**LUTÓWECZKI 2014**

26/01/14 19:57:32

kurczaczku ogromne gratulacje!!! :D :D :D

*******LISTOPADÓWECZKI 2013*******

31/12/13 10:32:14

Olusia po zalogowaniu się powinnaś widzieć na dole strony wątek prywatny i my tam jesteśmy ;) aga witaj :) U nas z kupkami jest podobnie jak u looi: czasem mała zrobi 2 na dzień, ale najczęściej robi jedną na 2-3, czasem 4 dni i jeśli kupka jest normalna, a mała ładnie moczy pieluszki i dobrze przybiera na wadze, to nie ma się czym martwić :) U nas mała siusia na okrągło, chyba mi się nie zdarzyło, żeby pieluszka nie była zasikana, nawet jak zaglądam pół godziny po zmianie. Moja jest bardzo wrażliwa na mocz i choć używamy pampersów, muszę jej często zmieniać, bo się awanturuje ;) U nas jak te kupki są rzadko, to mała puszcza dużo smrodliwych bączków ;)

*******LISTOPADÓWECZKI 2013*******

19/12/13 16:17:48

MaSha ja daję łyżeczką, bardzo małej smakuje :P Przy pierwszej córci uzywałam huggiesów i lubiłam te pieluchy. Musiały się popsuć od tego czasu :roll: Teraz ich nie ma, Twoja mama chyba z zagranicy załatwiła? Galaxxia kokomona dobrze radzi ze spirytusem :) Kokomona dobrze, że małej się poprawiło.

*******LISTOPADÓWECZKI 2013*******

19/12/13 11:33:49

agaciaz, maSha dziękuję :cmo: Zdrówka także dla Was i dla Paulinki! Wszyscy musimy być zdrowi na święta ;) Adusia to rzeczywiście się onosiliście z tym nosidełkiem :wink: My tez nie bierzemy dodatkowych, chociaż pediatra namawia na rota... Ale starszej też nie szczepiliśmy i nic się nie działo na szczęście. Dzieci na piersi dostają jeszcze p-ciała w mleku mamy. galaxxia rzeczywiście długo się trzyma :shock: A czymś przemywasz? Może pępowina była wyjątkowo gruba...

*******LISTOPADÓWECZKI 2013*******

19/12/13 09:44:24

Dzień dobry, nadzieja, Olusia witajcie po przerwie :D Kokomona miałam coś podobnego z małą wczoraj, o czym Ty pisałaś - marudzenie i płacz non-stop od 16 do 22 :shock: :( ale nas wymęczyła i siebie zresztą chyba najbardziej... Ale kolkami bym tego nie nazwała :? nie wiem, co to było, może rzeczywiście skok. Potem ślicznie przespała cała noc i ładnie jadła o 3, a potem o 5 sama jej wcisnęłam drugiego cycka, bo już mało mi go nie rozsadziło ;) I koszulę miałam zalaną mlekiem. Teraz rano trochę pomarudziła i własnie zasnęła. A starsza złapała jakiegoś wirusa, wczoraj miała temp. i nos zatkany. Dziś m. obudził się z katarem... także u nas niewesoło :( MaSha straszne ceny tych szczepionek...