Listopadowe skarby 2007 i ich szczęśliwe mamy :)

16/06/08 12:35:05

jak mnie moj komp denerwuje.. eh jatoszka od chrupek kukurydzianych nie powinno sie w sumie nic dziac, to jedno z bezpieczniejszych rzeczy do wprowadzania.a ulewania to raczej od tego im zadsze posilki, uciekam do doktora pozniej bede. buzka

Listopadowe skarby 2007 i ich szczęśliwe mamy :)

16/06/08 12:31:19

[/b]atm chrupki wcinamy, ale buleczki nie bo ma alergie na wszystko na gluten (pszenica, zyto) na jajko na mleko, wiec w sumie jestesmy na bebilonie pepti - obrzydliwy jak malo co, zupki desreki i soczki, i to tez nie wszystkie.

Listopadowe skarby 2007 i ich szczęśliwe mamy :)

16/06/08 12:17:42

mika my bralismy Euphorbium do nosa homeopatyczne i pomogly tez bez recepty :) Ale wam zazdrodszcze, maluchy juz zaczynaja wcinac jogurciki, serki a my nic nie mozemy :cry: nawet bułeczki do raczki. ehh chyba zaraz pojde upiec malemy jego buleczki, oj biedne dziecko mleko obrzydliwe bulki bez smaku deserkow mleka jogurcikow nie mozna.. dobrze ze male i jeszcze nie wie co dobre. Az sie serce peka jak Antek patrzy na buleczke a ja mu dac nie moge... :(

Listopadowe skarby 2007 i ich szczęśliwe mamy :)

15/06/08 19:14:51

just79 a co jest z malutka co sie dzieje z jej serduszkiem?

Listopadowe skarby 2007 i ich szczęśliwe mamy :)

15/06/08 19:02:52

Dziekujemy za mile przywitanie. :) Moj Antos na cale szczescie jest juz zdrowy a bylo to tak.. na samym poczatku okazalo sie ze pozatym ze jestem w ciazy jest jeszcze torbiel na jajniki i zaczal sie horror walka o utrzymanie ciazy, szpital, powrot do domku lezenie w lozku i tak w kolku w maju opreracja pelna obaw ale bobas byl silny i wszystko bylo ok. w polowie wrzesnia trafilam do spzitala bo maluszek sie owijal pepowina i mial zle przeplywy.. no i tak bylismy do 6.11. Skonczylo sie cieciem, maly odrazu trafil pod tlen i do cieplarki.. w domku bylismy dopiero po 2tygodniach, nasilona zltaczka.. wydawalo sie normalne. Sczesliwi w koncu wracamy do domku.. po 2tyg Antos nie dawal spac w nocy , kazda jedna nie przespana i tak ciagle nie wiadomo o co chodzi placz i prezenie sie, i sinienie w kolo ust szpital badania - wzystko ok, pozniej znowu a z w koncu okazalo sie ze ma problem z serduszkiem, niezamkniety otwor owalnu i zastawka trojdzielna, za malo hormonu tarczycy i reflux w tej chwili bierzemy leki i jest dobrze. Mamy nadzieje ze z serduszkiem sie unormuje, chociaz lekarz mowi ze do 6miesiaca powinno sie "naprawic" samo a Antek ma juz 7 i nic nie uleglo polepszeniu.. W kazdym razie jestemu usmiechnieci i pelni szczescie ze jestesmy w domku a szpital najblizszy w lipcu..