Pozne chodzenie

13/03/10 22:52:30

no ala chodzi juz normalnie. 3 tygodnie mija. na spacery chodzimy pieszo :)

szpital św.Zofii w Warszawie

09/03/10 11:40:57

ocene dziecka w skali apgar, wykonuje sie dwukrotnie. pierwszy raz, jak polozna przyjmie maluszka i to ona wystawia kty, oraz drugi raz, juz przez pediatre podczas wazenia, mierzenia, etc. i to nie jest wymysl szpitala sw. zofii, tak wykonuje sie prawidlowo ocene stanu dziecka. proponuje troche doczytac, troche sie douczyc, a na koncu wypowiadac swoje opinie. choc powtorze; jakie mozesz miec pojecie na temat rodzenia w tym szpitalu, skoro tam NIE RODZILAS? a juz z tym odsysaniem noska... normalne rece opadaja. nie przekazuj dalej plotek i wiadomosci, ktore gdzies tam sie dowiedzialas, bo zwyczajnie opowiadasz bzdury. wszystko piszesz na zasadzie tylko tego, jakie odnioslas wrazenie na izbie przyjec. ale dobrze. zyj w przeswiadczeniu, ze zrezygnowalas z rodzenia w tym szpitalu i tym samym uchronilas swoje dziecko przez Bog wie czym. no bo ten szpital taki zly... ciekawe tylko, ze szpital ma swietna renome, znakomita wiekszosc ciezarnych warszawskich chce tam rodzic. malo tego, osoby znane z tv, ktore stac na prywatne kliniki, wybieraja wlasnie ten szpital. pewnie dlatego, ze jest taki kiepski, prawda? AMA, a ile tej znizki dostaliscie za 3 porod? :)

szpital św.Zofii w Warszawie

05/03/10 11:23:50

[quote="tut83":1dya8uqo] Żeby godnie urodzić to trzeba sobie położną wykupić za 1500zł. Jeżeli chodzi o naturalne rodzenie tzn. że nie przecinają tam krocza, i podają tylko znieczulenie zewnątrzoponowe, a nie np. dolargan który był bardzo popularny 20 lat temu, wiec rodzenie w bólach i meczenie się bo to oczywiście jest naturalny poród jest bez sensu. W 21 wieku to własnie nie jest naturalne poród powinien trwać krótko i bez bólu! A poza tym rodziłaś tam 2 lata temu wiele się mogło zmienić od tamtego czasu, tak jak w innych szpitalach było świetnie 2 lata temu a teraz jest tragicznie.
powtorze co pisalam wczesniej; nie mialam wykupionej poloznej, a ta na ktora trafilam zajmowalam sie mna rewelacyjnie. nie wiem skad mit, ze zeby miec dobra opieke tzreba zaplacic. nie przecze, ze w wielu szpitalach mozna trafic na polozna-jedze. ale nie generalizujmy. nie wszystkie sa takie. ale ciag dalszy twojej wypowiedzi mnie rozbawil... dzieki opiece poloznej, obecnosci meza, a na koncu ZZO, nie meczylam sie i nie czulam bolu. skad u ciebie przekonanie, ze tam rodzi sie w potwornych meczarniach "bo trzeba naturalnie"?? porod jak porod, wiadomo-boli. podczas mojego, zrobiono wszytsko bym czula sie jak najbardziej komfortowo psychicznie i jak najmniej cierpiala. a tekst pt.'' porod powinien trwac krotko i bez bolu" nie wiem skad wytrzasnelas. to jest tak absurdalne, ze az smieszne :lol: poki co, wiedze na temat szpitala masz zadna i przekazujesz cos co zaslyszalas i to co sobie sama dopowiedzialas. i tak jak napisala xezbeth, od odbierania porodu jest polozna, a nie lekarz. lekarz sie pojawia natychmiast, jesli z rodzaca dzieje sie cos nie tak. a po co ci pediatra, kiedy rodzisz? :lol: ciebie ma ogladac? pediatra oglada maluszka zaraz po urodzeniu :)

szpital św.Zofii w Warszawie

04/03/10 19:57:44

tut83 sory, ale pleciesz glupoty. nasluchalas sie dziwnych opowiesci i przekazujesz je dalej. nie rodzilas tam to chyba nie masz za bardzo pojecia? porod owszem odbiera polozna i polozna jak przyjmie porod podaje ile pkt w skali apgar dostalo dziecko. po czym dziecko jest przekazywane pediatrzem ktory podaje ile ktow apgar dostaje dziecko (bodajzze po 3 min jest kolejna ocena stanu dziecka. nie pamietam dokladnie czasu) a jak mozna odebrac porod nienaturalnie? nie mialam wykupionej poloznej, a ta na ktora trafilam zachecala mnie do skakania na pilce, przynosila cieple woreczki do masowania kregoslupa podczas skurczow. gdy mialam juz przec, BARDZO zachecala mnie bym nie rodzila na lezaco. proponowala specjalny stoleczek, drabinki, rodzenie na czworaka. chaos byc moze panowal, bo polowa warszawskich rodzacych pcha sie tam na porodowke. w izbie przyjec zazwyczaj nie jest milo (byc moze dlatego ze maja tam ciagle urwanie glowy), ale na samej porodowce i oddziale wszyscy sa mili i kompetentni. ja swojego zdania nie zmienie. rodzilam tam 2 lata temu. opieka, warunki szpitalne, troska personelu...czulam sie jak w prywatnej klinice. gdy pielegniarki sie zmienialy, to nie musialam do nowa kazdej tlumaczyc ze mam problemy z karmieniem, czy ze dziecko ma problemy ze ssaniem. kazda nowa zmiana SAMA Z SIEBIE do mnie przychodzila pytac jak sobie radze, pomoc, doradzic. wiec mam prosbe; niech na temat szpitala wypowiadaja sie (negatywnie badz pozytywnie; kazda ma przeciez swoje wlasne odczucia) osoby ktore tam faktycznie rodzily, ale nie te, ktore "cos tam sie dowiedzialy" jesli ktos ma pytania jak faktycznie tam jest, to chetnie odpowiem. pozdrawiam

Pozne chodzenie

15/02/10 22:20:28

kratka, a nie mowilam :roll: ? u nas o niebo lepiej. ala chodzi za jedna reke. swietnie sobie radzi. samodzielnie robi po 7 kroczkow. gdyby nie rehabilitacja, czekalibysmy jeszcze kupe czasu zanim by zaczela sama chodzic.