pytanie

03/03/07 20:16:11

Czyli jeśli duphaston pomoże na drugą faze cyklu to dlaczego poziom progesteronu jest niski,przecież duphaston ma go podnosić?Acha więc u mnie wzrost temperatury wskazywał na owulacje ale poziom progesteronu mógł sie obniżyc póżniej tak?I jeszcze jedno pytanie czy taki monitoring cyklu może pomóc zajśc w ciąze,i czy monitoring obejmuje również czas po owulacji?

pytanie

03/03/07 17:27:19

Witam Prosze o wyjaśnienie bo nie rozumiem.Biore duphaston od 16 dnia cyklu 2 razy dziennie przez 10 dni.Według mnie dochodzi u mnie do owulacji,poznaje to po tym że wzrasta mi temperatura bardzo wyrażnie i mam ból owulacyjny i wszystkie objawy śluzu.Wczoraj odebrałam wynik poziomu progesteronu.Robiłam go 20 dnia cyklu czyli 6-7 dni po owulacji.Wynik mam 0,50 a norma dla fazy lutealnej jest od 6.0.Temperatura nadal jest podwyższona.Czy to świadczy o tym że nie miałam owulacji czy że mam tak mało progesteronu(tylko dlaczego mam nadal podwyższoną temperature).I czy te 6-7 dni po owulacji to już faza lutealna czy jeszcze faza "środek cyklu" Dziękuje

WSZYSTKIE STARAJACE SIE O DZIDZIUSIA ZGLOSCIE SIE!!!!

22/11/06 22:33:29

Najbardziej w ym wszystkim martwi mnie moja ewentualna ciaza.Jutro moj 25 dzien cyklu i 10-11 dzien po owulacji(zaplodnieniu) czy jutromoge juz wykonac test ciazowy bo na test z krwi nie mam szansy,u nas nie robia.I na dodatek rozbolalmnie zab identystka przepisalami bezpieczny antybiotyk czy antybiotyki nie spowoduja poronienia?

WSZYSTKIE STARAJACE SIE O DZIDZIUSIA ZGLOSCIE SIE!!!!

22/11/06 22:32:35

Najbardziej w ym wszystkim martwi mnie moja ewentualna ciaza.Jutro moj 25 dzien cyklu i 10-11 dzien po owulacji(zaplodnieniu) czy jutromoge juz wykonac test ciazowy bo na test z krwi nie mam szansy,u nas nie robia.I na dodatek rozbolalmnie zab identystka przepisalami bezpieczny antybiotyk czy antybiotyki nie spowoduja poronienia?

WSZYSTKIE STARAJACE SIE O DZIDZIUSIA ZGLOSCIE SIE!!!!

22/11/06 12:21:04

hm teraz to juz wogule nie wiem co myslec jak poczytalam wasze wypowiedzi.Wole wybaczyc i powyciagac konsekwencje.A odejsc jakbym chciala tonie mam i tak gdzie.Siedze w domu nie pracuje,mam male dzieci, na rodzicow nie moge liczyc i nie chce.Same widzicie jak jestem uzalezniona i choc bym nie wiem jak nie myslala moj byt zalezy od meza.Bez pracy,mieszkania nic nie moge. :( Czasami to jestem zla ze sie tak wpakowalam,ale zawsze chcialam siedziec w domku z dziecmi i do tej pory bylo mi dobrze.Maz niezle zarabia, jest bardzo wzietym tlumaczem.A ja potrafie tylko szyc i dziergac.Strasznie wam smece ale dzis w jakis sposob runa moj swiat.