młode mamusie... - roczniki 87,88,89...

20/01/08 21:23:15

hej dziewczyny... dzis czytam Was od rana, ale jakos nie mialam czasu napisac.. bardzo malo naskrobalyscie dzis ;) przed chwila wrocilam ze spotkania z kolezankami ;) oj dzialo sie.. hihihi.. ;) z nimi zawsze mozna sie posmiac...;) kurcze, bardzo fajnie bylo, jakos sie odstresowalam po tym tygodniu siedzenia w domku non stop ;) maly juz sie lepiej czuje, tylko dalej pokasluje - jutro idzemy do lekarza na kontrole... zobaczymy jak to wszystko wyglada, ale mysle ze jest duza poprawa, bo w czwartek temperatura mu sie obizyla, a od piatku w ogole nie goraczkowal.. martwi mnie tylko to, ze w nocy bardzo sie poci, a nie ubieramy go grubo i nie przykrywamy go grubymi koldrami ani kocami tylko cienkim kocykiem... tak jak zwykle.. ale mysle, ze moze jest to spowodowane ogolnym oslabieniem organizmu.. coz, powiem jutro lekarce i zobaczymy... co do kolczykow to mam w nosie, w pepku i w jezyku.. i powiem szczerze ze.. kolczyka w nosie zrobilam majac chyba 14 lat - robilam pistoletem (balam sie zrobic igla, ale cena byla taka sama 30 zł, niezaleznie od tego czy igla czy pistoletem) i w ogole mnie nie bolalo - tak samo jak rozitke, tyle ze mi kosmetyczka zrobila troche inaczej, bo wstrzelila mi pistoletem kolczyka, ale bez zayczki i od razu po wstrzeleniu wyjela go i zalozyla specjalnego kolczyka do nosa, bo ja nie chcialam chodzic z tym wielkim kolczykiem przebitka.. ;) w pepku prawie w ogole mnie nie bolalo, samo przebicie wcale, bo kosmetyczka psiknela znieczuleniem, ale pozniej troche bolalo podczas siedzenia, wstawania i takich ruchow.. po okolo tygodniu zagoilo sie i bylo ok.. w pierwszych miesiacachtrzeba wyjatkowo dbac jednak o tego kolczyka, bo mi nad jeziorem wdalo sie zakazenie.. pepek spuchl i byl twardy jak kamien, a caly brzuch bolal niemilosiernie.. to bylo po jakis 2-3 miesiacach od przebicia, wiec stwierdzilam, ze nie wyjme go, bo nie po to wydalam 100 zl, zeby teraz zaroslo ;) poza tym podobal mi sie.. i teraz nie wyobrazam sobie zeby go nie miec.. ;) w ciazy okropnie mi sie rozciagnela skora w tym miescu i zrobily mi sie delikatne rozstepy wzdol dziurki, na poczatku moze nie wygladalo to poieknie, ale teraz po 5 mieisacach jest ok ;) w jezyku? to byl koszmar i gdybym miala sie zdecydowac drugi raz na przeklocie to napewno bym tego nie zrobila.. samo przebicie nie bolalo wcale, bo dzialalo znieczulenie.. a pozniej/ to byla katorga porostu.. jezyk spuchl, nie moglam nic jesc przez tydzien.. bolalo strasznie, nawet ciezko bylo mi pic i przelykac sline.. w pewnym momencie chcialam go wyjac, ale kombinowanie przy kolczyku bolalo jeszcze bardziej ;) i tak zostal ;) i jestem zadowolona..;) w niczym mi nie przeszkadza (no moze w jedzeniu lizakow i ciagnacych sie rzeczy typu krowki ;) ale zawsze mozna wyjac na czas jedzenia ;) ) raz nie nosilam go przez mieisac i dziurka nie zarosla ;) ja lubie kolczyki, ale to juz chyba koniec moich eksperymentow z nimi, bo nie znajduje jak narazzie kolejnego miejsca do przeklocia ;) no, ostatnio odnowilam dziurke na chrzastce w uchu ;) na gorze ;) i to tyle moich kolczykow ;) elficzka Witaj.. ;) a starasz sie o dzidzie? a moze masz taki zamiar? ilusia mi tez rodzice nie pozwolili na pepek, a o jezyk nawet nie spytalam hihi ;)

młode mamusie... - roczniki 87,88,89...

19/01/08 23:50:51

avatarek ladny ;) ale reszte zdjec zobacze jutro bo juz zmykam spac.. dobranoc :*:*:*

młode mamusie... - roczniki 87,88,89...

19/01/08 23:20:14

ja jestem wyglada na to, ale juz niedlugo ;) masz zdjecia? 8) :lol: miala byc sesja 8) 8) :lol:

młode mamusie... - roczniki 87,88,89...

19/01/08 19:19:16

serduszko no tak, ale wiesz, nie moglam wiedziec co bedzie w Twoim poscie nie czytajac go.. ;) poza tym.. mowisz, ze sa tacy i inni ludzie.. jedni tak wyrazaja emocje, drudzy inaczej.. ;) ja tez czasem jak sie denerwuje to mnie ponosi i w zlosci moge cos wykrzyczec, ale na forum pisze przemyslane rzeczy... skoro tolerujesz to, ze ludzie sa rozni to prosze zaakceptuj tez to, ze ja zawsze mowie to co mysle ;) :*:*:*:* ewusiak dziekuje raz jeszcze w imieniu Huberta.. bardzo milo mi sie zrobilo :oops: ze Twoj facet tak uwaza..;) A to przepisy ;) niestety Aniu nie znalazlam szarlotki, bo mamy nie ma jeszcze w domku, ale jak znajde to uzupelnie opis.. ;) jako zadoscuczynienie dwa inne przepisy na moje ulubione ciasta ;) SERNIK Ciasto: 40 dag mąki 15 dag margaryny 15 dag cukru pudru 1 jajko 1 łyzeczka smietany 1 łyzeczka proszku do pieczenia Masa serowa: 1,2 kg sera 20 dag margaryny 7 jajek 30 dag cukru 2 budynie smietankowe 10 dag rodzynek 1 łyzka pokrojonej skorki pomaranczowej olejek cytrynowy olejek pomaranczowy Sposób przygotowania: Margaryne posiekac z maka, dodac pozostale skladniki, wyrobic ciasto, rozwalkowac, polozyc na blache wysmarowana tluszczem. Twarog zemlec. Margaryne, cukier i zoltka utrzec, dodac ser - jeszcze ucierac. Nastepnie dodac reszte skladnikow i wymieszac. Na koniec dodac ubita piane. Mase serowa rozlozyc na ciasto, rozsmarowac, piec okolo 50 min. Naprawde pyszny serniczek wychodzi, normalnie rozplywa sie w ustach ;) Polecam, mama ostatnio piekla ;) ------------------------------------------------------------------------------------- W-Z Składniki na ciasto: 4 szklanki maki 3 jajka /2 cale i 1 zoltko/ 1 czybata lyzeczka sody oczyszczonej 4 lyeczki miodu 10 dag tluszczu 15 tag cukru 7 lyzeczek smietany Skladniki na krem: (od razu zaznaczam, ze ja nie lubie kaszy mannej, wiec mama robi to ciasto z masą budyniowa i jest o niebo lepsze.. ;) ) 2 szklanki mleka 6 lyzek kaszy mannej 20 dag masła 1/2 szklanki cukru pudru zapach i sok cytrtnowy Skladniki na polewe: 15 dag cukru pudru 15 dag margaryny 2 lyzki kakao 3 lyzki wody Sposob przyrzadzenia: Wyrobic ciasto, podzielic na cztery czesci z ktorych upiec cztery plascki. Maslo utzrec z cukrem, dodawac po lyzeczce kaszy mannej. Dodac zapach i do smaku sok z cytryny. Placki przełozyc: pierwszy masą, drugi posmarowac powidlami sliwkowymi, trzeci masa. Skladniki na polewe podgrzac do rozpuszczenia, polac polewa wierzchni placek. ------------------------------------------------------------------------------------- Skubaniec moje ulubione, ale ciii.. ;) Składniki: 1/2 kg maki 5 jaj / mozna 4 2 lyzeczki proszku do pieczenia 3/4 margaryny 1 lub 1/2 szklanki cukru kakao owoce ;) - obojetnie jakie (moja mama zawsze robi z mrozonych wisni albo porzeczek ;) owoce powinny byc winne) Sposob przyrzadzenia: Z maki, zoltek, proszku do pieczenia, margaryny i cukru wyrobic ciasto. Podzielic na dwa kawalki. Jeden kawalek zarobic z kakao. Na blasze ulozyc szachownice z czarnego i bialego ciasta. Na to pozolyc owoce. Zalac je piana ubita z bialek i cukru, a na wierzch pokruszyc resztki ciasta czarnego i bialego. ;) [/i]

młode mamusie... - roczniki 87,88,89...

19/01/08 16:32:19

angelka, ania no i wlasnie o to mi chodzi ;) bo ja tkanki tluszczowej nie mam..;) mam plaski brzuszek, tylko chce go troszke ujedrnic i wzmocnic miesnie ;) aniacz slodka ta Twoja pyska ;) oczka ma naprawde sliczne... hihi.. a mam pytanko jeszcze do Ciebie odnosnie piegow.. czy zauwazasz je juz u Pyski? moj A> jest piegowaty przy czym u niego na twarzy w ogole ich nie widac, najwiecej i najbardziej widocznych ma na rekach i tak sie zastanawiam czu Hubert tez bedzie mial ;)