MARCÓWKI 2007 (po narodzinach)

05/07/07 11:01:02

Sylwia :) ślicznie Patryś główkę podnosi Bardzo ładne zdjęcia w galerii Ewa ślicznie wygladacie. az miło popatrzec na takie zdjęcia lece bo łobuziak się drze

MARCÓWKI 2007 (po narodzinach)

05/07/07 09:37:35

Witam Szkoda że wczoraj poszłam wcześnie spać bo bym sobie piwko z wami wypiła :) MB To straszne. Wyobrażam sobie co czułaś. Dobrze że nic się nie stało Fergi świetne zdjęcia. Widoki bardzo ładne :) eM niezły :) Tinka współczuję też bym się wściekła Kaskaol mnie też rozbawiły śledzie w dup..... :heh: Darka miłego wyjazdu. Wkleję fotkę tatusia z synkiem bo jakoś mi się to zdjęcie podoba :) [url=http://www.fotosik.pl:1wlci3yj] [/url:1wlci3yj]

MARCÓWKI 2007 (po narodzinach)

04/07/07 22:33:30

Darka z wyjściem na dworek też nie mam problemu bo on śpi ładnie wcześniej nie chciał spać tak jak teraz. Ale w domu juz tak ładnie nie śpi. Angie :) chyba na prawdę się zakochał :) jakby umiał chodzić to nie odstąpiłby mnie na krok. Obiad i sprzątanie też zostawiam na czas kiedy Mati spi tylko tego czasu jest tak mało. Co do eMa to u mnie tak samo. Ewa :)

MARCÓWKI 2007 (po narodzinach)

04/07/07 22:13:51

MB nieźle ją załatwiłaś :heh: Ciekawe czy już wcześniej cię podglądała? A z tym orgazmem to mnie rozwaliłaś na łopatki :lol2: Lumia gratuluję Julciowi. Całuski dla zdolniachy :cmo: Darka bardzo mi przykro. Najważniejsze że wam się nic nie stało A samochód nieźle walnięty Evi to straszne. :( Ciarki mi przeszły Kohena świetny ten piesek :) Aleksandra witaj a ja mam cichą nadzieję że Wendy do nas wróci. Kohena ja mam butelki Aventu i są ok Ewa śliczne zdjęcia. bardzo sie cieszę że Paulinka była grzeczniutka a z ciebie to chudzinka Mój eM też dokucza na ten temat. Ach ci faceci Sabinka świetną minkę zrobiła Wiktoria. Ciekawe jaką zrobi Mati :) Pierwszy raz słyszę że jest taki sklep jak PLUS :? Ach ten mój Mati z dnia na dzień jest coraz gorszy nie wiem co się z nim dzieję :( jedynie spacer mnie ratuje bo wtedy spi. Dzisiaj padało a ja na spacer poszłam. Chce żeby cały czas się z nim bawic a przecież obiad się sam nie ugotuje, pranie samo nie zrobi itp. Jest marudny, nic mu się nie podoba Ręce mnie bolą od noszenia. wcześniej bez problemu zasypiał sam teraz trzeba go wozić w wózku na szczęście wieczorem sam zasypia i to nie wiadomo jak długo jeszcze tak będzie :( Ogólnie rzecz ujmując BRAK MI SIł To chyba jego taki okres na pewno minie....... tak to sobie tłumaczę przecież ja go tak bardzo kocham. Nie wyobrażam sobie nawet 1 sekundy bez niego. jest moim oczkiem w głowie, najwiekszą miłością. Jak patrze na niego gdy śpi sama uśmiecham się do siebie, wyglada tak słodko. Gdy rano sie budzi biegne szybko by zobaczyc najszczerszy jego uśmiech. to jest takie rozczulające...... Jestem wdzięczna Bogu że przez 9 miesięcy mogłam nosić go pod sercem że urodziłam zdrowego synka..... Kocham go nad życie! Pisząc to mam łzy w oczach dlatego że jeszcze przed chwilą byłam zła na niego

MARCÓWKI 2007 (po narodzinach)

04/07/07 15:38:32

Perlosita mnie też czereśnie proszą żebym je zjadła :) Normalnie czytasz w moich myślach ostatnio zastanawiałam się co się dzieje z Aknoli :)