, które są samotnymi mamami, ale niesamotnymi kobietami...Jeśli wydaje się Wam, że życie się Wam skończyło, bo macie dziecko "bez taty"-to nieprawda!!!Tamte czasy minęły, obecnie niewiele jest związków/małżeństw od poczęcia po grób, zwiazki się rozpadają, i tworzą się nowe, z tzw " bagażem doświadczeniem" z obydwu stron, kurde! Faceci już nie patrzą na panny/rozwódki/wdowy z dzieckiem jak na "odpad". Jesteśmy wartościowymi kobietami, mamy wspaniałe dzieci, halo!!!Wystarczy to zauważyć!!

Co wyleczyć, jak leczyć przed ciążą?

29/03/12 02:03:39

Witam :) Kiedyś byłam weteranką e-mamy a ostatnio wpadam po porady, bo jednak kopalnia wiedzy tu jest :) A zatem do rzeczy-powoli, małymi kroczkami, chciałabym się przygotować do 2 ciąży. Do 1 sie oczywiscie nie przygotowywalam i zyjemy sobie obydwie, jednak mloda bylam (22), to co innego. Obecnie: - mam kamice nerkowa - 2 lata temu urodzilam kamien, bol okrutny, od tamtej pory profilaktycznie biore rovatinex, jak nie biore z 2 tygodnia to czuję swoje nerki :? Czy tak juz bedzie zawsze?Z problemow z nerkami nie da sie wyleczyc na zawsze?W ciazy chyba rovatinex srednio mozna> - bole wkolanach - zatarte chrzastki, troche plynu, raz na kwartal dopadaja mnie takie bole, ze za przeproszeniem z kibelka sie podniesc nie moge :roll: a w nocy okrutne skurcze miewam :roll: Nie leczylam jeszcze tego, ale jak pomyslę, co mi sie zacznie dziac jak znow w ciazy przytyje 2 dyszki, to... :shock: Wózek inwalidzki :? - krzyż - nie badalam go nigdy, ale na bank cos z nim nie tak. Mniej wiecej od 20 r. ż. ( od momentu kiedy glany zmieniłam na szpilki) cierpie okrutnie. Przy pracy siedzacej przed komputerem, jestem sztywna. Chodzac dluzej niz godzine (niewazne czy w szpilkach czy na płaskim) - umieram... Na woodstocku (jesli ktoras byla, to wie) na ktorym zeby dojsc z ktu A do ktu B, trzeba isc pare kilometrow, a potem wystac sie i wyskakac na koncertach, to był kosmos :shock: Normalnie paraliż, wchodzacy na biodra i nogi :? Nigdy nie robilam rezonansu, w sumie to tak porzadnie mnie dopadlo po porodzie ( z koszmarnymi bolami krzyzowymi, gdyby nie one, to porod byłby bułką z masłem), i od tej pory boli praktycznie caly czas. Nie moge za dlugo stac, za dlugo chodzic, za dlugo siedziec :roll: Nie wiem, jak leze to troche pomaga :P Czy to wina schorzenia czy slabych miesni (moj maz twierdzi, ze to wszystko dlatego ze na wfie nie cwiczylam w podstawowce i liceum). Druga ciaza w takim wypadku zrobi ze mnie roslinke :? A co tu mowic o porodzie naturalnym, z ponownymi bolami z krzyza... - tarczyca. Dziwna przypadlosc. Porzucilam leki na obozie w wieku 15 lat, nic mi nie bylo, tylko szyja troche brzydka. Po porodzie-szyja słonia :roll: Szeroka taka, i wyczuwalne twarde guzki. Kilka usg oczywiscie wykazalo pare guzków, duzych, twardych, ale zdiagnozwoanych jako opoporodowe. Przeciwciala-jakas masakra przy normach tam chyba do 100 czy 150 ja mialam 800, zatem chyba japonska choroba hashimoto :? Jakos lekarze szczegolnie mnie nie namawiali na wyciecie, a ja sama boje sie okrutnie- ze umre na stole w wyniku narkozy :roll: Od lat kopce faje, serce mnie czasem boli (kuje tak paskudnie, ze nie moge wziac glebszego oddechu), narkoza mnie wykonczy do reszty :roll: Pan doktor powiedzial, ze jak biopsja 3 razy wyszla ok to to sienie rozwinie w zaden nowotowor, ale wkurza mnie ten ucisk na gardle(badz co badz, guz w ciesni 2 cm prawie moze przeszkadzac) a innych metod poza operacja nie ma (jod odpada, bo przy hashimoto guzy nie wychwyca). Czy ktos moze mi udzielic kompetentnej odpowiedzi co mam robic?Oprocz polozenia sie do trumny, wiem, ze mam schorzenia jak emeerytka :wo:

Alimenty!!

24/03/12 00:54:54

dziękuję za odpowiedzi :) Sprawa u komornika, na razie nie podwyższam, czekam, aż on wniesie o obniżenie, wtedy wniosę kontrpozew...