Moje obserwacje mojego ciała,a zajscie w ciąże-notatki

28/11/07 13:53:14

Wiesz salamanko, to zapalenie pęcherza może oznaczać coś zupełnie innego. Wcześnieje o tym nie pisalam ale tez bylm w ciazy i stracilam dzidzie tyle, ze nie lubie o tym mowic. I u mnie to "niby zapalenie pecherza", chociaz bylo dosc silne bo z krwia, okazalo sie sygnalem ze jestem w ciazy. Wiec badz czujna i pod zadnym pozorem nie lecz sie na wlasna reke idz do lekarza i uprzedz, ze spoznia Ci sie miesiaczka. Pozdrawiam i trzymam kciuki by wszystko sie wyjasnilo :)

Zmiany Fizyczne w ciele kobiety w ciazy !!

25/11/07 14:33:59

Przeczytajcie bo bardzo ciekawy, nie wiem czy juz do niego kiedys dotarlyscie ale uznalam, że warto go tu zamiescic. Artykuł zawiera opis najczęściej spotykanych symptomów i objawów wczesnej ciąży, które mogą być zauważalne nawet przed terminem spodziewanej miesiączki. Milej lektury :D ***link*** Trzymam za was wszystkie kciuki :D

clostilbegyt a duphaston

23/04/07 14:12:41

Cześć dziewczynki :D Jestem w 2 cyklu brania clo(5-10 dc.) i duphastonu (16-25 dc.) i chyba znowu się nie udało, ale może to okrutnie zabrzmi przyzwyczaiłam się do tego, do ciągłego rozczarowania, już nawet nie umiem sobie wyobraźić jak to może być gdy nie dostaje się miesiączki. Ale nie o tym chciałam mówić. Mianowicie interesuje mnie w jakich dniach lekarze zalecali wam staranka przed braniem duphastonu czy w trakcie, bo ja miałm zalecenia od 16 do 20 dnia cyklu czyli od pierwszego dnia przyjmowania duphastonu, a jak jest/było u was :?: :?: Pozdrawiam serdecznie i życzę by w końcu spełnił się wasz upragniony cud :)

duphaston - poradźcie

16/04/07 17:29:31

Betty też gdzieś o tym czytałam, ale czy gdyby tak było naprawdę to czy różni lekarze, różnym kobietom przepisywaliby ten lek w zbliżonych datach i dawkach nie badając uprzednio daty owulki. Ja duphaston biorę od 16 do 25 dnia cyklu po 2 tabletki dziennie i do tego clo od 5 do 10 dnia też po 2 tabletki i z tego co czytam na różnych ch to taki skład pomógł wielu kobietom zajść w ciążę, więc coś w tym musi być :) Ja w to wierze i staram sie nie brać do siebie tych złych opini, Tobie też tak radzę, po co dodatkowo się stresować, co ma być to będzię i nie zamartwiaj się tak :) Życzę powodzenia i trzymam mocno kciuki za fasolkę :D

marcowe testowanko?!

26/03/07 17:22:51

Jutko kofana prosze mi tu zaraz optymizmu nabrać :!: :!: :D Kiedyś to na pewno wam się uda ja Ci to gwarantuje, w to trzeba wierzyć :!: Ale kiedy to "kiedyś" nastąpi tego nikt nie wie, jednak mimo wszystko należy mieć wiarę, bo kto wie może to "kiedyś" to właśnie ten cykl :) Jestem pewna, że będziesz jeszcze mamusią swojego maleństwa, zobaczysz :) A teraz roszę o szeroki uśmiech i powrót wiary, bo to ona dodaje nam sił, bo stany depresyjne i stres hamują produkcję hormonów w tym progesteronu, który jest potrzebny do zagnieżdżenia się fasolci i podtrzymania ciąży, dlatego szybciutko przywołujemy optymizm, bo jest bardzo potrzebny :D