Interpretacja wyniku histopatologicznego

22/05/09 11:57:36

witam Panie Doktorze 21 kwietnia miałam laparospopie ponieważ miałam podejrzenie ciąży pozamacicznej-nie znależli jej, więc zrobili mi 22 kwietnia łyżeczkowanie. Wczoraj dostałam wezwanie do szpitala po odbiór wyniku histopatologicznego i na usg, więc dzisiaj pojechałam. W rozpoznaniu mam napisane; UTKANIE ENDOMETRIUM ZE ZMIANAMI DOCZESNOWYMI W PODŚCIELISKU W NABŁONKU CEWEK GRUCZOŁOWYCH. Pani doktor zrobiła lekki wywiad, zobaczyła mój wypis i kazała poczekac na USG ale akurat USG robił mój lekarz do którego chodzę już od dłużeszego czasu i leczy mnie na niepłodność, pokazałam mu wynik i on kazał mi iść do domu bez USG, ponieważ mówi że wynik byłby grożny gdybym ja nie była po laparo i abrazji macicy, a tak mam sie niczym nie przejmować. Ale ja się przejmuję ponieważ on mi w kwietniu nie potwierdzia ciąży przez USG ponieważ nie mógł jej znależć.Tylko na jednej z wizyt na moje pytanie czy jestem wogóle w ciąży powiedział że podwyższenie beta HCG powodóje tylko ciąża albo rzadki ale grożny rak..... Także prosze o interpretacje i uspokojenie mnie, ponieważ nie wiem co myśleć????

Mamy Anio?ków na nowej drodze do szcz??cia !!!!!!!!!!!

22/05/09 10:56:15

witam dziewczyny jestem tutaj pierwszy raz, mam do was prośbe 21 kwietnia miałm laparospopie ponieważ miałam podejrzenie ciąży pozamacicznej-nie znależli jej, więc zrobili mi 22 kwietnia łyżeczkowanie.Wczoraj dostałam wezwanie do szpitala po odbiór wyniku histopatologicznego i na usg, więc dzisiaj pojechałam. W rozpoznaniu mam napisane; UTKANIE ENDOMETRIUM ZE ZMIANAMI DOCZESNOWYMI W PODŚCIELISKU W NABŁONKU CEWEK GRUCZOŁOWYCH. Pani doktor zrobiła lekki wywiad, zobaczyła mój wypis i kazała poczekac na USG ale akurat USG robił mój lekarz do którego chodzę na usg, poznała mnie, pokazałam mu wynik i on kazał mi iść do domu bez USG, ponieważ mówi że wynik byłby grożny gdybym ja nie była po laparo i abrazji macicy, a tak mam sie niczym nie przejmować. Ale ja się przejmuję ponieważ on mi w kwietniu nie potwierdziła ciąży przez USG ponieważ nie mógł jej znależć.Tylko na jednej z wizyt na moje pytanie czy jestem wogóle w ciąży powiedział że podwyższenie beta HCG powodóje tylko ciąża albo rzadki ale grożny rak..... Także co o tym myslicie????Prosze poradzcie mi>>>>

problemy z płodnością... POZYTYWNA GRUPA WSPARCIA

06/05/09 10:42:19

Netula cześć, wiesz ja straciłam ciąże kilka dni przed Tobą 22kwietnia miałam łyżeczkowanie i wcześniej laparo i powiem Ci że ja nie krwawiłam(bardzo skąpo zaraz po łyżeczkowaniu)a przez następne dni to już nie była krew. Pytałam lekarza kiedy mogę spodziewać się okresu to powiedział że nie wiem, może za 30 dni........A jak było u Ciebie???(jeżeli moge zapytać) co się stało???

Szczesliwe GRUDNIOWECZKI 2009!

24/04/09 15:33:48

witam was dziewczyny, równiez te które przybyły podczas mojej nieobecności.... Diamenciara pocieszałaś mnie, teraz ja stram się pocieszyc Ciebie bo wiem co przeszłaś......łzy oczyszczają organizm i powodują ulge ale ból i pretensje do świata pozostają.... Dla mnie to najgorszy tydzien w życiu, straciłam zaufanie do lekarza u którego 2 lata sie leczę.....poszłąm w niedzielę do szpitala, pani doktor zrobiła usg i mów że mam lewy jajowód powiekszony że pewnie tam ciąża pozamaciczna więc przygotowanie do operacji, zrobiła mi bete wynik 247.....w poniedziałek miał dyżur mój lekarz, zrobił mi usg i mówi że pęcherzyk jest w prawym jajowodzie, że we wtorek operacja jak bedzie mocno zrośnięty z jajowodem to wytną mi jajowód-to super myśle ale boli mi lewy we wtorek operacja.......pod wieczór mój mąż zawołał lekarza który mnie operował bo musiałam wiedzieć co mi wycieli...a on mi mów że ciaży w żadnym jajowodzie nie było, aż wzywał na blok profesora bo był zaskoczony...macica wskazuje ze jest on w macicy, że nie zrobili mi łyżeczkowania tylko pobiorą betę aby sprawdzić jak przybywa i wtedy na drugi dzien wylyżeczkuja mnie...... w środe okazało się że bete mam20 czyli lekko spada więc znowu narkoza i łyżeczkowanie..........t natura podobno samam to reguluje,także przeżycie straszne i nie wiem co mam dalej robić....na razie boli brzuch jak cholera....... Pozdrawiam wszystki grudnióweczki, dbajcie o swoje fasoleczki

Szczesliwe GRUDNIOWECZKI 2009!

19/04/09 09:07:10

witam Was w słoneczny dzionek, chciałabym się z Wami pożegnać, oczywiście jak wrócę ze szpitala bede podczytywać Wasz wątek, jednak myśle że nie szybko dołączę znowu do cięzarówek skoro teraz czekałam 2,5 roku.... :cry: Życzę Wam wszystkim samych słonecznych dni, radości z każdego objawu ciąży, dbajcie o Wasze fasoleczki i szczęśliwych rozwiązań na gwiazdkę :lol: