dzieciaczki z października 2006

18/03/07 07:19:40

hej dawno nie pisałam ale jestem taka zaganiana że nie miałam na to czasu. robimy generalny remont salonu, jadalni i hollu. No sajgon w całym domu. normalnie śmieję się że mieszkam jak cyganka:) mała cały dzien jest u babci ja latam tam tylko na karmienia. a tak całe dnie robimy z męzem...mamy nadzieje w tygodniu zakończyć to całe przedsięwzięcie. byliśmy z paulą u endoikrynologa ze względu na tą mase ciała bo waży ok 10 kg!!! okazało sie że wyniki które powiedziała mi inna lekarz że są dobre temu lekarzowi nie bardzo sie podobały. dał nam skierowanie na powtórkę. a skierownie miało taką wileką mopc że musiałam zapłacić 41 zł.:) tak to u nas jest. jutro będą wyniki mam troche stracha ale zobaczymy!! a sie rozpisałam pozdrawiam M.

dzieciaczki z października 2006

05/03/07 07:08:01

hej dizewczyny a mnie cos ostatnio wywyiało. szykujemy się do dużego remontu więc pełno roboty i kupowania...mała mi daje czadu. chce jesc co 2-3 godz. ale zjada ok 100-120 a w nocy gorzej jak z noworodkiem co 2 godz. cycek. nawet już myślałam że nie najada sie moim pokarmeme i dałam nan z kleikiem ale nic z tego 2 godz i wrzask na cały dom. jestem wykończona i marze o jednej przespanej nocy. dziś spróbuje numer z butelka z wodą :) bo to nie do wyrobienia na dłuższa mete

Pierwsza przespana cala noc

24/02/07 07:13:29

jejku tytułowa przespana noc to jedno z moich marzeń :) stanardowo mamy 2 wstawania nocne a dziś była przesada bo aż 5...

dzieciaczki z października 2006

23/02/07 13:55:34

hej długo nie pisałam, bo nie działo sie u mnie nic ciekawego..aż do dzisiaj. siedze od rana i płacze nad swoją głupota. połozyłam rano paule na przewijaku i chciałam żeby sobie pofikała nózkami troche i powietrzyła pupcie. wcześniej pisałam wypracowanie dla brata(wiem że nie etyczne) i wpadło mi do glowy zdanie które chciałam dopisac a że ma do przewijaka od kompa ok 1,5 metra usiadłam na chwilkę i momencie kiedy stawiałam kropkę rozległ sie tepy huk...paula spadła na ziemię... myślałam że zamdleje podbiegłam w pól sekundy i ja podniosłam popłakała chiwlke potem rozebrałam ją do naga i zprawdzalam wszystkie częsci ciała po kolei i nie ma nawet zadrapania. ale ja mam takiego doła psychicznego i cały dzień płacze....nic sie nie stało na szczęscie ale mogło przez chiwilę nieuwagi....oby to było ostrzeżeniem dla was kochane...

dzieciaczki z października 2006

10/02/07 07:44:51

hej a moja paula nienawidzi leżeć na brzuchu!! i nie moge jej zrobić takiego ślicznego zdjęcia. jak tylko ją położe to tak strasznie płacze...tylko na pleckach albo najlepiej u mamy na raczkach i patrzec przez okno:) a byłyśmy u lekarza i mała waży 8700!! jest co nosić.... najbardziej daje o sobie znać kregosłup :) pozdrawiam ps. śliczny ten maluszek powyżej:)