GDAŃSZCZANKI Z BRZUSZKAMI I DZIECIACZKAMI - ŁĄCZMY SIĘ!!!

16/02/07 21:16:17

Witam dziewczyny Ja tu tylko chwilowym gościem byłam w podzukiwaniu kontaktu do położnej. Chciałam tylko pwoiedzie że Zaspa ok - rodziłam 8 lutego - skończyło się cesarką bo mała się dośc akrobatycznie się ułożyła. Nie miałam opłaconej położnej, znajomego lekarza ani nic z tych rzeczy - i było super - moze dlatego że cesarka - generalnie sala porodowa i potem poporodowa w porządku, pielęgniarki i położne w mojej ocenie bardzo miłe i uczynne - i to bez znajomosci i bombonierek. Moja mała - 57 cm długa, 4165g po urodzeniu. Teraz mała już w domu - śpi je sika robi kupy i ma ciagle czkawkę. Basia p.s. życze wam szybkich porodów i zdrowych dzidziusiów

GDAŃSZCZANKI Z BRZUSZKAMI I DZIECIACZKAMI - ŁĄCZMY SIĘ!!!

02/02/07 17:50:27

Ja się nie upieram już przy tej położnej - nie uważam żeby było to niezbędne - no ale jakiś spokój ducha się wtedy ma większy. Za późno się za to zabrałam i tyle. Teraz to tylko muszę szeptac do "małej" żeby jednak już wyszła bo jakoś nie mam ochoty pobijac rekordu pani ze Szczecina co urodziła 7kg dziecko chihci. Liczę że uda się wszytko bez "wynajmowania " itd. w tym szpitalu. Ja tak o tej położnej myslałm bo ja pyskata jestem i bałam sie że jak nakrzyczę na kogoś tak na dyżurze po prostu to sobie kłopotów narobię. Ale teraz to już musztarda po obiedzie. Ostatnia myśl dot. rachunków i więcej tego tematu nie poruszam bo to nie forum księgowych - o ranchunek w gab. lekarskim nie powinno sie prosic - powinno sie dostawac bez proszenia - jak paragon w sklepie. Też pamiętam był taki czas kiedy mozna to było od podatku odliczyc. Kurcze z tym suwaczkiem to ja chyba za głupia jestem. Nie będzie suwaczka ...

GDAŃSZCZANKI Z BRZUSZKAMI I DZIECIACZKAMI - ŁĄCZMY SIĘ!!!

02/02/07 17:38:54

MARTUNIAD - nie "wynajełam" bo za późno zadzwoniłam - one mają już sztywno ustawione dyżury najbliższe i p.Iwonka powiedziała że nie może się ze mną umówi na ostania chwilę bo za późno już jest - Termin porodu miałam na 29-30 stycznia. Teraz to może na nią trafię albo nie trafię. Mam do nie j zadzwoni jak się zacznie to mi powie czy ma dyżur i czy się spotkamy po prostu na oddziale. Moja córcia waży już 4300 i sie okręciła pępowiną wokół szyi (jak 90% dzieci w brzuchu) więc chciałabym już mie to za sobą.

GDAŃSZCZANKI Z BRZUSZKAMI I DZIECIACZKAMI - ŁĄCZMY SIĘ!!!

02/02/07 17:34:19

Jak byłam w wojewódzkim w połowie stycznia to już nie było cennika i temat był jakoś zbywany przez osoby tam pracujące. Więc się pozmieniało. A co do legalności - nie upieram sie - nie jestem pewna tylko - czy wówczas pieniądze jakie płacisz wg tego byłego cennika to jak są zafakturowane przez szpital? Jeśli jako obsługa akuszerska itd. przy porodzie i są oficjalnie płacone w kasie szpitala to jest ok. Za poród rodzinny na zaspie płaci sie "darowiznę" na szpital, pytałam o znieczulenie zo to lekarz powiedział, że robia je ale nie każdej rodzącej i w zsaadzie jedynie w konieczności, bo to jest b.droga usługa a oddział nie ma na etacie anestezjologa. Powiedziałam wtedy, ze ja mogę zapłacic dla spokoju ducha - lekarz odpowiedział, że gdyby przepisy na to pozwalały to wszsytkim byłoby łatwiej - ale oficjalnie nie mogę zapłacic - moge dac darwiznę na szpital. Koszt znieczulenia (anestezjolog przez okres porodu + sprzęt + leki) to ok. 400-500pln i jak chce to mogę dac tyle w ramach owej "darowizny" to się i on i dyrektor ucieszy, ale nie mogę na rachunku miec napisane "znieczulnie do porodu" tylko "darowizna". Dlatego napisłam, że to nie do końca jest legalne. Może w wojewódzkim sa jakieś inne możliwości, ale nie sądzę. Ciekawa jestem czy któraś z już szczęśliwych mam może nam odpowiedziec na pytanie - co było napisane na rachunku z wojewódzkiego - kiedy jeszcze był ów cennik. W gabinecie np u dr Doeringa też jest cennik - a dostałyście kiedyś jakiś karchunek KP? Bo ja nie - to też nie jest do końca legalne, bo to jest nieopodatkowany dochód. Jak lecze żeby w medicover'ze to dostaję faktury z wyszczególniem ile i za co - i to jest legalne i oficjalne - a w szpitalu albo swistek KP albo nic. Ale czy mamy inne wyjście niż zapłacic - nie za bardzo. :(

GDAŃSZCZANKI Z BRZUSZKAMI I DZIECIACZKAMI - ŁĄCZMY SIĘ!!!

02/02/07 17:10:03

Nie umówiłam się na "prywatna asystę" , dlatego że powiedziała, że jest już za późno - najpewniej chodzi o ustawienie dyżurów - one nie mogą tak sobie przyjśc poza dyżurem. No i nie zapominjamy że to jest troche nielegalne (niestety - ale swoją opinię na ten temat już wcześniej napisałam) i jak nagle jedna położna ma kilka razy więcej "swoich" pacjentek to może się zrobi na oddziale kłopot. Mi p.Iwona powiedziała tak: po pierwsze ona na "ostatnia chwilę" nie może sie umówic bo dyżury, mam da jej ewentualnie znac jak sie zacznie i ona wtedy zorientuje się kto ma dyżur (może trafie na nią) i zobaczymy. AGAOBI Zwolnienie dostałam w prywatnym gabinecie - gdzie chodzę od poczatku ciąży - lekarka prowadząca "załatwiła" to z inna lekarką - nie ginekologiem. Nie wiem gdzie będzie łatwiej - bo od razu musisz powiedziec o co chodzi. Zapytaj lekarza prowadzącego najpierw - przeciez kazdy wie o co chodzi - może ma umowe z jakims znajomym lekarzem, z którym to załatwisz. WIOLA Co do położnej takiej spoza szpitala - to ja tez nad tym myślałm i zapytałam wprost na zaspie jak byłam obejrzec oddział - nie ma najmniejszej szansy na to że zewnętrzna położna wejdzie na oddział - nie wiem jakby to było gdyby położną była np siostra lub mama - wtedy może by się udało - w ramach porodu rodzinnego zamiast meza. Ale tak zupełnie inna to nie ma najmniejszych szans.