PROSZĘ O POMOC:( STAN ZAPALNY DZIĄSEŁ, CO ROBIĆ?

02/12/08 22:25:10

witajcie kochane mamusie nie podawajcie sacholu tragedia dajcie spokoj. Glupia bylam zmienie lekarza maly malo nie zwariowal. Bylam u dentysty powiedziala ze przemywac shalwia gazikiem i jedynie czopki przecigoraczkowe i bolowe. Mowila ze tomusi on przejsc i rzeczywicie na 5-6dzien bylo coraz lepiej a wrecz super:)Polecam ptrzetrwac juz jest git tylko teraz zaczynamy walczyc z prochnica pojawila sie na tych co wyszly szok oszalec idzie ma takie wyzłobienia na szkliwie

PROSZĘ O POMOC:( STAN ZAPALNY DZIĄSEŁ, CO ROBIĆ?

18/11/08 17:34:39

Hm, nadal ciężko. Tzn, każda noc jest ciężka, dziś była najgorsza. Leżeliśmy z mężem i patrzeliśmy na małego jak siedział między nami w łóżeczku i płakał, darł się. Nie chciał się tulić, ani piersi nic kompletnie. Nawet mnie uderzył parę razy , chyba z tego bólu. Tragicznie, noc była fatalna, nie życzę najgorszemu wrogowi by patrzył jak dziecko musi cierpieć i nic nie mógł zrobić. Jest lepsza nowina, że 2 dni w dzień jest lepiej, zaczął się bawić, uśmiechać, jest lepiej mniej marudzi płacze tylko przy smarowaniu dziąsełka. Chociaż tyle. Jakaś poprawa. Byłam dziś u dentysty na leczeniu zęba. Powiedziano mi , że jeżeli dziecko nie ma gorączki (a mały miał ją tylko raz) to musi to przejść, niestety. Nie ma na to leku. Wyrzynają mu się 4 ząbki na raz, czyli czwórki i kły. Dwa się przebiły tak do połowy. Więc chyba to jeszcze potrwa. Polecała odstawić sachol. Mówiła że to dziecko rozdrażnia a za dużo nie pomaga. Powiedziała żeby smarować małemu gazikiem nasączonym szałwia. To uśmierzy ból i opuchliznę. Raz już próbowałam. Leciutko dotknęłam miejsca gdzie rośnie ząb. I krew była na gaziku. Dosłownie leciutko. Więc przestałam. Ale wiem, że szałwia jest skuteczna bo sama zawsze ja stosuję i pomaga po 2 dniach. Do lekarza jeszcze nie idę, jeżeli dziś noc będzie taka sama to pójdziemy z rana. Jestem już zmęczona, 4 noce czy 5 już nawet nie wiem. Nie przespane. Co 15 minut krzyk i ścisk serca, że trzeba na to patrzeć. Współczuję mojemu synkowi i wszystkim przyszłym dzieciaczkom, które będą to przechodzić. A mój synek taki zdrowy zawsze, a popatrzcie jak mu Bożek dał popalić. Dobrze, że chociaż te dnie są spokojniejsze. Uf... zobaczymy na ciąg dalszy. Aż się boję iść spać. Marzy mi się spokojny sen. Od 1,5 roku nie przespałam ani razu jednej całej nocy. I chciałabym aby synuś miał te ząbki już na wierzchu. Wie cie jak widzi jak ktoś je jak się denerwuje. Daje mu ale przy wszystkim płacze, jedynie to galaretkę zimna lubi. Ale musi ją sam jeść.

PROSZĘ O POMOC:( STAN ZAPALNY DZIĄSEŁ, CO ROBIĆ?

16/11/08 18:03:43

hm, poczytałam na necie trochę, że to normalne i 60% niemowlaków tak przechodzi ząbkowanie. Boziu, sama nie wiem. Wszyscy mówią że musi to przejść. HM Nie mogę mu podać nic w płynie bo zazwyczaj wymiotuje. Smaruje mu tym dentinox no coz mam zrobić. Pytam ile to trwa najczęściej, ponieważ pracuję i dobrze by było wiedzieć, nastawić się na jakiś czas. Dziś zapowiada się ta sama noc. uf::( Inny lekarz hm ona jest najlepsza wiem bo sama to sprawdziłam i zauważyłam, są młodsze u których byłam lekarek i uważam, że są tępe. Jeść to on chce tylko niema jak.

gdy ciaza ciazy nasze dzieci radosci i problemiki

16/11/08 16:09:31

Kochane mamusie odpowiedzcie na moj temat dotyczacy stanu zapalnego dziąseł zależy mi na czasie bo niewiem co robic. http://www.forum.e-mama.pl/viewtopic.php?t=34638 oto link

PROSZĘ O POMOC:( STAN ZAPALNY DZIĄSEŁ, CO ROBIĆ?

16/11/08 16:04:14

WITAJCIE błagam proszę pomóżcie co robić. Mój synek 14,5 miesiąca ząbkuje. Bardzo silnie teraz to przechodzi. Wyrzynają mu się te pierwsze szerokie ząbki znajdujące się za kłami. Których jeszcze niema. Jeden szeroki już się przebił. Chodzi o to że byliśmy u lekarki przedwczoraj i powiedziała ze to stan zapalny tak jej to wygląda bo idą mu z góry i dołu ząbki. Ma dziąsła napuchnięte, czerwone aż dziąsła zmieniają kształt, ślini się już 3noc mamy nie przespaną,płacz nerwy, trzyma się czasem za główkę przy płaczu i policzek. To zęby. Ale co robić. Lekarka powiedziała, żeby przyjść po 4 dniach jak się nie zmieni czyli to jeszcze z 3dni. Ja nie wytrzymam. To dziecko nie je, mało co pije, pierś sporadycznie. Nie wiem co robić. Jak patrzę jak on cierpi to jestem zła na lekarkę. Że nie przepisała jakiś antybiotyków. Przecież jak może on się tak męczyć. Już jutro będzie 5 dzień. I dziś pewnie noc taka sama. Jestem załamana, zmęczona ale to pikuś przy cierpieniu mojego synka. Co robić. Mówię mężowi ze pójdziemy jutro i niech coś ta kobieta robi w końcu to dobry specjalista pediatra. Ale on ze kazała czekać 4 dni. No i co? Przepisała mu Nurofen w czopkach wszystkie wykupkał. Kewinek ma 13 kg, jest masywnym chłopczykiem karmiony na piersi rano i wieczorem. Maść dentinox mało co pomaga. Sachol przepisała który troszkę pomaga na parę minut. Bo troszkę poboli ale później troszkę przechodzi mu. Najgorsze noce. Jak on cierpi. On sam nie wie co ze sobą robić. Według lekarki czekać jeszcze 3 dni. Ale czy to normalne? dzisiaj dodać 3 dni to będzie 7 dni bólu i męki. Są chwile że się pobawi ale to chwilowe. Najgorsze ze nie przespał od tylu dni dłużej niż 30-50minut.