WRZESIEN 2007

18/04/07 13:00:33

Witam!!!! Dziewczyny mamy Euro 2012 nasze dzieciaczki będą miały po 5 latek więc już bez problemu będziemy mogły chodzić na mecze!!! ;) A tak apropo mój dzidziuś dzisiaj chyba gra właśnie w noge jeszcze nie czułam żeby się tak wiercił i kręcił jak dzisiaj!!! Normalnie szok!!! Pozdrawiam serdecznie!!! Miłego dnia!!!

WRZESIEN 2007

14/04/07 23:28:24

Witam!!! O tej porze już pewnie nikogo tu nie ma... a szkoda bo czuje sie paskudnie miałam się dzisiaj bawić na weselu a siedze w pracy :( mój R. sam poszedł na to wesele bo nie wypadało żebyśmy nie poszli... niby mi nie zależało ale jak sie juz ubrał i wychodził zrobiło mi się strasznie przykro.... i tak jest do tej pory... nie wiem czy dobrze zrobiłam puszczając go samego... ostatnio zaczełam się czuć gruba i nieatrakcyjna mimio iż od początku ciązy przytyłam 4,5 kg (nie wiem czy to dużo) ale ja jeszcze w życiu nie ważyłam 58kg!! Jedynie to że dzidzi sie rozwija mnie cieszy...

Kalinka czy Marcelinka?????

10/04/07 21:37:52

Nio niestety mój R. trzyma się tej Marceliny uparcie ja na przekór mówie. że Filip będzie i po problemie ;) Dzięki za rady!!!!

jak powiedziałyście tatusiowi...

10/04/07 21:25:33

WITAM!!! Dopisze się i ja !! Na sylwestra podpytałam go co by było gdybym była w ciąży... ;) oczywiście podpytke zaczęłam już w hotelu około 3 w nocy nowego roku :D gdy mój luby był już wcięty... Powiedział że bardzo by się cieszył i chciałby mieć ze mną dziecko... Po kilku dniach nie wytrzymałam tej niepewności i zrobiłam test oczywiście momentalnie wyszły 2 mocno różowe kreseczki.... Pobiegłam do lekarza, który potwierdził, że jestem w ciąży.. Zadzwoniłam zapłakana do Rafała, żeby przyszedł do mnie na konendę (pracuje w niebieskim mundurze :) po pracy porozmawiać (miałam II zmiane). Nio i przyszedł zapytałam czy pamięta naszą rozmowe z sylwestra oczywiście zapytał którą?? Ja że tą o dzieciach.. on że nie bardzo.... więc mu przypomniałam ale tylko swoje pytanie... Na co on że by się cieszył... Więc mu powiedziałam ,,To się ciesz... 3 września będziesz tatem..." i się rozpłakałam... Natychmiast mnie przytulił i zaczoł wypytywać czy to już pewne na 100 % powiedziałam że tak i troszke się już uspokoiłam a wtedy weszli moi koledzy na przerwe... :lol: przywitali się z Rafałem i poszli dalej.... Bałam się okrutnie co będzie dalej.... Ale Rafał wprowadził się do mnie prawie natychmiast i juz nie możemy się doczekać dzidziusia :D do dzisiaj wspomina że jest chyba jedynym facetem który żeby się dowiedzieć że będzie miał dziecko musiał iść na komende....

WRZESIEN 2007

10/04/07 20:39:07

Cześć Mamusie!!! Ja jak zwykle 100 stron zaległości :) ale w tamtym tygodniu czułam się okropnie krew mi z nosa leciała, w głowie się kręciło do tego kucia w bokach.... W wynikach cosik mi się popsuło... Ogólnie staram się nie łamać i mam nadzieje, że jutro po wizycie u mojego gina troszke odetchne... Jutro mój mężczyzna idzie ze mną 1 raz do lekarza. Z jednej strony się cieszę z drugiej troszke obawiam bo nie wiem jak będzie wyglądała taka wizyta u ginekologa z mężczyzną?? Jak możecie to napiszcie jak przebiegła wasza 1 wizyta i jakie były reakcje waszych mężczyzn?? :) Witam nowe Wrześnióweczki!!! Pozdrawiam cieplutko!!!