Ciezarówki i mamuśki z Bielska Białej??????

19/02/07 17:07:27

[quote="caroa":3vy4lzao][quote="LadyDaisy":3vy4lzao][quote="caroa":3vy4lzao]LadyDaisy oj postraszyłas tym swoim porodem i przezyciami. coz... co do testu na toksoplazmoze- widzisz, mozna ja bylo miec i nawet o tym nie wiedziec- wiec na wynikach jeden czynnik wyjdzie pozytywnie, a to wcale nie musi oznaczac ze masz ja w sobie. ja mialam tokso pare lat temu i teraz nie robilam badan w tym kierunku, bo mogly tylko wystraszyc... co do ciecia krocza- z tego, co sie orientuje, to odsetek naciec i w wojewodzkim i na wyspianskiego jest podobny- rutynowo nacinaja prawie kazda... a nie zawsze to jest konieczne... moim zdaniem, warto chodzic do szkoly rodzenia- bo poznajesz lekarzy z danego szpitala, sam szpital no i co najwazniejsze- polozna, ktora zawsze moze ci pomoc... przykre jest to, ze akurat na ciebie trafilo z tym trudnym porodem... ale coz, pozostaje miec nadzieje, ze nastepnym razem bedzie lepie no i jest zawsze znieczulenie zewnatrzoponowe:) ale co grozi wodoglowiem? moja bratowa miala tokso tuz przed pierwsza ciaza i wszystko w porzadku z malym, a z drugim naie miala robionych badan- zadko zdarza sie, ze sie uaktywnia na nowa, a jak juz raz mialas, to masz ja do konca zycia, tak jak i niektore inne rzeczy!!!! a co do wodoglowia- z tego, co mi wiadomo, to brak kwasu foliowego za to odpowiada- w kazdym badz razie tak mowila gin. na wykladzie caroa a wiesz że to grozi wodogłowiem zalezy jaka jest? milej niedzieli- za chwile jedziemy na targi slubne- musimy popatrzen na zaproszenia:)


Wiesz masz chyba rację , ale się atk teraz wszystkim przejmuję a przy Krystianie tak nie było mimo, że miałam takie kłopoty. Teraz się boję porodu jeszcze bardziej a na myśl o chorobach genetycznych truchleje. Wiem że to głupie zachowuje się jak histeryczka ale nic na to nie umiem poradzić przeraża mnie ta myśl. Nie myśl że się wymądrzam. Poprostu się boję.Jak nigdy! Pocieszcie mnie bo zwarjuje a to jeszcze 7 miesięcy.

Ciezarówki i mamuśki z Bielska Białej??????

19/02/07 11:08:56

[quote="caroa":20qnrfp0]LadyDaisy oj postraszyłas tym swoim porodem i przezyciami. coz... co do testu na toksoplazmoze- widzisz, mozna ja bylo miec i nawet o tym nie wiedziec- wiec na wynikach jeden czynnik wyjdzie pozytywnie, a to wcale nie musi oznaczac ze masz ja w sobie. ja mialam tokso pare lat temu i teraz nie robilam badan w tym kierunku, bo mogly tylko wystraszyc... co do ciecia krocza- z tego, co sie orientuje, to odsetek naciec i w wojewodzkim i na wyspianskiego jest podobny- rutynowo nacinaja prawie kazda... a nie zawsze to jest konieczne... moim zdaniem, warto chodzic do szkoly rodzenia- bo poznajesz lekarzy z danego szpitala, sam szpital no i co najwazniejsze- polozna, ktora zawsze moze ci pomoc... przykre jest to, ze akurat na ciebie trafilo z tym trudnym porodem... ale coz, pozostaje miec nadzieje, ze nastepnym razem bedzie lepie no i jest zawsze znieczulenie zewnatrzoponowe:) caroa a wiesz że to grozi wodogłowiem zalezy jaka jest? milej niedzieli- za chwile jedziemy na targi slubne- musimy popatrzen na zaproszenia:)

Ciezarówki i mamuśki z Bielska Białej??????

19/02/07 11:06:28

[quote="Eliza1":10tjy66e] LadyDaisy ja też byłam cięta i szyta, juz pisałam, ale widocznie Tobie się tak źle trafiło! :evil: A teraz gdzie zamierzasz rodzić?
Choćby na ulicy już nic gorszego mnie nie spotka niż w Wojewódzkim tam mi się spełniły najkoszmarniejsze sny. Operowali mi w ostatnim momencie wyrotek żeby ratować mnie i dziecko alenie zareagowali jak prosiłam o konsultację z ginekologiem bo miałam skurcze.Wyszłąm po kilku dniach i jak się okazało w ostatnim momencie. Teraz będę miała swojego lekarza który ma wpływ na położne zajął się tak moją koleżanką że to jest na wagę złota.Uczę się na błedach!

Ciezarówki i mamuśki z Bielska Białej??????

18/02/07 13:57:57

[quote="anula25":9185s1ov]Mi też się wydaje że to wszystko zależy na jaką zmianę się trafi, ostatnio mojej znajomej koleżanka rodziła w wojewódzkim i była bardzo zadowolona, choć wcześniej też słyszałam różne ploty o wojewódzkim, wydaje mi się że jak się będzie miało swoją dobrą położną to wszystko będzie OK a jeśli chodzi o nacięcie krocza to chyba lepiej być naciętym niż żeby się pękło. Moja mama była cała poszarpana i po porodzie bity miesiąc leżała w łóżku bo się nie mogła przez to ruszać - masakra, więc już wole żeby mnie nacięli Ale dalej mnie nurtuje czy mogę prosić o to żeby żadnego starzysty przy porodzie nie było, bo kiedyś było tak że mogę ich wyprosić ale czy teraz tak jest?
Wiesz ja byłam cięta, nie mogłam się ruszać przez ponad dwa więc już nie dam się dotknąć nożyczkami za jakiekolwiek pieniądze!!! Jesli Ty chcesz powodzenia kuje cie wszystko w środku ciągnie nie można usiąść no ale mnie nie szył lekarz. Co do kwestii starzysty to możesz wszystko zaznaczyć przy przyjęciu broń się przed traktowaniem jak przedmiot

Ciezarówki i mamuśki z Bielska Białej??????

17/02/07 15:25:56

[quote="Eliza1":1sskubz0] LadyDaisy wiem, wszystko biorę pod uwagę. Drugiego synka chcę rodzic na Wyspiańskiego, bo tam pracuje mój lekarz, ale jak będę musiała rodzić pod Szyndzielnią, to tez się nie zmartwię. Kuzynka rodziła tam 3 tygodnie temu i jest też bardzo zadowolona. Wszystko zależy, jak się trafi...
Masz 100% racji!!!Moja siostra tam rodziła i sobie chwaliła koleżanka też! A powiedz mi do kogo chodzisz bo ja nie jestem zadowolona ze swojego lekarza. Chciałabym zmienić ale nie do konca mam przekonanie na kogo masz kogoś sprawdzonego i z doświadczeniem ja mialam tamtą ciąze powiklaną i operację plamienia więc chce dobrego!! Poleć kogoś