mąż/partner obcokrajowiec i/lub dzidziuś pół-obcokrajowiec:)

23/10/08 23:18:03

mąż/partner obcokrajowiec i/lub dzidziuś pół-obcokrajowiec:)

07/08/08 08:43:56

czesc dziewczynki! Strasznie długo mnie nie było... oj bardzo! dzieciaczki rosną Wam jak na drożdżach, szczególnie Dimi- czytam że mały lata już po całym domu?!? dopiero pamietam jak czytałam posta o narodzinach małego... U mnie przez ostatnie tygodnie też wiele smutków, ogromnych zmian i nowego życia.... Podobnie jak mama adama jestem w separacji z mężem, tyle że my raczej nie chcemy do siebie wracać- JA NIE CHCE. Długo by opowiadać dlaczego tak sie stało... Nie macie też mi co współczuć bo naprawde dobrze dajemy sobie radę z Ines. Maż oczywiście zabiera małą na weekendy, a w pażdzierniku jedziemy jeszcze razem do tego niezczesnego Egiptu ale już tylko dla dziecka... by miała miłe wspomnienia z pierwszych wakacji. Niestety ja też mam to uczucie , że samej mi lepiej niż z mężem. Niestety zdjęcia i uśmiechy od dłuższego czasu to była gra pozorów, która prędzej czy późiej musiała sie skończyć... Osttanio koleżanka powiedziała mi bardzo mądrą rzecz " życie jest przewrotne Kasieńko, ale w każdej zmianie Ten z góry ma swój cel, a dla Ciebie rada: na starą miłość potrzebna jest druga miłość!!" Wciąż mi szkoda męża- bo teraz okzauje sie nagle taki kochany, tak zainteresowany dzieckiem- szkoda że to tylko jego gra. Przerabiałam ten scenariusz 2 lata temu. Zmiany były ale na krótko... Chce sobie ułożyć życie na nowo- być może u boku kogoś innego- naprawde teraz czuje sie wolna i szczesliwa pomimo małego smutku.... pozdrawiam WAS

mąż/partner obcokrajowiec i/lub dzidziuś pół-obcokrajowiec:)

25/05/08 10:54:18

witajcie! jak zwykle Was zaniedbuje ale u mnie az tak wiele ze nie mam czasu sie podrapac po tyłku...chyba dopiero odetchne w polowie czerwca:(( a tymczasem wklejam ineske A nasza Ineska już POSZŁA:)))) Pierwsze 6 kroczków zrobiła 8 dni temu a teraz już zasuwa jak mały perszing nie sposób za nia zadążyć:)))) Kilka fotek z basenu: [url=http://www.fotosik.pl:1d84musx] [/url:1d84musx] [url=http://www.fotosik.pl:1d84musx] [/url:1d84musx] [url=http://www.fotosik.pl:1d84musx] [/url:1d84musx] A tu jeszcze kilka fotek z majówki z Bukowiny Ineska w kapieli po wyprawie nad morskie Oko [url=http://www.fotosik.pl:1d84musx] [/url:1d84musx] [url=http://www.fotosik.pl:1d84musx] [/url:1d84musx] A tu troche chodzacej ineski: [url=http://www.fotosik.pl:1d84musx] [/url:1d84musx] [url=http://www.fotosik.pl:1d84musx] [/url:1d84musx] I z dziadkiem [url=http://www.fotosik.pl:1d84musx] [/url:1d84musx] [url=http://www.fotosik.pl:1d84musx] [/url:1d84musx] [url=http://www.fotosik.pl:1d84musx] [/url:1d84musx] i z domku [url=http://www.fotosik.pl:1d84musx] [/url:1d84musx] [url=http://www.fotosik.pl:1d84musx] [/url:1d84musx] POZDRAWIAMY!!!

mąż/partner obcokrajowiec i/lub dzidziuś pół-obcokrajowiec:)

11/05/08 16:13:51

My z Ineską wpadamy tylko z radosna nowiną Otóż wygrałyśmy casting do reklamy Siena Line, jestesmy juz po zdjeciach w Szwecji:)) w połowie miesiaca reklama powinna byc juz w TV z Ineska w roli glownej:)) pozdrawiamy!! kilka fotek ze statku, bo zdjecia krecilismy na statku:) [url=http://www.fotosik.pl:2k4ojlwf] [/url:2k4ojlwf] [url=http://www.fotosik.pl:2k4ojlwf] [/url:2k4ojlwf] [url=http://www.fotosik.pl:2k4ojlwf] [/url:2k4ojlwf] [url=http://www.fotosik.pl:2k4ojlwf] [/url:2k4ojlwf] pokaże Wam wiecej fajnych fotek ale pozniej bo tez na nie czekam mi padl apart po 2 h:((

mąż/partner obcokrajowiec i/lub dzidziuś pół-obcokrajowiec:)

20/04/08 08:46:27

[quote="Dominisia_Michel":3bcrcks3]A u mnie nic nowego... Mój mąż ukochany wrócil dzis o 6.00 po weselu... od wczoraj - wyszedł z domu o 10.00 rano... a najgorsze że nawet do mnie nie zadzwonił że tak długo będzie ...powiedział że najpóźniej o 2.00 w nocy wróci... flustracja i beznadzieja??? to mało powiedzoiane.... całą noc nie spałam :( to jest mąż i ojciec 2 miesięcznego dziecka :( Jeszcze cześć mówił... jakby nigdy nic...mało brakło a powiedziałabym mu żeby sie wynosił...dziewczyny czy od miłośći do nienawiści jest bardzo daleko??? bo miłość to już napewno nie jest... zastanawiam się czy to.... Dobrego dnia
Oj Dominisia mysle ze droga ta jest bardzo krótka... Ja z moim mezem przechdze krzyzys juz nie pierwszy raz a w chwili obecnej tez jest fatalnie... Moj maz zawsze wie najlepiej, zawsze jemu wolno krzyczec itd... roznica pomiedzy toba a mna jest taka, że Ty sie jeszcze przjmujesz ale wierz mi że czas sprawi ze sie uodpornisz. Niestety zycie nie jest latwe i piekne tak jak nam sie wydawalo...mnie przynajmniej wydawalo sie ze nasza milosc bedzie always wielka i nieskonczona- troche sie przeliczylam... Ja mojego meza bardzo czesto nienawidze za to jaki jest w stosunku przede wszystkm do swojego dziecka- zawsze mu tlumacze ze dziecko samo sie nie zrobilo i ze on jak i ja musimy wpsolnie o nia dbac....ale jak grochem o sciane:(( Ja juz dawno przyjelam strategie, ze jak jest dobrze to ok, jak jest zle to po prostu nie mysle o tym- mam dziecko i to dla niej musze byc usmiechnieta i myslec o przyszlosci... W moim przypadku jest jeszcze tak, ze ja mam baaaaardzo wiele niezrezlizowanych planow i to w nie uciekam majac problemy... Bo przeicez mam studia, musze znalezc dobra prace...musze tez czasami myslec co i jak by bylo gdyby mojego meza zabraklo obok mnie... Moze moja wypowiedz niewiele Ci pomoze ale pamietaj ze nie tylko Ty masz takie problemy, wiele z nas ktore sa w zwiazku z obcokrajowcem walczy o prztrwanie zwiazku a przede wszytskim o zrozumienie partnera. Bo niestety nasza mentalnosc jest rozna od ich mentalnosci i dlatego tak bardzo nam trudno... ale same sobie tak wybrałyśmy. Aha i wiesz... jak u nas urodziła sie Ineska to pisałam juz kiedys ze pierwszy miesiac malzonek latal kolo niej non stop a potem odcial sie od all i nawet mnie zostawila na cale dnie z malym dzieckiem plus wieczory... az moj ojciec sie wkurzyl i mial rozmowe z moim lubym... ale na niewile to sie zdalo heh... POZDRAWIAM KOCHANE PS. My wszyscy chorzy... ines ma zaplaenie oskrzeli a my chrychamy obok niej:((