młode mamusie... - roczniki 87,88,89...

19/02/08 13:16:07

kurde, a chcialam wstawic takie zdjecia w normalnym rozmiarze jak Anulla i jak zwykle pochrzaniłam kody ;? przykro mi, ale bedziecie musialy sobie otwierac :( ;) Anulla Kubus jest taki slodki - urósł ;) bubu niestety nie pomoge ci bo ja nie mialam takich dolegliwosci ;) ..... co z tym moim avatarem? trzeba cos z tym zrobic... kto poda mi link do instrukcji? lece zapalic poki maly spi ;)

młode mamusie... - roczniki 87,88,89...

19/02/08 13:08:05

dziekujemy wszystkim za zyczonka.. Karmaj no wlasnie jakos nie mozemy si e zlapac.. ja jestem czesto wieczorami a raczej nocami... bo wieczoreami czesto wychodze teraz i wracam tak 22-23, wiec od 22 mozna mnie zlapac ;) no i w dzien czesto ;) a jak u Ciebie? jak z Kamilem? no i jak malutka? widzialam zdjecia kilka stron wczesniej.. ale pannicaz niej rosnie..;) sliczna ;) Nikamo, Karmaj Oczywiscie, ze się z Wami zgadzam, tylko, ze ja nie doczytalam, ze mama Niuski pije codziennie... jesli tak jest no to faktycznie jest to alkoholizm, bo inaczej tego nazwac nie mozna... smutna historia.. a pytalam o to, bo moj ojciec czasem tez wpada w taki "ciąg" jakby i potrafi pic piątek, sobota, niedziela, ale zawyczaj na tym sie konczy bo na drugi dzien do pracy.. ale zdarza mu się to bardzo rzadko... kiedys częsciej, kiedy jeszcze byl na rencie, ale teraz na dobra prace i w ogole, wiec sie tego trzyma.. piwkuje tylko "czasem" z kolegami ze studiów..;) aha.. przyponialo mi się - ktos pisal o starszych rodzicam.. mianowicie moi rodzice sa juz grubo po 50 i mama - owszem jest zasadnicza, aletylko jesli chodzi o sprawy szkoly, wykształcenia, zachowania itp., ale to chyba kazdy rodzic tak ma, niewazne w jakim wieku.. jest religijna, owszem, ale do kosciola chodzi od dwoch lat, kiedy to zmarl moj dziadek - jak bylam mala to nie chodzilismy do kosciola co niedziele ;P poza tym jest na luzie - zawsze kolezanki zazdroscily mi jak slyszaly jak przez telefon rozmawiam z mama ;P "siemka mamus i rozne bajery :P" poza tym nie nalegaja na slub, miałam zawsze luzy, chodziłam jako gowniara na dyskoteki, po knajpach - mialam tylko jeden obowiazek - nauka... mama pozwalala mi sie ubierac jak chce - nie bylo zakazów typu "za krotka spodniczka, za duzy dekolt, za mloda jestes na szpilki" - tyle tylko, ze do dzis czepiua sie mojego mocnego makijazu, ale to tylko z tego wzgledu ze jej sie nie podobam taka wymalowana, ale niczego nie zabrania ;) a ojciec? moj ojciec to luzak i on potrafi z osoba w kazdym wieku sie dogadac.. jak gada z mlodymi, to zachowuje sie jak mlodzieniaszek, a jak ze starszymi, to na ich poziomie ;P taki jest moj staruszek.. poza tym to dusza towarzystwa, zartownis no i rozkreca kazda impreze - czesto cos organizuje ze swoimi kolgami na uczelni - glownie imprezy i powiem szczerze ze ma fajne pomysly ;) ogolnie to bawią się jak mlodzi ;) chociaz mlodych znajomych tez ma ;) tylko ze za czesto chlapnie z kolegami i po alkoholu nie da sie z nim dogadac.. ;( i to jest jego minus.. poza tym to narcyz i lekkoduch i ogolnie bardzo pozytywny czlowiek ;) Kroliczka Gratuluje i zapewniam, ze na Was tez przyjdzie pora ;) trzymam kcuki :* i czekam na zdjecia ;) ładny ze mnie reniferek? ;) [url=http://img152.imageshack.us/my.php?image=dscn4900gu3.jpg:34f2asgh] [/url:34f2asgh] [url=http://img169.imageshack.us/my.php?image=dscn4914jw3.jpg:34f2asgh] [/url:34f2asgh] nawet nawet ta moja nóżka ;) [url=http://img442.imageshack.us/my.php?image=dscn4925nf4.jpg:34f2asgh] [/url:34f2asgh] [url=http://img514.imageshack.us/my.php?image=dscn4933gy2.jpg:34f2asgh] [/url:34f2asgh] [url=http://img146.imageshack.us/my.php?image=dscn4939xc3.jpg:34f2asgh] [/url:34f2asgh] [url=http://img150.imageshack.us/my.php?image=dscn4946nb0.jpg:34f2asgh] [/url:34f2asgh]

młode mamusie... - roczniki 87,88,89...

19/02/08 11:02:41

Widze, ze mao kto mnie zauwazyl, a szkoda, bo po tak dlugiej nieobecnosci myslalam, ze mnie inaczej przywitacie i chociaz zyczonka zlozycie dla Huberta..:( Niuska no to dobrze, ze chociaz pracuje, niektorym alkoholikom to tak odbija, ze rzucaja prace i wtedy jest najgorzej.. a Twoja mama to napewno jest alkoholiczka? Bo moze ona tylko duzo pije? Alkoholizm to straszna choroba... dzieki za zyczonka :* Ewusiak dziekuje bardzo, mi tez ostatnio podoba się brazowy kolor ;) KAMISIA i KARII - szybkiego plum - CZEKAMY NA MALUSZKI!

młode mamusie... - roczniki 87,88,89...

19/02/08 01:11:46

hej dziewczyny! Bardzo przepraszam za moja nieobecnosc, a moze za brak postów, bo czytałam Was regularnie z tym, ze za kazdym razem jak wchodzilam wieczorkiem to mialam 20 stron do nadrobienia i nigdy nie dalam rady wszystkich nadrobic i napisac do Was, a kiedy wchodzilam nastepnego dnia wieczorem, lub jeszcze kolejnego to znow było 20 do nadrobienia i tak w kółko ;) ale mimo wszystko ciesze sie ze piszecie duzo ;) u mnie wszystko ok, z tym, ze nie wiem kiedy minal tydzien ferii... ;) w walentynki bylismy z A. w kinie na podwójnym seansie tz. Noc walentynkowa - na filmie Rozmowy nocą i Lejdis ;) usmialismy sie i bylo milo ;) wczoraj z kolei bawiłam się z przyjaciółkami i koleżankami na karaoke i było cudownie - co druga piosenka nasza ;) zaraz lece malego nakarmic bo 12:00 czyli pora karmienia, ale jak wroce to dopisze cos jeszcze i wstawie parę zdjec ;) Niuska bardzo mi przykro z powodu mamy.. a czy ona gdzies pracuje? bo piszesz ze pije tylko wieczorami.. dobrze ze chociaz tyle, bo znam naprawde gorsze przypadki - kolega, ktory byl z moim A. w domu dziecka.. w domu dwóch alkoholików - wujek i ojciec - oni piją na potęge i czasem wydaje mi się, że nie odrozniaja nocy od dnia.. ich zycie wygglada tak, ze wstają, ida po nalewke, pija, jedza byle co i kalda sie spac, potem znow wstaja i tak kilka razy dziennie.. moj ojciec wprawdzie nie jest alkoholikiem - pracuje na bardzo dobrym stanowisku, jest zarzadca naszego bloku, ludzie go cenia itd, ale mimo to pije dosc duzo (jak to mysliwy - przeciez nie moglby sobie na polowaniu nie chlapnac) zreszta nie tylko na polowaniu i zawsze w domu byly klotnie o to, bo moja mama tego nie toleruje... więc wiem co przezywasz.. sama tez od malego przezywalam to strasznie... pamiętam jak kiedyś (moze mialam 4 latka) po rozmowie z mama podeszlam do taty ktory dzien wczesniej przyszedl pijany i powiedzialam "tatusiu, prosze cie, nie pij bo mnie serduszko boli".. odpowiedzial "kochanie nie bede" i wieczorem przyszedl pijany.. Kasiu dziekuje za zyczenia dla Hubercika :*:* Dziekujemy, ze pamietalas:* Hubert dziś nauczył się robić "pa pa" i robi mamusi "cacy, cacy" :shock: :shock: :shock: mój słodki [url=http://imageshack.us:3su0tv20] [/url:3su0tv20] [url=http://g.imageshack.us/g.php?h=524&i=dscn4801vc9.jpg:3su0tv20] [/url:3su0tv20] [url=http://imageshack.us:3su0tv20] [/url:3su0tv20] [url=http://g.imageshack.us/g.php?h=524&i=dscn4836rg1.jpg:3su0tv20] [/url:3su0tv20] ja tez zrobiłam sobie wloski rozjasniaczem paleta i fajnie wyszly - słabe foto bo robione tel. [url=http://imageshack.us:3su0tv20] [/url:3su0tv20] [url=http://g.imageshack.us/g.php?h=524&i=dsc00026cx6.jpg:3su0tv20] [/url:3su0tv20] i w drodze na karaoke ;) w naszym cudownym srodku komunikacji miejskiej zwanym autobusem ;) z przyjaciolka Klara :* [url=http://imageshack.us:3su0tv20] [/url:3su0tv20] i spiewamy sobie ;) z moja najlepsza przyjaciolka Karolinka:* taka od serduszka :* [url=http://imageshack.us:3su0tv20] [/url:3su0tv20] no i tu ze znajomymi ;) [url=http://imageshack.us:3su0tv20] [/url:3su0tv20] jutro obiecuję, ze wpadnę i wrzuce wiecej zdjec Huberta ;) Buzka dziewczyny :*:*:*

Poród na wesoło

05/02/08 16:24:43

Mój poród do smiesznych nie nleżał, ale jedna komiczna sytuacja zdarzyła się juz po... ;) Drugi dzień w szpitalu. Leze na sali dwuosobowej. Obok mnie na lozku młoda kobieta po cesarce. Na porodówce dwie kobietki rodzące. Około południa moją współlokatorkę odwiedził maż. To sobie rozmawialiśmy w trójeczkę. Nagle słyszymy krzyk: Na to mąz: - Boże, jak to dziecko głosno wrzeszczy! Urodziło sie teraz! Żona: - Kochanie, to nie dziecko to rodząca kobieta ;P Wiec widać, ze chłop miał pojęcie.. ;) 8) A no, jeszcze jak wychodzilismy ze szpitala to małego trzeba było ubrac (przygotowałam mu body, pajacyk, skarpetki i kombinezonik polarkowy).. A ze przez te trzy dni w szpitalu pielegniarki malego przebierały, bo w samych kaftanikach dzieciaczki były, w pampersie, pieluszka tetrowa owiniete (jak takie nietoperki słodkie) + rozek - to nie było tak naprawde co rozbierac, przebierac, ubierac (tylko pampersy zmieniałam i karmilam).. Wiec kiedy przyszlo co do czego i trzeba było ubrac malego na wyjscie to mnie blady strach oblecial ;) wyjełam małego z tego rożka, zdjeclam kaftanik - body zalozyłam przez glowke i koniec... rece mi sie trzesa, mowie : -"no nie wloze mu tych raczek w te rekawki bo mu krzywde zrobie" na co moj partner: -"daj kochanie ja go ubiore" - ja się chyba blada jak sciana zrobiłam, bo gdzie on? chłop - budowlaniec, ktory z dziecmi do czynienia miał tyle co nic... :? już miałam krzyczec "nieeee, nie rob tego" ale nawet buzi nie zdazyłam otworzyc - patrze, a mały już ma raczki w rekawkach - dalej poszlo mu tak samo szybko - pajacyk, kombinezonik - stałam oniemiała :shock: 8)