Objawy Ciazy POMOCNE WARTO PRZECZYTAC+fotki

05/12/07 10:31:21

Witaj Joaska. My tez z mężem bardzo pragnęliśmy maleństwa. Kiedy w marcu tego roku na teście pojawiły się dwie kreski nie mogłam uwierzyć w swoje szczęście. To maleństwo było upragnionym promyczkiem słońca, które nam zaświeciło. Każdego dnia budziłam się z myślą, że ona jest we mnie i już w grudniu na święta będę mogła go tulić do siebie. Przez trzy miesiące nosiłam je pod sercem było moją nadzieją. Pewnego majowego poranka stało się cos czego nie zapomnę do końca życia. Mąż usłyszał tylko krzyk z łazienki i już byłam w szpitalu, tam lekarz powiedział że moje maleństwo umarło. W ogóle to do mnie nie docierało stałam otępiał i nie słyszałam co do mnie mówi. Później już był tylko zabieg, straciłam moja kruszynkę na zawsze. Nie mogłam się pozbierać, cały czas płakałam popadłam w depresje, nikt nie umiał mi pomóc. W lipcu z mężem wyjechaliśmy w góry, zabrał mnie na wakacje żebym odreagował od tego wszystkiego co nas ostatnio spotkało. I stało się któreś sierpniowe popołudnie @ nie przychodził, pobiegłam do apteki kupiłam test. Kiedy zbiegłam na dół i płakałam mój maż wiedział już co się stało. Mówiłam mu wcześniej, że zaczynam się znów zmieniać ale on tylko słuchał nie chciał mi robić nadziei. I tak mój szkrab ma już 19 tygodni, kopie mnie i się strasznie wierci :D o 5 rano, na te chwile warto było czekać. Mój mały aniołek moja Julcia (nie wiem czemu ale czułam, ze to była dziewczynka)cały czas jest z nami, oboje z mężem nie zapomnieliśmy o niej. Była dla nas niesamowitym szczęściem i tak już zostanie. Teraz opiekuje się nami z nieba i wierze, że czuwa nad swoim nienarodzonym braciszkiem albo siostrzyczką. Więc Joaska głowa do góry maleństwo przychodzi do nas w najmniej spodziewanym momencie. Może jakiś wypad w góry Wam pomoże :wink: Trzymam kciuki a Wy nie rezygnujcie uwierz mi, że warto jest na to wszystko czekać. Pozdrawiam serdecznie Iwona

Objawy Ciazy POMOCNE WARTO PRZECZYTAC+fotki

04/12/07 16:33:36

Witam! Dość długo nie pisałam. Może dlatego, że musiałam leżeć bo moje maleństwo tego wymagało. Dziś jetem w 19 tygodniu. A już myślałam, że nie dane mi będzie cieszyć się tą ciążą a jednak, pomimo ciężkiego początku teraz wszystko jest na dobrej drodze :D 21 grudnia mamy USG, już się nie mogę doczekać widoku mojego skarba. Trzymam kciuki za wszystkie przyszłe mamy, które miały albo mają problemy z maleństwami. Trzeba być dobrej myśli :D Pozdrawiam serdecznie

Objawy Ciazy POMOCNE WARTO PRZECZYTAC+fotki

18/09/07 20:06:36

Witam. Nie wiem od czego zacząć!Może od początku. Pisałam jakiś czas temu na forum, że dowiedziałam się o dzidzi w moim brzuszku i o tym że w maju straciłam swoją Julkę. Wtedy nic jeszcze nie wiedziałam ale bałam się tego i potrzebowałam komuś się wyżalić. Teraz już wiem! Jestem w 7 tygodniu ciąży, mojemu maleństwu bije serducho i ma a raczej miało w 6 tygodniu 8 mm. Jestem najszczęśliwszą kobietą na świecie. Dowiedziałam się niestety że mam kurczliwość macicy i może dlatego straciłam Julkę?Teraz biorę kaprogest, acessan i duphaston i jestem pełna nadziei że tym razem zobaczę mojego skarba i będę mogła go przytulić do serca. Co dwa tygodnie wizyta sprawdzająca i leżenie ale cóż to wszystko nieważne, żeby tylko szkrab był zdrowy i rozwijał się prawidłowo. Mam do Was tylko jedno pytanko bo jak to ja zawsze się czymś martwię - czy jajniki tak muszą kłuć? Może to głupie ale ciężarne są nadwrażliwe na różne objawy a już szczególnie. Będę wdzięczna za wasze sugestie na temat tego bólu. Pozdrawiam serdecznie :)

żółty śłuz w ciąży

03/09/07 15:59:52

Dziękuje Ci bardzo za odpowiedz. Uspokoiłaś mnei troszkę. Dzś mam USG wiec się wszystkiego dowiem. Gardło już przechodzi, całe szczeście. Pozdrawiam

żółty śłuz w ciąży

01/09/07 11:36:34

Dzień dobry Pani doktor. Jestem w 5 tygodniu ciąży dziś zauważyłam u siebie żółtawy śłuz. Martwię się bardzo gdyż pierwsza ciąża obumarła w 12 tygodniu. Obecnie biorę Duphaston 2x dziennie. Nie wiem czy ma to znaczenie ale dziś rano wstałam z bólem gardła i ogólnym fatalnym samopoczuciem. Martwie się bo bardzo przezyłam stratę mojego maleństwa. USG mam naznaczone na 3 wrezśnia, a obecnie jestem poza miejscem zamieszkania wiec nie mogę się skontaktować z moim lekarzem. Będę wdzięczna za odpowiedz. Pozdrawiam serdecznie Iwona