******** S I E R P N I Ą T K A 2007 *********

28/12/07 18:36:12

Witam Was dziewczyny po dłuuuuuuuuuuuuugiej przerwie. Dawno tu nie zaglądałam a to dlatego że cały czas pochłania mi mały brzdąc. Mam nadzieję, że święta Wam minęły w miłej i rodzinnej atmosferze :) Oglądnęłam też Wasze dzieciaczki i oczom nie wierzę, że aż tak się zmieniły. Czytałam właśnie o problemie Martusi.... I opiszę coś co mi się przydażyło, może Cię ukierunkuje na jakieś działania.... To było też m.in. przyczyną tego że tu nie zaglądałam.... Jakiś czas po porodzie ... ok 2-3 miesięcy zaczełam się źle czuć .... spadł mi apetyt, waga leciała jak oszalała w dół, czułam wewnętrzny niepokój, rozdrażnienie, lęki ... podejrzewałam u siebie depresje lub nerwicę, biegałam po lekarzach rodzinnych wszyscy mi odpowiadali, że to osłabienie po porodzie i ciąży ... ale czas upływał a u mnie coraz gorzej, do tego stopnia, że bałam się zostawać sama w domu z małym, często tak się źle czułam /psychicznie/ że małym musiał się opiekować mój M.... zrobiłam sobie badania krwi .... wszystko ok .... koleżanka mi mówiła, że na depresję poporodową za późno ... nerwica? nie miałam powodów by się czymkolwiek stresować ... poszukałam w necie i skojarzyłam moje objawy do nadczynności tarczycy i co się okazało ... NADCZYNNOŚĆ TARCZYCY!!!!! Nie spodziewałam się tylko, że takie spustoszenie w organizmie może ona spowodować. Byłam u lekarza wszystkie objawy potwierdził, że to objawy nadczynności tarczycy w tym te lęki, niepokoje i rozdrażnienie wewnętrzne. Od tygodnia jestem na lekach hamujących produkcję hormonów przez tarczyce i jest o niebo lepiej.... Dlatego Martusiu spróbuj może pójść tym tropem.... tym bardziej, że po porodzxie tarczyca lubi wariować... Trzymam kciuki by Ci się wszystko uspokoiło :) A Wam mamunie życzę wszystkiego naj naj na nowy rok dla was i waszych pociech. Niech Wam rosną zdrowo!!!!

******** S I E R P N I Ą T K A 2007 *********

31/10/07 07:04:44

cześć mamuśki! widzę, że pojawił się problem napięcia mięśniowego... jedne mamy walczą z nadmiernym /zaciśnięte piąstki/ inne znowy ze zbyt słabym. U nas niestety to drugie. Młody zaraz skończy 3 miesiąc a jak go położę na brzuszku to płacz taki, że zaraz go podnosić trzeba ... już zaczynam się martwić. Tym bardziej, że pediatra powiedział, że jak przez 2 tygodnie się nic nie poprawi to czeka nas rehabilitacja... A widzę, że wasze dzidzie tak pięknie podnoszą główki... Może znacie jakieś ćwiczenia jak go pobudzić? może kark mu masować?

******** S I E R P N I Ą T K A 2007 *********

26/10/07 16:17:14

cześć mamuśki! nie było mnie ohohohoho czasu a tu takie zmiany! ledwo was znalazłam! bardzo fajna nazwa SIERPNIĄTKA :D Widzę też, że nas troszkę przybyło :) oczywiście zajrzałam do galerii i nie mogę się nadziwić jak te nasze dzieci szybko rosną!!!!! jak na drożdżach!!!!! mój mały zbój też się tak zmienił przez ostatni miesiąc, że się nadzwić nie mogę! a najbardziej mnie bawi jego gaworzenie... codziennie coś nowego mu wychodzi i jest przy tym taki zadowolony jakby dokonał nie lada odkrycia :) Widzę też, że niestety pojawiają się jesienne zmory czyli przeziębienia, katarki, kaszelki :( mój miś też miał katarek polecam Euphorbium - 3 dni kuracji troszkę odciągania z noska i po kłopocie :) Pozdrawiam Was ciepło mamuśkii w końcu słoooooooooonecznie! AAA apropo napięcia ja też poproszę info na biuro@mmk.prones.pl - jeżeli można oczywiście :)

******** S I E R P N I Ó W E C Z K I *********

10/09/07 15:48:32

hej ho dziewczyny! czy jeszcze ktoś się ostał z nierozpakowanych? czy już wszystkie są szczęśliwymi mamuśkami? :) dziś w końcu trochę słońca! po kiszeniu się w domu z młodym w końcu można było się wyrwać na jakiś spacer - nie wyobrażam sobie zimy. na spacer to chyba to jakiejś galerii trzeba będzie jeździć :wink: dominiquez pij dużo płynów! pomoże na laktację napewno. Mi jeszcze położna radziła założyć ciaśniejszy stanik - troszkę się bałam zastoju ale chyba coś w tym jest bo jak sobie w nocy przygniotę cycka to później samo mleko leci - tyle się naprodukuje ... dziwne :wink:

******** S I E R P N I Ó W E C Z K I *********

06/09/07 14:16:15

tola dziękuję ci bardzo. uspokoiłaś mnie. już zaczęłam czytać o odwodnieniu i wogule ... uff rzeczywiście rodziłyśmy w tym samym dniu. od dziś nasze dzidki są niemowlakami! :) co do czyszczenia noska - my uzywamy fridy. szybko i sprawnie. młody czasem się nie zorientuje co mu się robi hihihihi a akcje czyszczenia musimy robić codziennie - zawsze się coś przypałęta :wink: