Mamy starajace sie po raz drugi odezwijcie sie

19/09/07 21:57:45

witam serdecznie wszystkie dziewczyny!! bardzo dawno nie było mnie na forum... nie wiem czy jeszcze mnie pamiętacie :cry: ale ja zawsze sumiennie obserwowałam temacik :oops: ...... wiele się zmieniło....urosły wam śliczne brzuszki..kolejne dziewczyny dołączyły i cieszą się fasolkami..... wszystkie , które miałam zaszczyt poznać i te których nie znam, pozdrawiam i trzymam kciuki za staranka , bądź udane zafasolkowanie :wink: Joasiu...(ale to zleciało :lol:) ......życzę Ci cudownego i zdrowego bobaska!!

Mamy starajace sie po raz drugi odezwijcie sie

19/06/07 17:52:29

halo halo...i co zostałam sama??

Mamy starajace sie po raz drugi odezwijcie sie

19/06/07 17:32:39

[quote="klaudysia":2ba5esqw]HA "ISKIERECZKA" - TO SZATAN W CIELE DZIEWCZYNKI. HAHA IM STARSZA TO WIęCEJ Z NIą PROBLEMóW. KILKA DNI TEMU NP. WLAZłA NA STOLICZEK NA BALKONIE I OCZYWIśCIE GO POłAMAłA. CAłE SZCZęśCIE żE NIE WYPADłA BO TO JEDNAK III PIęTRO. ALE Z DRUGIEJ STRONY TO CHYBA LEPIEJ, ZE TAK JEST NIż JAKBY BYłA TAKą śLAMAZARą. MAMY W RODZINIE TAKIE DZIECKO TO JAK GO POSADZą TAK SIEDZI...
no to rzeczywiście istne sreberko...trzeba mieć oczy dookoła głowy....żeby obserwować jej zabawę..żeby sobie krzywdy nie zrobiła.... moja babcia zawsze mówiła że jak dziecko takie "żywe" i "brudne" (w pozytywnym sensie znaczenia!!..czyli brudne bo sie bawi..nie z braku uwagi i higieny rodziców!!...hahaha chyba wiesz o czym piszę...haha) TO ZDROWE!!!!!!!!! bo dzieci spokojne..zawsze czyste..to albo chore albo pokrzywdzone przez rodziców..bo im zawsze nic nie wolno...nie wolno teg..i tego...nie ruszaj bo sie ubrudzisz..nie skacz...nie klękaj....uważaj jak biegasz...itp....chyba jest w tym coś z prawdy :lol:

Mamy starajace sie po raz drugi odezwijcie sie

19/06/07 17:18:44

[quote="klaudysia":3ajjwmz2]TAK TO PRAWDA. WłAśCIWIE JUż NIE MOGę SIę DOCZEKAć, KIEDY POCZUJę PIERWSZE RUCHY. TO NAPRAWDę WSPANIAłY CZAS. A KOPNIACZKóW PEWNIE SPORO DOSTANę, BO PODCZAS DWóCH OSTATNICH BADAń USG (DZIś I W PIąTEK) MóJ GIN POWIEDZIAł, ZE DZIDZIUś JEST BAAARDZO ZYWOTNY. CAłY CZAS W RUCHU. NO Cóż MOJA CóRCIA TEż TAKA BYłA I TAK JEJ ZOSTAłO DO DZIś.
hahaha fajnie to ujęłaś......"i zostało jej to do dziś"....czyli mała iskiereczka :D

Mamy starajace sie po raz drugi odezwijcie sie

19/06/07 17:06:39

[quote="klaudysia":1s3i97oi]JA STRASZNIE SIę CIESZę, żE WSZYSTKO JEST W PORZąDKU, BO JAK MI GIN POWIEDZIAł, żE ZROBI MI USG GENETYCZNE, żEBY SPRAWDZIć CZY DZIDZIA NIE MA WAD ROZWOJOWYCH (NP. ZESPół DOWNA)- TO DOPIERO ZACZęłAM MYśLEć: A JAK MA? WłAśCIWIE W RODZINIE NIKT NIE CHOROWAł ANI U MNIE ANI U MężA WIęC NIE WIEM SKąD TEN STRES. ALE JAK SOBIE GłUPIA BABA COś WMóWI TO PóźNIEJ NIEPOTRZEBNIE SIę STRESUJE. WIęC CIESZę SIę żE MAM TO ZA SOBą I JESZCZE BARDZIEJ żE JEST OK. ALE GłUPIA JESTEM :oops: I MUSZę SIę POCHWALIć (OBY NIE ZA WCZEśNIE), ZE WSZYSTKIE NIEPRZYJEMNE OBJAWY CIążY CHYBA ODESZłY ODE MNIE. OD PARU DNI CZUJę SIę śWIETNIE, NIE MDLI MNIE, WIęC MOżE TEN NAJGORSZY POCZąTKOWY OKRES MAM ZA SOBą. OBY.... :D
to cieszę się że wszystko jest w jak najlepszym porządku!! :D a i czas żeby te mdłości od ciebie odeszły.... ja miałam wymioty przy pierwszej ciąży do 7 m-ca ciąży więc wiem że to nic przyjemnego... bardzo sie cieszę że u ciebie już ten okropny czas mija..... teraz tylko same przyjemności przed tobą :wink: ...niedługo będziesz czuła ruch maleństwa..a to wynagradza wszystko!! prawda?!!