DALYSMY RADE! PRZESZLYSMY SAME PRZEZ CIAZE...

11/04/07 10:24:18

Cześć Dziewczyny. Dziękuję bardzo za dodanie mi otuchy. Trochę odegnałam zły humor. Słońce wyszło zza chmur i jakoś tak lepiej się zrobiło na świecie. I idę dzisiaj oglądać 2 mieszkania. Może jakieś przypadnie do gustu. Postanowiłam sobie, że do końca czerwca wszystko musi być już jak trzeba- czyli kupno mieszkania i cała przeprowadzka. Szefowi jeszcze nic nie powiedziałam. Ciekawe jak zareaguje. Zrobię to jak już się wszystko uspokoi. A jak Wam mija dzionek? :D

DALYSMY RADE! PRZESZLYSMY SAME PRZEZ CIAZE...

10/04/07 15:44:00

Nie, nie mogę się przenieść. Mam tutaj dobrze płatną pracę, a on pracuje, bo chcemy kupić mieszkanie i jakoś się urządzić ( mieszkanie na pewno będzie na kredyt, ale jakiś remoncik trzeba zrobić ). I teraz jak będziemy w trójkę, wiadomo, że wydatki też będą większe. Więc na razie musi tak być, jak jest- smsy i telefon. I wielkaaaa tęsknota :( Mam dzisiaj paskudny humor, przepraszam.

Tak z ciekawosci... nasz wiek, a wiek "tatusiow"

10/04/07 15:35:05

Też się dołączę. ja mam 29 lat, a mój mąż w grudniu skończy 39 lat

DALYSMY RADE! PRZESZLYSMY SAME PRZEZ CIAZE...

10/04/07 15:24:47

Postanowiłam do Was dołączyć, bo mam męża, ale cały czas jestem sama. Cały czas wyjeżdża do pracy. Wraca po 6 tygodniach na tydzień urlopu i znowu to samo. Wczoraj cały wieczór wyłam do poduszki, bo było mi tak smutno i tak mi go brakowało, ale staram się być silna dla Fasolki. Nigdy nie chciałam, żeby tak się stało on- tam, ja- tu, ale się stało. Niestety...

Listopadowe SKARBKI 2007

10/04/07 09:49:36

Witajcie Dziewczyny i Fasoleczki :D Dawno mnie tu nie było. Jak tam minęły Wam Śiwęta??? Mika dobrze Cię rozumiem. Pierwszy raz spędzałam Święta bez A. W niedzielę jakoś się jeszcze trzymałam, ale wczoraj jak przyjechałam popołudniu do domu od rodziców, to wyłam cały wieczór w poduszkę. Niestety nam zostają tylko smsy i telefony. A propos zapachów. W niedzielę w kościele siadły w ławce obok mnie dwa dziadki, tzn. babcia i dziadek i jechało od nich takim zapachem starości. Myślałam, że nie wytrzymam do końca. Pierwszy raz mi się tak zdarzyło, bo poza tym odrzuca mnie na niektóre zapachy w kuchni.